Aktywne działania ukraińskich wojsk w Obwodzie Chersońskim przyniosły efekty nie tylko na samym froncie. Skuteczne przeprawy Ukraińców przez Dniepr i utworzenie przyczółka na prawym brzegu rzeki na tyle rozwścieczyło Putina, że zaakceptował on zmiany najwyższych dowódców w trakcie toczonych walk. Swoje stanowisko utracił przede wszystkim dowodzący rosyjskim zgrupowaniem „Dniepr” generał pułkownik Oleg Makarewicz.
Oficjalnego powodu dymisji nie podano, jednak wszystko wskazuje na to, że odwołanie Makarewicza było związane z ostatnimi sukcesami Ukraińców w dorzeczu Dniepru. W rosyjskiej Wikipedii dodatkowo wskazano, że powodem usunięcia był „skrajny brak inicjatywy w dowodzeniu na tym kierunku (południowym - red.), nieznajomość sytuacji na miejscu oraz rozbieżność między rzeczywistym stanem a jego raportami”. Makarewiczowi nie pomogło nawet to, że był on uważany za pupilka Putina. Świadczyło o tym chociażby spotkanie z rosyjskim prezydentem podczas jego wizyty w południowo-wschodniej części Ukrainy w kwietniu 2023 roku.
Dodatkowo Makarewicz okazał się bezwzględny, zresztą nie tylko w odniesieniu do Ukraińców, ale również własnych żołnierzy. Jest on zresztą uznawany przez Ukraińców za zbrodniarza wojennego za wydanie 6 czerwca 2023 r. rozkazu wysadzenia tamy-elektrowni wodnej Kachowka, „powodując śmierć miejscowej ludności w wyniku zalania zaludnionych obszarów obwodu chersońskiego, zniszczenia domów, infrastruktury i obiektów rolniczych oraz doprowadzenie do katastrofy ekologicznej na dużą skalę”. Problemy mieli również rosyjscy żołnierze, którzy byli zalewani przez nadciągającą wodę na swoich stanowiskach bojowych.
Pomimo tych „zasług” obecnie informuje się jedynie, że Makarewicz został „przeniesiony do innego ważnego obszaru pracy”. Ze strony internetowej Minoborony wynika, że jest to stanowisko komendanta Akademii Sił Połączonych Sił Zbrojnych Rosji. Co ciekawe, z oficjalnego życiorysu Makarewicza usunięto informację, że brał on udział w tzw. specjalnej operacji wojskowej oraz że w jej trakcie, od kwietnia 2023 r., był dowódcą zgrupowania „Dniepr”.
Ostatecznie Agencja TASS 30 października 2023 r. potwierdziła plotki opublikowane na Telegramie, że miejsce Makarewicza zajął dowódca rosyjskich wojsk powietrzno-desantowych (WDW) generał pułkownik Michaił Tieplinskij. Jest to stosunkowo młody generał (urodził się w 1969 r.).
(...)
Awansowanie go na stanowisko dowódcy zgrupowania „Dniepr” uznano w rosyjskich mediach za sygnał przejścia do bardziej aktywnych działań w tamtym regionie. Miało to też „podnieść morale wśród spadochroniarzy”.
Jednak Ukraińcy pokrzyżowali te plany, i to dosyć skutecznie. Oczywiście według informacji przekazanych przez Minoboronę wiadomo, że „przekazanie spraw i objęcie stanowiska dowódcy grupy »Dniepr« odbyło się sprawnie”. Ruch pojazdów wojskowych i związana z tym aktywność radiowa nie umknęły uwadze Ukraińców. Zlokalizowali oni w mieście Geniczesk punkt stacjonowania sztabu zgrupowania „Dniepr” (m.in. na podstawie zdjęć z kwietniowej wizyty Putina), po czym zbombardowali go, najprawdopodobniej amerykańskimi rakietami MGM-140 ATACMS.
defence24.pl
