Pomimo pozytywnego rozstrzygnięcia konfliktu o Karabach, Republika Azerbejdżanu z roku na rok zwiększa nakłady na armię. Przed wybuchem tzw. II wojny karabachskiej (27 września – 10 listopada 2020 r.) Baku przeznaczyło w 2019 r. na armię około 1,85 mld $ (około 3,85% PKB). Drastyczny wzrost nakładów zaobserwowano od 2022 r. W 2022 r. i 2023 r. azerbejdżańskie wydatki na wojsko wyniosły odpowiednio 2,7 mld $ (około 4,5% PKB) i 3,1 mld $ (prawie 5% PKB). W 2024 r. wzrosły one do poziomu 3,8 mld $ (około 5% PKB). Na 2025 r. azerbejdżańskie władze zabezpieczyły ponad 5 mld $ na armię (ponad 6,5 % PKB). Większość sprzętu wojskowego Azerbejdżan pozyskiwał o dziwo nie z Federacji Rosyjskiej, jak miało to miejsce w przeszłości, a głównie z Państwa Izrael oraz Republiki Tureckiej. Większe zakupy dokonywał również w Republice Włoskiej oraz Islamskiej Republice Pakistanu. Głównymi produktami sprowadzanymi przez Republikę Azerbejdżanu były drony, systemy obrony powietrznej, systemy rakietowe, samoloty transportowe oraz myśliwce czwartej generacji. W 2024 r. przeznaczył aż 2,2 mld $ na import broni z zagranicy. Wszystko to w momencie gdy Azerbejdżan ma znaczącą, bo aż trzykrotną przewagę militarną na Armenią, z którą jest w stanie wojny od lat 90. XX w. Wydawałoby się, że oba kraje są coraz bliżej podpisania traktatu pokojowego. Tak deklarowały jeszcze w marcu br., ale strony nadal nie podpisały go. Wynika to z rozbieżności m.in. w związku z tzw. korytarzem zangezurskim czy też armeńską konstytucją. Kwestie te będą rozwinięte w dalszej części tekstu. To, co najistotniejsze to, że pomimo deklaracji chęci zawarcia traktatu pokojowego przez obie trony, te nadal wydają rekordowe kwoty na armię.
(...)
Drugim najważniejszym partnerem handlowym pozostała Republika Turecka. Całkowity wolumen wyniósł w 2022 r. 4,82 mld $ (9%), w 2023 r. 7,65 mld $ (15%), a w 2024 r. 8 mld $ (17%). Wzajemna wymiana handlowa wzrosła od rosyjskiej inwazji na Ukrainę o ponad 40%. Relacje gospodarcze z Republiką Turecką będą nadal jednymi z najistotniejszych dla Republika Azerbejdżanu, co w głównej mierze wynika z istotnych więzi politycznych łączących oba kraje. Na terenie Turcji znajdują się niezwykle istotne projekty energetyczny – ropociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan (BTC) oraz gazociąg Transanatolijski (TANAP). To m.in. tymi instalacjami przesyłane są dalej azerbejdżańskie surowce, które ostatecznie trafiają choćby do krajów unijnych. Natomiast w kontekście wymiany innych towarów niż węglowodory kluczowe ma być powstanie korytarza lądowego łączącego Republikę Turecką z Republiką Azerbejdżanu. Na obecny moment oba kraje graniczą ze sobą wyłącznie za pośrednictwem azerbejdżańskiej eksklawy Nachiczewan. Umowa z Szuszy podpisana 15 czerwca 2021 r. wspominała już o inwestycjach związanych z tym właśnie obszarem. Zaangażowanie w tę inicjatywę potwierdziła umowa turecko-azerbejdżańska z 25 września 2023 r., podpisana dosłownie kilka dni po odzyskaniu całkowitej kontroli nad Karabachem przez Azerbejdżan. Poza budową kolei mającej połączyć oba kraje, wzięto też pod uwagę inwestycje energetyczne. W marcu 2025 r. oddano już do użytku gazociąg Iğdır-Nachiczewan. Całość inwestycji wydaje się jednak problematyczna z uwagi na stanowisko Republiki Armenii, która nie bierze w ogóle pod uwagę żadnej drogi eksterytorialnej biegnącej przez jej teren, a którą strona turecka i azerbejdżańska określa mianem korytarza zangezurskiego. W przypadku braku porozumienia ze stroną armeńską, alternatywą mogłaby być droga biegnąca przez Islamską Republikę Iranu. W tym celu powzięto również pierwsze kroki pod koniec 2023 r. Jednak Ankarze i Baku będzie zależeć głównie na forsowaniu idei korytarza zangezurskiego, co może w przyszłości przerodzić się w kolejną odsłonę zbrojnego konfliktu pomiędzy Armenią, a Azerbejdżanem. Kwestia ta stoi też na przeszkodzie podpisaniu traktatu pokojowego pomiędzy Baku a Erywaniem.
