wtorek, 17 czerwca 2025



Do izraelskich ataków dochodzi w skrajnie niekorzystnym dla Iranu momencie – jest on de facto pozbawiony sojuszników w regionie, a tym samym zdolności odstraszania (w tym uderzeń odwetowych) zostały zredukowane do minimum.

Sam irański program nuklearny od lat pozostaje sprawą kontrowersyjną. Teheran nieraz naruszał zobowiązania wobec m.in. Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), ale także wielokrotnie w ciągu ostatnich dwóch dekad – i bez potwierdzenia w faktach – był oskarżany o osiągnięcie momentu dzielącego go o miesiące–tygodnie od wyprodukowania ładunku jądrowego.

Wydaje się, że polityka Iranu w tym zakresie polega na tym, aby dojść do sytuacji, kiedy wytworzenie broni tego typu (zarówno samej głowicy, jak i zdolności jej przenoszenia) zależałoby wyłącznie od decyzji politycznej, a nie ograniczeń technicznych. W praktyce oznacza to, że nie pracując – zgodnie z cytowaną powyżej diagnozą amerykańskich służb wywiadowczych – nad uzyskaniem broni atomowej, aktywnie rozbudowuje on swoje zdolności do jej szybkiego uzyskania, gdyby o tym zdecydowano. Jego program jądrowy staje się tym samym elementem prestiżu państwa, instrumentem odstraszania przeciwników oraz kartą przetargową w relacjach ze światem.

W marcu administracja Donalda Trumpa pod groźbą użycia siły wymusiła na Teheranie negocjacje dotyczące politycznego rozwiązania problemu (przy wielu obiecujących sukces przesłankach zostały one przerwane przez izraelskie ataki).

Poważnym problemem pozostaje kryzys wewnętrzny w Iranie – gospodarczy (m.in. blokada i sankcje, wysoka inflacja, poważne niedobory energii), społeczny (powracające protesty socjalne) oraz polityczny (m.in. od 1989 r. realna władza spoczywa w rękach 86-letniego Alego Chameneiego, co ogranicza zdolność adaptacji systemu do nowych wyzwań.

W wymiarze militarnym wojna pokazała bardzo duże słabości systemu obrony Iranu (zwłaszcza obrony powietrznej), skalę infiltracji państwa przez izraelskie służby specjalne, niewielkie zdolności symetrycznej odpowiedzi na ataki przeciwnika i brak perspektyw wsparcia militarnego ze strony aktorów w regionie. W obecnej sytuacji egzystencjalne zagrożenie dla Republiki Islamskiej niesie scenariusz bezpośredniej interwencji USA. Teheran wydaje się starannie odsuwać tę groźbę, m.in. poprzez powstrzymanie się od ataków na bazy Stanów Zjednoczonych w regionie i szlaki handlowe w Zatoce Perskiej, oraz sondować – warunkowaną wstrzymaniem ataków – możliwość rozmów z Waszyngtonem.

Drugie zagrożenie o charakterze egzystencjalnym dla irańskiego reżimu wiąże się z utrzymaniem stabilności państwa i jego samego. Tu wyzwaniami pozostają: de facto przegrywana wojna, a zatem problem legitymacji wewnętrznej; niewątpliwy ferment w elicie (m.in. związany ze skalą likwidacji jej członków); perspektywa dalszych zniszczeń, których efektem będzie pogorszenie się sytuacji socjalnej; zagrożenie operacjami izraelskich służb wspierających antysystemową opozycję; protesty społeczne.

osw.waw.pl


Mamy całkowitą kontrolę nad irańską przestrzenią powietrzną - oświadczył we wtorek prezydent USA Donald Trump. Wiemy, gdzie ukrywa się polityczny i duchowy lider Iranu Ali Chamenei, ale na razie nie będziemy go zabijać - dodał.

"Mamy teraz pełną i całkowitą kontrolę w niebie nad Iranem" - napisał Trump w serwisie Truth Social. Nie sprecyzował, kogo ma na myśli, pisząc w liczbie mnogiej.

Zaznaczył, że "Iran miał dobre urządzenia obserwacyjne i inny sprzęt defensywny, miał tego dużo, ale nie da się tego porównać do +rzeczy+ wyprodukowanych, zaprojektowanych, wykonanych w USA. Nikt nie robi tego lepiej, niż stare dobre USA" - podkreślił.

Trump odniósł się też w kolejnym wpisie do lidera Iranu Alego Chameneia. "Dokładnie wiemy, gdzie tak zwany najwyższy lider się ukrywa. Jest on łatwym celem, ale jest tam bezpieczny. Nie zamierzamy go likwidować (zabijać!), przynajmniej na razie" - oświadczył prezydent USA.

"Ale nie chcemy pocisków wystrzeliwanych na cywilów ani na amerykańskich żołnierzy. Nasza cierpliwość się kończy. Dziękuję państwu za uwagę!" - dodał Trump.

"BEZWARUNKOWA KAPITULACJA!" - napisał w kolejnym poście prezydent.

Media informowały w ostatnich dniach, że prezydent USA odrzucił izraelski plan zabicia Chameneia w obawie przed możliwością eskalacji konfliktu. "To nie eskaluje konfliktu, to zakończy konflikt" - powiedział w poniedziałek telewizji ABC News izraelski premier Benjamin Netanjahu.

PAP


Rzecznik ukraińskiej Grupy Sił Chortyca, major Wiktor Trehubow, oświadczył 16 czerwca, że ​​rosyjskie dowództwo wojskowe zleciło części dużej koncentracji sił rosyjskich w pobliżu Pokrowska, w skład której wchodzą elementy z wielu połączonych armii (CAA), skoncentrowanie się na marszu na zachód w kierunku obwodu dniepropietrowskiego, podczas gdy inna część grupy próbuje przebić się poza autostradę T-0504 Pokrowsk-Kostyantynivka po nieudanej ofensywie Rosji mającej na celu zajęcie Pokrowska zimą 2024-2025 r. Trehubow poinformował, że siły rosyjskie atakują małymi grupami piechoty, bryczkami i motocyklami oraz wykorzystują letnią roślinność do infiltracji pozycji ukraińskich.

understandingwar.org


CNN: Trump nie zgodził się ze stanowiskiem szefowej wywiadu, Tulsi Gabbard, na temat stopnia rozwoju potencjału nuklearnego Iranu. Stwierdził, że Teheran był bliski pozyskania broni jądrowej. - Nie obchodzi mnie, co ona powiedziała. Myślę, że byli bardzo blisko tego - powiedział zapytany o wypowiedź urzędniczki z marca tego roku. Gabbard wypowiadając się pod przysięgą przed komisją kongresową stwierdziła, że amerykańskie służby wywiadowcze "nadal utrzymują, iż Iran nie buduje broni jądrowej, a Najwyższy Przywódca Chamenei nie zatwierdził programu broni nuklearnej, który zawiesił w 2003 roku".

gazeta.pl