Rosyjskie głosy przestrzeni informacyjnej w dalszym ciągu argumentują, że Kreml prawdopodobnie odrzuci zawieszenie broni lub jakąkolwiek iterację zaproponowanego przez USA planu pokojowego, ponieważ Kreml postrzega te wysiłki jako nieistotne i stanowiące przeszkodę dla celów Rosji na Ukrainie i na świecie. Wybitny rosyjski milblogger argumentował 30 listopada, że prezydent Rosji Władimir Putin “jasno” podkreślił, że jest gotowy osiągnąć cele wojenne Rosji środkami militarnymi; dlatego wszystkie negocjacje pokojowe od negocjacji w Stambule w 2022 r. są “niepraktyczne”. Milbloger dodał, że zaangażowanie Rosji we wszelkie negocjacje pokojowe “wyłącznie” opiera się na postępie Rosji na polu bitwy, który siły rosyjskie osiągają poprzez długotrwałe i kosztowne walki. Bloger argumentował, że wysiłki prezydenta USA Donalda Trumpa mające na celu osiągnięcie zawieszenia broni na linii frontu nie przynoszą Rosji korzyści, ponieważ zawieszenie broni zmusi Rosję do wypowiedzenia dekretu mobilizacyjnego z września 2022 r., który pozwala Kremlowi zatrzymać zmobilizowanych żołnierzy i rekrutów na polu bitwy na czas nieokreślony, co zmniejszy liczebność rosyjskiej armii i uszczupli rosyjski korpus oficerski. ISW oceniło w lutym 2025 r., że Putin obawia się ryzyka i wyzwań związanych z reintegracją weteranów z rosyjskim społeczeństwem i gospodarką, w związku z czym jest mało prawdopodobne, aby całkowicie lub szybko zdemobilizował — nawet w przypadku wynegocjowanego rozwiązania wojny na Ukrainie. Milbloger argumentował również, że zawieszenie broni podważy wysiłki Rosji mające na celu zajęcie nielegalnie zaanektowanych, niezamieszkanych części obwodów zaporoskiego i chersońskiego oraz stworzy nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa wojskowego, którymi Rosja będzie musiała się zająć w najbliższej przyszłości. Obserwacje milbloggera są zgodne z uwagami Putina z 27 listopada, które intensyfikują wysiłki na rzecz ustalenia podstaw prawnych, wykorzystując fałszywe założenie ukraińskich gróźb wobec nielegalnie zaanektowanych terytoriów Ukrainy, aby uzasadnić ponowną inwazję na Ukrainę w odpowiednim czasie.
(...)
Felietonista rosyjskiego dziennika państwowego Rossija Siegodnia stwierdził w wywiadzie opublikowanym 27 listopada, że Rosja nie traktuje poważnie amerykańskiej propozycji pokojowej ani nie spodziewa się, że plan będzie działał w jakiejkolwiek możliwej odmianie, i ocenił, że Kreml jest “zrelaksowany” w sprawie zmian w pierwotnym 28-punktowym planie pokojowym, ponieważ Kreml może omówić dowolny dokument. Felietonista argumentował, że Rosja “udaje”, że jest gotowa zaakceptować Stany Zjednoczone jako mediatora, ale ostatecznie dąży do zawarcia traktatu, który zapewni Rosji zwycięstwo na polu bitwy i że Rosja nie dąży do natychmiastowego pokoju, jak Stany Zjednoczone robią. Felietonista podkreślił, że Rosja nie może podpisywać żadnych porozumień pokojowych z Ukrainą czy Europą; że cele wojenne Rosji obejmują wycofanie się NATO z całej Europy Wschodniej; oraz że żądania Rosji dotyczące zawieszenia broni obejmują także wycofanie się Ukrainy z nieokupowanych części obwodów zaporoskiego i chersońskiego, a nie tylko obwodów donieckiego i ługańskiego. Felietonista sugerował, że Rosja raczej nie pójdzie na dalsze ustępstwa, ponieważ Kreml uważa, że wygrał już wojnę na Ukrainie. Wypowiedzi felietonisty są zgodne z dokonaną przez Putina 27 listopada interpretacją zaproponowanego przez USA planu pokojowego jako zwykłej sugestii do dyskusji i postulatów oddania Rosji przez Ukrainę wszystkich nielegalnie zaanektowanych obwodów. Rosyjscy urzędnicy i ultranacjonaliści konsekwentnie wydają podobne publiczne odrzucenia 28-punktowego planu pokojowego i jego późniejszych wersji, odkąd po raz pierwszy zgłoszono go w połowie listopada 2025 r., ponieważ proponowany plan nie ustąpił wszystkim absolutystycznym żądaniom wojennym Rosji.
