środa, 8 kwietnia 2026



Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp.

"Na podstawie rozmów z premierem (Pakistanu - PAP) Shehbazem Sharifem i marszałkiem Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni" - napisał Trump na platformie Truth Social.

Dodał, że rozejm będzie "obustronny", a powodem zgody z jego strony "jest duży postęp w rozmowach na temat długoterminowego POKOJU" z Iranem.
"Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie kwestie sporne z przeszłości zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a okres dwóch tygodni pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie Porozumienia" - poinformował prezydent USA.

PAP


Najintensywniejsze walki toczą się w rejonie na północ od Pokrowska, gdzie agresor kontynuuje natarcie w celu przejęcia kontroli nad Hryszynem. Siły Zbrojne Ukrainy (SZU) – siłami małych grup wojsk desantowo-szturmowych – nadal utrzymują niektóre pozycje pomiędzy północną częścią Pokrowska i Rodynśkem, a wojska rosyjskie starają się je odepchnąć. O obronie skrawków północnej części Pokrowska przez ukraińskich żołnierzy świadczy próba przebicia się tam 425 Samodzielnego Pułku Szturmowego „Skela”, którego nieudany szturm 31 marca na trasie Pokrowsk–Pawłohrad stał się powodem ostrej krytyki dowództwa oddziałów szturmowych. Część środowisk wojskowych i aktywistów oskarżyło ich o nieliczenie się ze stratami i realizowanie pozbawionych sensu operacji.

Wbrew deklaracjom naczelnego dowódcy SZU Ołeksandra Syrskiego, który po raz kolejny w ciągu ostatnich tygodni podniósł skalę sukcesów ukraińskich kontrataków w rejonie Hulajpola (pod koniec lutego – 286 km², a 5 kwietnia – aż 480 km²), działania wojsk ukraińskich na tym kierunku zostały najprawdopodobniej niemal całkowicie zahamowane. Świadczą o tym dane przedstawione 1 kwietnia przez grupę DeepState, która realne zdobycze na tym kierunku ocenia na ok. 200 km².

Jednocześnie nawet o ponad połowę skromniejsze ukraińskie postępy oznaczałyby, że w marcu wojska rosyjskie zajęły mniej terytorium, niż odbili obrońcy, bo jedynie 160 km², czyli o 27% więcej niż w lutym, gdy rosyjskie postępy sięgnęły 126 km². Największa część wszystkich rosyjskich szturmów przypadła na odcinek pokrowski – 29%, następnie konstantynowski – 20% – oraz hulajpolski – 19%. Łącznie te trzy kierunki odpowiadały za około dwie trzecie wszystkich szturmów w marcu. Analitycy zaznaczyli również, że przy utrzymaniu tempa z pierwszych trzech miesięcy br. zajęcie całego obwodu donieckiego nastąpiłoby dopiero w grudniu 2029 r.

1 kwietnia armia rosyjska przeprowadziła kolejny zmasowany atak powietrzny w ciągu dnia (...). Uwzględniając nocny atak rozpoczęty 31 marca, agresor użył w ciągu doby ponad 700 dronów uderzeniowych. Zmasowany atak objął m.in. Łuck i Chmielnicki, a w obwodach czerkaskim, iwano-frankiwskim i zakarpackim uszkodzono obiekty infrastruktury krytycznej. Jego celem było rozproszenie i wyczerpanie środków ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.

W nocy z 2 na 3 kwietnia agresor przeprowadził zmasowane uderzenie kombinowane na obiekty infrastruktury krytycznej z użyciem dronów oraz rakiet balistycznych i manewrujących. Jednym z głównych celów był Charków, gdzie cztery pociski balistyczne uderzyły w wielopiętrowe budynki mieszkalne. Ataki odnotowano też w Zaporożu i Czernihowie oraz Odessie, gdzie celem była m.in. infrastruktura portowa (dochodziło do nich również później – 4, 5 i 7 kwietnia). 3 kwietnia bezzałogowce zaatakowały Sumy, trafiając m.in. w centrum handlowe, a także klinikę weterynaryjną w Fastowie. W kolejnych dniach – 5, 6 i 7 kwietnia – intensywne uderzenia przeprowadzano na Charków i Odessę, gdzie zginęło kilka osób (6 kwietnia w mieście ogłoszono żałobę).

