wtorek, 16 października 2018
Pierwsze polityczne kroki stawia w swoim rodzinnym Szczecinie. Współtworzy The Temple of Fullmoon i The Black Order, młodzieżowe organizacje neonazistowskie. Z kolegami wydaje dwa ziny: „Odalę” oraz „Waderę”. Czego w tych periodykach nie ma: wychwalanie Adolfa, fetyszyzacja swastyki, nazi blackmetal, Varg Vikernes, negowanie Holocaustu, „ezoteryczny narodowy socjalizm” i „pierwotny poganizm”, lata nowej ery liczone od urodzin Hitlera, wyższość rasy aryjskiej, Światowy Kościół Twórcy, soczysty antysemityzm i panslawizm – w zasadzie całe neonazistowskie bingo. Z muzyki młody Piskorski poleca wrocławski nazi blackmetalowy Graveland i („nie tylko ze względu na formę, lecz także treść merytoryczną”) białych suprematystów z Honoru. Z wokalistą tego pierwszego, Robertem Fudali, ps. Rob Darken, znają się zresztą jeszcze z The Temple of Fullmoon.
Wydawcami „Odali” i „Wadery” są, obok Piskorskiego, Igor Górewicz i Marcin Martynowski. Razem prowadzą też wydawnictwo Folk. „Adolf Hitler przywrócił nam naszą szlachetną wizję, dał nam siłę do marzeń, do tworzenia nowych cywilizacji”, możemy przeczytać na okładce opublikowanej przez nich broszurki Narodowy socjalizm, którą tłumaczy Piskorski. Jej autorem jest David Myatt, brytyjski neonazista i okultysta, współpracownik terrorystów z Combat 18. „Odala” umajona jest cytatami z Führera – „Wszystko, co nie wywodzi się z dobrej rasy, jest śmieciem”, możemy sobie przeczytać grubą czcionką. „Jakie inne doktryny, prócz faszyzmu i narodowego socjalizmu, i jakie inne kraje, prócz Italii i Trzeciej Rzeszy, osiągnęły tak wielkie zyski materialne i duchowe w tak krótkim czasie, stawiając czoło tak wielu przeszkodom?”, pytają retorycznie autorzy jednego z artykułów.
krytykapolityczna.pl
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