(...)
Wybitni rosyjscy milblogerzy w dalszym ciągu zaprzeczają jednak wysiłkom Kremla, aby przedstawić rosyjskie zwycięstwo na Ukrainie jako nieuchronne lub nieuniknione. Wybitny rosyjski milblogger przyznał, że taktyczna sytuacja na polu bitwy faworyzuje Rosję, szczególnie w pobliżu Hulyaipole, ale stwierdził, że relacje rosyjskich mediów państwowych na temat rosyjskiego postępu na polu bitwy po raz kolejny przypominają “radośnie idiotyczny, różowy, pobłażliwy nonsens”, który nie wspiera wysiłku wojennego. Milbloger stwierdził, że takie narracje o rychłym zwycięstwie Rosji tworzą w kraju fałszywe przekonanie, że społeczeństwo rosyjskie nie musi już pilnie wspierać wysiłków wojennych przeciwko Ukrainie, kompetentnemu przeciwnikowi korzystającemu ze sprzętu i wywiadu NATO. Milbloger zauważył również, że kontynuowanie działań wojennych na Ukrainie będzie kosztować Rosję dalsze zasoby państwowe w obliczu rosnącego niezadowolenia społecznego z wprowadzenia nowych opłat i rosnących podatków w 2026 r. Milbloger dodał, że Rosja w dalszym ciągu boryka się z niedoborami siły roboczej i że trwająca kampania rekrutacji ochotników nie generuje wystarczającej liczby sił do demobilizacji rosyjskiego personelu, który Kreml mimowolnie wezwał we wrześniu 2022 r. Girkin podobnie ocenił w liście opublikowanym 26 listopada, że Rosja może przekształcić ewentualne przyszłe zajęcia Hulajpola i Orichowa w sukcesy operacyjne tylko wtedy, gdy Rosja będzie miała wystarczające rezerwy, aby wykorzystać te postępy taktyczne. Girkin zauważył, że ostatnia sześciomiesięczna rosyjska ofensywa na Kupiańsk nie zakończyła się “wielkim zwycięstwem” i ocenił, że rosyjskie wysiłki mające na celu przejęcie drugorzędnych celów Pokrowska, Wowczańska, Siwierska i Łymana mają jedynie charakter taktyczny i nie będą szybkie, nie pogorszy skuteczności bojowej ukraińskiego wojska i nie załamie linii frontu. Girkin sugerował, że Rosja ma wystarczającą liczbę żołnierzy, aby wesprzeć postęp taktyczny, ale brakuje jej niezbędnych rezerw i zasobów, aby osiągnąć swoje cele strategiczne, takie jak zajęcie miast Dniepr, Zaporoże i Charków. ISW w dalszym ciągu ocenia, że choć sytuacja w niektórych określonych odcinkach linii frontu jest poważna, szczególnie w kierunku Pokrowska i Hulajpola, wysiłki Kremla mające na celu przedstawienie zwycięstwa Rosji na Ukrainie jako nieuniknionego nie odpowiadają rzeczywistości pola bitwy. Warto zauważyć, że fałszywe przedstawienie sytuacji na miejscu przez Kreml było tak dalekie od rzeczywistości, że wybitni prowojenni milbloggerzy i ultranacjonaliści w dalszym ciągu czują się zmuszeni do wydawania własnych oświadczeń korygujących.
understandingwar.org