4 i 5 kwietnia rosyjskie drony zaatakowały infrastrukturę Grupy Naftohaz na terytorium obwodów połtawskiego i sumskiego (od początku 2026 r. obiekty tego przedsiębiorstwa atakowano już ponad 40 razy). Następnej nocy uderzyły zaś w infrastrukturę energetyczną w obwodzie czernihowskim, powodując przerwy w dostawach prądu (bez energii elektrycznej pozostało tam łącznie ponad 340 tys. abonentów). Ogółem od wieczora 31 marca do rana 8 kwietnia według Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy Rosjanie wykorzystali 2200 dronów uderzeniowych (w tym 1430 typu Shahed) oraz 10 rakiet balistycznych i 27 pocisków manewrujących. Obrońcom udało się zestrzelić lub unieszkodliwić 1978 bezzałogowców oraz 26 rakiet.

W marcu Rosja wystrzeliła przeciwko Ukrainie co najmniej 6462 drony dalekiego zasięgu (dane agencji AFP na podstawie danych ukraińskich sił powietrznych), co stanowi najwyższy miesięczny wynik od początku pełnoskalowej inwazji. W tym samym okresie użyła 138 pocisków rakietowych, co oznacza spadek o ok. 52% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Jednocześnie ukraińskie siły powietrzne osiągnęły w marcu niemal 90% przechwyceń – to najwyższy odsetek od lutego 2025 r.

W marcu Ukraina po raz pierwszy od początku pełnoskalowej wojny wystrzeliła przeciwko Rosji więcej bezzałogowców niż Rosja przeciwko Ukrainie (dane stacji ABC News z 6 kwietnia). Według analizy opartej na komunikatach rosyjskiego resortu obrony oraz ukraińskich sił powietrznych w marcu Rosja informowała o zestrzeleniu 7347 ukraińskich dronów, co odpowiada średnio 237 bezzałogowcom dziennie. Z kolei Rosja zaatakowała w tym samym okresie Ukrainę 6462 bezzałogowcami oraz 138 rakietami różnych typów.

(...)

Sztab Generalny Ukrainy poinformował 1 kwietnia o przeprowadzaniu uderzenia w zakład Strieła w obwodzie briańskim w Rosji, produkujący komponenty do pocisków manewrujących. Skala strat jest nieznana. Następnego dnia ukraińskie drony uderzyły w rafinerię Basznieftʹ-Novoil w Ufie, stolicy Baszkortostanu, oddalonej o ok. 1400 km od granicy z Ukrainą. Według lokalnych władz wszystkie bezzałogowce rzekomo zestrzelono, a szkody były spowodowane jedynie przez ich szczątki.

W nocy z 4 na 5 kwietnia drony uderzyły w rafinerię Łukoilu w Kstowie w obwodzie niżnonowogrodzkim oraz w infrastrukturę naftową w obwodzie leningradzkim. Gubernator pierwszego z obwodów potwierdził uszkodzenie dwóch obiektów rafinerii. Władze drugiego poinformowały natomiast o uszkodzeniu rurociągu naftowego w pobliżu portu Primorsk.