Rosnący wolumen handlowy Republiki Azerbejdżanu zaobserwowano również w przypadku Federacji Rosyjskiej oraz Chińskiej Republiki Ludowej. W przypadku Rosji wolumen handlowy w 2022 r. wyniósł 3,7 mld $ (7%), w 2023 r. 4,36 mld (8,5%), a w 2024 r. 4,8 mld (10%). Wymiana handlowa pomiędzy obydwoma krajami od 2021 r. wzrosła o ponad 50%. We wzajemnych relacjach handlowych nie doszło do tak ogromnego wzrostu wolumenu jak miało to miejsce w przypadku rosyjsko-armeńskiej wymiany handlowej. Mimo to Federacja Rosyjska pozostaje jednym z istotniejszych partnerów gospodarczych dla Republiki Azerbejdżanu. W związku z tym nie ma mowy o przyłączaniu się tego kraju do zachodnich sankcji wymierzonych w Moskwę. Wiąże się to z istotnymi więzami ekonomicznymi łączącymi oba kraje. Jakich? Około 90% azerbejdżańskich produktów spożywczych trafia do Rosji, ale z drugiej strony sam Azerbejdżan sprowadza z tego kraju produkty zbożowe. Federacja Rosyjska jest też jednym z głównych rynków zbytu dla azerbejdżańskich produktów niezwiązanych z sektorem energetycznym. Władzom w Baku zależy na tym by właśnie ten segment gospodarki rozwijał się w dalszym stopniu, a krajowy wzrost nie bazował w głównej mierze na węglowodorach. Jednak obustronne umowy związane z sektorem energetycznym pozostają nadal kluczowe. Azerbejdżan w kryzysowych momentach pozyskiwał gaz od Rosji o czym wspomniane było już w wyższej części tekstu. Daje to też rządowi w Baku kartę przetargową w obliczu zachodnich sankcji nałożonych na Moskwę. Potencjalny reeksport jej surowców energetycznych do Europy może odbywać się za pośrednictwem azerbejdżańskiej infrastruktury. Oba kraje w wymiarze handlowym łączy też rozwijana inicjatywa korytarza Północ-Południe, w który zaangażowana jest Islamska Republika Iranu. Wymiana handlowa za pośrednictwem tego projektu infrastrukturalnego jest już realizowana, ale jego kluczowe elementy mają zostać ukończone do końca 2025 r. Wyraża to m.in. porozumienie azerbejdżańsko-rosyjskie zawarte w Moskwie 21 grudnia 2024 r., na mocy którego strony mają zwiększyć wzajemny wolumen handlowy na tym odcinku od 2028 r. Pomimo napięć politycznych, do których doszło na linii Azerbejdżan-Rosja oba kraje zacieśniają współpracę handlową. Wyrazem tego jest podpisanie deklaracji o współpracy sojuszniczej 22 lutego 2022 czyli na dwa dni przed rosyjską inwazją na Ukrainę oraz szeregu umów o współpracy z dnia 19 sierpnia 2024 r. W przypadku umów z 2024 r. prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin osobiście odwiedził Azerbejdżan. Ostatnia taka wizyta miała miejsce w 2018 r.
(...)
Od 2003 r. władzę w Republice Azerbejdżanu nieprzerwanie sprawuje prezydent Ilham Alijew. Jako głowa państwa dzierży ją w pełni autorytarnie. Podwaliny pod ten system rządów położył jego owiany legendarnym nimbem ojciec Hejdar Alijew – wieloletni lider azerbejdżańskiej SRR oraz prezydent tego niepodległego kraju w latach 1993-2003. Wzmocnił go prezydent Alijew, który w trakcie swojej drugiej kadencji zarządził w 2009 r. referendum konstytucyjne. Na jego mocy zniesiono limit kadencyjności dla urzędu głowy państwa. Kolejne zmiany konstytucyjne nadeszły w 2016 r., kiedy to prezydent Ilham Alijew wydłużył prezydencką kadencję do 7 lat oraz utworzył urząd wiceprezydenta dla swojej małżonki – Mehriban Alijew. To pozwoliło mu skupić w swoich rękach pełnię władzę wykonawczą. Władze ustawodawcza oraz sądownicza mają wyłącznie wymiar symboliczny. Wszystko to nie pozwala w sposób pełny stworzyć jakichkolwiek, znaczących form opozycji w azerbejdżańskim życiu politycznym. Te poddawane są licznym represjom. Dotyczy to też wszelkiej maści niezależnych organizacji pozarządowych oraz mediów. Sytuacja międzynarodowa po rosyjskiej inwazji na Ukrainę dała kolejne możliwości by wzmocnić mandat do rządzenia.
