środa, 8 kwietnia 2026



Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp.

"Na podstawie rozmów z premierem (Pakistanu - PAP) Shehbazem Sharifem i marszałkiem Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni" - napisał Trump na platformie Truth Social.

Dodał, że rozejm będzie "obustronny", a powodem zgody z jego strony "jest duży postęp w rozmowach na temat długoterminowego POKOJU" z Iranem.
"Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie kwestie sporne z przeszłości zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a okres dwóch tygodni pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie Porozumienia" - poinformował prezydent USA.

PAP


Pytany, jakiej jest narodowości, odpowiadał: „mama – Rosjanka, tata – prawnik”. Władimir Wolfowicz Żyrinowski był na scenie politycznej postacią ważną, barwną i rozbestwioną. Wypłynął u schyłku Związku Sowieckiego, wyjęty z kagiebowskiego cylindra i skierowany na nieznany w epoce monopolu partii komunistycznej odcinek budowania nowych tworów, które miały zapełnić pustkę po upadającym systemie. Jego organizacja – Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji nie była ani liberalna, ani demokratyczna. Była (i jest nadal, choć już bez minionego rozmachu swego założyciela) przystosowującą się szybko do zmiennych warunków skolopendrą – wyginającą umiejętnie ciałko w stronę politycznych konfitur. Była atrakcyjną propozycją dla sierot po sowieckim imperium o mocnym odchyleniu nacjonalistycznym i antysemickim (mimo żydowskiego pochodzenia przywódcy), a potem bytem dostarczającym drożdży dla projektu odbudowy imperium w ujęciu putinowskim.

Żyrinowski przyciągał uwagę, pozornie nie uznawał konwenansów, publicznie krzyczał na adwersarzy, rzucał się do bitki, oblewał rozmówców wodą. Pod koniec życia był uważany za zwiastuna planów Kremla – nagłaśniał różne ryzykowne pomysły, po czym zleceniodawcy badali reakcję na nie, jeżeli reakcja była OK, to plan wprowadzano w życie. Na kilka dni przed rosyjską inwazją na Ukrainę powiedział, że agresja rozpocznie się o godzinie czwartej rano 24 lutego 2022 r. Dla jednych był klaunem trzymanym na krótkiej smyczy przez Kreml, dla innych – prorokiem, który zna przeszłość, rozumie teraźniejszość i dlatego jest w stanie przewidzieć przyszłość.

labuszewska.pl