niedziela, 1 listopada 2026



Największym problemem prawicy jest hiperinflacja wielkich słów. Wokół TK zaś odpalono pełen protokół histerii: Morawiecki krzyczy o wojnie domowej, Korwin wzywa wojsko do puczu, a Stanowski spod palmy w Afryce przywołuje Berię i ogłasza koniec demokracji.

Cały ten apokaliptyczny teatr - "seryjny samobójca", wnioski o przyspieszone wybory i wskrzeszanie Marka Jurka - rozgrywa się wyłącznie o to, czy Bogdan Święczkowski zachowa gabinet. Prawica zużywa atomową amunicję w banalnej wojnie o pieczątki, błyskawicznie przepalając emocje własnych wyborców.

Bańka polityczno-medialna nie chce przyjąć do wiadomości jednej rzeczy: po dekadzie awantur o sądy Polacy mają pełną znieczulicę na hasło "Trybunał Konstytucyjny". Dla zwykłego obywatela spór o to, kto tam jest legalny, a kto uzurpatorem, jest dziś kompletnie abstrakcyjny i przezroczysty.

Wybory wygrywa się i przegrywa przy dystrybutorze paliwa, w cenach mieszkań i zawartości portfela przy kasie. Ludzi obchodzi koszt życia, a nie rekonstrukcja stanu wojennego na X. Dopóki prawica grzeje histerię o Święczkowskiego zamiast gospodarki, robi rządowi darmową przysługę.

x.com/widzimysiejutro


W obliczu rekordowo wysokich deficytów budżetowych w regionach, rosyjskie władze rozpoczęły zwolnienia pracowników instytucji sektora publicznego. Gubernatorzy i przedstawiciele władz regionalnych tłumaczą te decyzje koniecznością oszczędzania i walki z biurokracją. Według obliczeń Vot Tak, rosyjskojęzycznej redakcji TVP, zwolnienia dotknęły już co najmniej 24 rosyjskie regiony.

29 października instytucje miejskie w Petersburgu otrzymały specjalne zarządzenie o redukcji personelu o 15 proc. O sprawie napisał lokalny portal Fontanka. Zmiany kadrowe mają zostać zakończone do kwietnia 2027 roku i obejmą szkoły, szpitale i instytucje, które wcześniej były częścią państwowego systemu drogowego.

Pracownicy trzech placówek oświatowych poinformowali z kolei portal Bumaga o planowanych zwolnieniach. Na przykład jedna ze szkół w rejonie kalininskim zlikwidowała już część wakatów, co doprowadziło do obniżenia premii nauczycielskich: wcześniej środki przeznaczone na nieobsadzone stanowiska były redystrybuowane na wypłatę premii.

Podobna sytuacja ma miejsce w obwodzie irkuckim. Gubernator Igor Kobziew ogłosił zamiar redukcji liczby urzędników regionalnych o 15 proc. A na najniższym szczeblu lokalnym zwolnienia dotyczą również zwykłych pracowników instytucji publicznych.

Na przykład w okręgu niżnielimskim zwolnienia dotknęły personel techniczny w szkołach, przedszkolach i instytucjach kulturalnych. Paweł Bieriezowski, starosta okręgu, mówił o trudnościach finansowych i konieczności zwolnień pracowników.

– Są poważne problemy z budżetem, tniemy wydatki (...). Sytuacja się pogarsza: doszliśmy do punktu, w którym planując przyszłoroczny budżet, jesteśmy zmuszeni do redukcji etatów w administracji i sektorze publicznym. To nie tylko problem naszego obwodu; „To problem dla regionu i innych jednostek wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej – stwierdził Bieriezowski.

Według obliczeń Vota Taku, w co najmniej 24 regionach Rosji władze albo już dokonują redukcji etatów w agencjach i instytucjach rządowych, albo oficjalnie przygotowują się do redukcji etatów. W 16 regionach ogłoszono publicznie zmiany kadrowe, a w kolejnych ośmiu redukcje etatów są uwzględnione w zatwierdzonych programach „regionalnej odbudowy finansowej”.

W niektórych regionach zwolnienia rozpoczęły się rok temu. I tak, już w grudniu 2025 r. szef Republiki Jakucji, Aisen Nikołajew, poinformował, że ponad 300 pracowników zostało zwolnionych Już zwolniono pracowników agencji rządowych. Władze planują ponadto zwolnić około 2000 kolejnych osób w ciągu najbliższych kilku lat. Około 70 proc. zwolnień ma dotyczyć kadry administracyjnej i kierowniczej.

W maju 2026 r. gubernator obwodu kurskiego Aleksandr Chinsztejn poinformował o zwolnieniu 882 pracowników w 179 agencjach rządowych. Według niego liczba pracowników sektora publicznego w obwodzie zmniejszyła się o 4,4 proc.

W obwodzie astrachańskim skala cięć kadrowych była jeszcze większa. W maju władze obwodowe ogłosiły zwolnienie 1640 pracowników agencji i instytucji rządowych. Spośród nich tylko 153 stanowiska były bezpośrednio przypisane do agencji rządowych, a pozostałe 1487 do agencji rządowych. Zatem około 91 proc. stanowisk zlikwidowanych w obwodzie astrachańskim dotyczyło tych agencji, a nie biurokracji.

Od początku pełnowymiarowej wojny Liczba rosyjskich regionów z deficytem budżetowym wzrosła z 6 do 56. Władze regionalne uzasadniły podjęte działania jako niezbędne do zrównoważenia budżetu. Postanowiono przeznaczyć ponad 200 milionów rubli zaoszczędzonych na zwolnieniach na wsparcie weteranów wojny z Ukrainą i ich rodzin.

W obwodzie rostowskim rząd podjął decyzję o połączeniu państwowych centrów zatrudnienia w jedną strukturę. Zgodnie z dokumentem, do 1 września 2026 r. personel nowego regionalnego centrum kadrowego ma zostać zredukowany o 453 stanowiska.

W obwodzie samarskim trwa jedna z największych kampanii na rzecz zwolnień urzędników. W maju gubernator Wiaczesław Fiodoriszczew ogłosił zamiar redukcji liczby urzędników o około 17 proc., z 4800 do 4000.

W Moskwie mer Siergiej Sobianin zatwierdził w marcu 15 proc. redukcję liczby urzędników i kadry kierowniczej w podległych im organizacjach. 2026. Pracownicy bezpośrednio świadczący usługi socjalne mieli pozostać bez zmian.

W obwodzie biełgorodzkim gubernator Wiaczesław Gładkow zarządził natychmiastową redukcję o 20% liczby ministerstw, departamentów i organizacji w strukturze rządu.

centrumeuropy.pl