Od marca 2022 r. azerbejdżańska armia testowała możliwości rosyjskich mirotworców. Ci stacjonowali na terenie Górskiego Karabachu na mocy zawieszenia broni kończącego tzw. II wojnę karabachską (27.09-10.11.2020). Choć Azerbejdżan odzyskał sporą część Karabachu oraz terytoria leżące wokół tego obszaru z rąk Ormian, okupujących te ziemie od lat 90. XX w., to nie udało mu się odzyskać pełnej kontroli nad tym rejonem. W związku z tym kolejna okazja mogła nadarzyć się w momencie gdy siły zbrojne Federacji Rosyjskiej były skoncentrowane na wojnie z Ukrainą. Rosyjskie siły pokojowe zwane mirotworcami okazały się bierne w obliczu blokady quasi-republiki Górskiego Karabachu trwającej od grudnia 2022 r. oraz w momencie upadku tamtejszego, separatystycznego rządu we wrześniu 2023 r. Ten ugiął się pod naporem wojsk azerbejdżańskich. Tym samym prezydent Ilham Alijew zrealizował to, czego nie był w stanie dokonać jego ojciec Hejdar Alijew. Kraj ogarnęła euforia, a poparcie dla urzędującej głowy państwa osiągnęło ogromny poziom. To według niektórych badań mogło osiągnąć w 2024 r. poziom ponad 90%. Sprawa karabachska była w końcu mitem założycielskim dla niepodległego Azerbejdżanu. Cała ta sytuacja pozwoliła azerbejdżańskim władzom domknąć działalność kolejnych, niezależnych organizacji pozarządowych, mediów czy też nieformalnych liderów opozycji. Retoryka wojenna jest nadal podtrzymywana przez azerbejdżańskie władze, które wolą skupiać uwagę społeczną na konflikcie z Armenią, a nie problemach społeczno-ekonomicznych. Azerbejdżan wielokrotnie wspominał i nadal wspomina o tzw. zachodnim Azerbejdżanie, którego terytorium pokrywa się z ziemiami dzisiejszej Republiki Armenii czy też o połączeniu lądowym z eksklawą Nachiczewan oddzieloną od centralnej części kraju przez południową, armeńską prowincję Sjunik. Agresywna retoryka Baku oddala perspektywę zawarcia pokoju z Erywaniem.
Aresztowania i represje były nieodłącznym elementem jaki stosują władze Baku, ale te nasiliły się w listopadzie 2023 r. Zaraz po wrześniowym odzyskaniu kontroli nad Górskim Karabachem, a przed przyspieszonymi wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 7 lutego 2024 r. Na obecny moment w azerbejdżańskich aresztach przebywa ponad 300 dziennikarzy, działaczy społecznych oraz opozycyjnych polityków. Władze uderzyły głównie w takie opozycyjne stacje jak Abzas Media, Toplum TV, Kanal 13 oraz Meydan TV. Swoją działalność zamknęła m.in. agencja informacyjna Turan. Oficjalnym powodem są kwestie finansowe. Wielu opozycjonistów zdecydowało się na wyjazd z kraju, ale zamknięta od marca 2020 r. granica lądowa pozwala władzom uniemożliwić in ten proceder. Klimat polityczny w kraju pozwala bez problemu wygrywać kolejne, fasadowe wybory. W przyspieszonych, lutowych wyborach prezydenckich, według oficjalnych danych zdobył on ponad 92% poparcie, a jedyni dopuszczeni do rywalizacji przeciwnicy spełniali rolę koncesjonowanej opozycji. Rzecz jasna OBWE stwierdziło w swoim raporcie, że klimat przedwyborczy oraz wyborczy był daleki od jakichkolwiek, demokratycznych standardów. Podobny wymiar miały wybory parlamentarne z 1 września 2024 r. i lokalne z 29 stycznia 2025 r. O ile prezydenckie mogły poszczycić się dużą frekwencją rzędu ponad 76%, tak te parlamentarne oraz lokalne już nie. Odpowiednio frekwencja wynosiła około 37% i 31%. Wynika to z niskiego zaufania do struktur parlamentarnych oraz lokalnych połączony z brakiem wiary, że mogą one odpowiadać za istotne zmiany. Większą sprawczość postrzega się w głowie państwa, co nie jest nieuzasadnione, ale to w wyborach lokalnych istnieje niewielka, ale jednak możliwość wybrania alternatywy.