Kolejnej nocy drony uderzyły w port i terminal naftowy „Szeskharis” w Noworosyjsku – jednym z najważniejszych rosyjskich punktów eksportu ropy nad Morzem Czarnym. Według Kijowa uszkodzonych zostało sześć z siedmiu stanowisk załadunkowych dla tankowców, a także kluczowa infrastruktura naziemna, w tym węzeł sterowania rurociągami i stacja pomiaru ropy. Celem ataku była też fregata „Admirał Makarow” w tym porcie, która, jak widać na opublikowanych zdjęciach satelitarnych, miała zostać trafiona co najmniej dwukrotnie. Uszkodzenie okrętu byłoby znaczącym sukcesem Ukrainy: jednostka ta po zatopieniu krążownika „Moskwa” w 2022 r. pełni funkcję okrętu flagowego rosyjskiej Floty Czarnomorskiej – jest wyposażona w wyrzutnie pocisków manewrujących Kalibr używanych do uderzeń na ukraińskie miasta i infrastrukturę. Okręt był już wcześniej celem ataków, m.in. w Sewastopolu w październiku 2022 r. oraz – według ukraińskich doniesień – w ubiegłym miesiącu.

7 kwietnia Sztab Generalny SZU poinformował o uderzeniu w terminal naftowy Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim. Zgodnie z wstępnymi danymi uszkodzone zostały trzy zbiorniki należące do przedsiębiorstwa Transnieftʹ-Bałtika. W komunikacie podkreślono, że uderzenia na kluczowe obiekty przeciwnika zarówno na terytoriach okupowanych, jak i na obszarze Federacji Rosyjskiej, będą kontynuowane. Oświadczenie to opublikowano po informacji szefa Biura Prezydenta Kyryła Budanowa, że niektóre państwa zachodnie naciskają na ograniczenie ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej z powodu globalnego wzrostu cen paliw.

(...)

Zgodnie z opublikowanymi 3 kwietnia deklaracjami ministra obrony Mychajła Fedorowa w marcu 2026 r. w ramach programu „Armia dronów. Bonus” na podstawie nagrań ustalono straty rosyjskie na 35 351 zabitych i ciężko rannych, co ma być najwyższym miesięcznym wynikiem od początku funkcjonowania programu. Fedorow podkreślił, że już czwarty miesiąc z rzędu straty rosyjskie przewyższają tempo uzupełniania stanu osobowego armii FR.

osw.waw.pl


Pytany, jakiej jest narodowości, odpowiadał: „mama – Rosjanka, tata – prawnik”. Władimir Wolfowicz Żyrinowski był na scenie politycznej postacią ważną, barwną i rozbestwioną. Wypłynął u schyłku Związku Sowieckiego, wyjęty z kagiebowskiego cylindra i skierowany na nieznany w epoce monopolu partii komunistycznej odcinek budowania nowych tworów, które miały zapełnić pustkę po upadającym systemie. Jego organizacja – Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji nie była ani liberalna, ani demokratyczna. Była (i jest nadal, choć już bez minionego rozmachu swego założyciela) przystosowującą się szybko do zmiennych warunków skolopendrą – wyginającą umiejętnie ciałko w stronę politycznych konfitur. Była atrakcyjną propozycją dla sierot po sowieckim imperium o mocnym odchyleniu nacjonalistycznym i antysemickim (mimo żydowskiego pochodzenia przywódcy), a potem bytem dostarczającym drożdży dla projektu odbudowy imperium w ujęciu putinowskim.

Żyrinowski przyciągał uwagę, pozornie nie uznawał konwenansów, publicznie krzyczał na adwersarzy, rzucał się do bitki, oblewał rozmówców wodą. Pod koniec życia był uważany za zwiastuna planów Kremla – nagłaśniał różne ryzykowne pomysły, po czym zleceniodawcy badali reakcję na nie, jeżeli reakcja była OK, to plan wprowadzano w życie. Na kilka dni przed rosyjską inwazją na Ukrainę powiedział, że agresja rozpocznie się o godzinie czwartej rano 24 lutego 2022 r. Dla jednych był klaunem trzymanym na krótkiej smyczy przez Kreml, dla innych – prorokiem, który zna przeszłość, rozumie teraźniejszość i dlatego jest w stanie przewidzieć przyszłość.

labuszewska.pl