(...)
Republika Azerbejdżanu to praktycznie jedyny kraj na Kaukazie Południowym, który może prowadzić podmiotową politykę zagraniczną. Na taki komfort nie mogą sobie pozwolić ani Gruzja, ani Republika Armenii. Inwazja rosyjska na Ukrainę jeszcze bardziej wzmocniła pozycję regionalną Azerbejdżanu. Kraj ten stanął się jeszcze bardziej istotny, w szczególności w segmentach ekonomicznym oraz handlowym.
Głównym partnerem Republiki Azerbejdżanu pozostaje Republika Turecka. Współpraca pomiędzy obydwoma krajami widoczna jest praktycznie w każdym wymiarze – od politycznego po współpracę kulturową, wojskową czy kulturową. Oba kraje łączy też bliskość historyczna wyrażana przez władze oraz społeczeństwa obu krajów hasłem „jeden naród – dwa państwa”. Współpraca polityczna utrzymywana jest na wysokiej stopie od lat 90. XX w., kiedy to Baku w trakcie I wojny karabachskiej (1991-1994) było zdane praktycznie tylko na Ankarę. Republika Turecka była też głównym orędownikiem integralności terytorialnej Republiki Azerbejdżanu. To stawiało ją w roli gwaranta bezpieczeństwa. Ankara wspierała też wszelkie wysiłki Baku mające na celu odzyskanie utraconych ziem. Nawet kiedy Azerbejdżan rozwiązywał ten problem metodami siłowymi w trakcie II wojny karabachskiej (27 października – 10 listopada 2020 r.) czy też w trakcie trzeciej odsłony tego konfliktu (19-20 września 2023 r.). Te zwycięstwa nie byłyby możliwe gdyby nie tureckie wsparcie wojskowe. Turcja dla Azerbejdżanu jest też istotna jako hub dla jej węglowodorów. Jednak by współpraca gospodarcza mogła wejść na jeszcze wyższy etap, oba kraje potrzebują nieprzerwanego połączenia lądowego, co już zostało wspomniane w niniejszej analizie. W tym przypadku Ankara również jest bezkrytycznym orędownikiem sprawy azerbejdżańskiej, by ta mogła wreszcie otrzymać połączenie lądowe ze swoją eksklawą w Nachiczewanie. Na przeszkodzie stoi tu postawa Republiki Armenii oraz innego, regionalnego gracza – Islamskiej Republiki Iranu. Teheran nie zakłada już żadnych, większych korekt terytorialnych w regionie i daje o tym znać przygranicznymi manewrami wojskowymi[44]. Tym bardziej Azerbejdżanowi zależy na poszerzaniu tureckich wpływów w regionie, gdyż to oznacza ograniczenie tych rosyjskich oraz irańskich. (...)
Istotne zmiany zaszły natomiast w relacjach z Federacją Rosyjską. Republika Azerbejdżanu wykorzystując rosyjskie zaangażowanie na Ukrainie doprowadzała do dalszej eskalacji na terenie Kaukazu Południowego. Była też w większym stopniu odpowiedzialna za łamanie zawieszenia broni w obrębie quasi-republiki Górskiego Karabachu oraz na granicy armeńsko-azerbejdżańskiej. W ostatecznym rozrachunku agresywna polityka Baku doprowadziła do odzyskania pełnej kontroli nad Karabachem, co doprowadziło do zakończenia rosyjskiej misji pokojowej w regionie w kwietniu 2024 r. Ta pierwotnie miała realizować swój mandat do listopada 2025 r.[45]. Sytuacja ta doprowadziła do ograniczenia wpływów rosyjskich w regionie, co spotkało się z chłodną reakcją Rosji. Nie tylko ta kwestia wpłynęła na ochłodzenie wzajemnych relacji.
(...)
Sytuacja gospodarcza oraz handlowa w Republice Azerbejdżanu prezentuje się na obecny moment pozytywnie. Choć początkowo wpływ inwazji rosyjskiej na Ukrainę okazał się negatywny dla azerbejdżańskiej gospodarki, tak z roku na rok wachlarz możliwości ekonomicznych dla Baku poszerzał się. Azerbejdżan w jeszcze większym stopniu zacieśnił swoje relacje gospodarcze z Federacją Rosyjską oraz Chińską Republiką Ludową, ale również stał się jeszcze istotniejszym dostawcą węglowodorów do Unii Europejskiej.
centrumrosja.com