- Redditowy tłum skierował swoje zainteresowanie na większego wieloryba, usiłując wywołać wyciśnięcie krótkich pozycji na rynku srebra. To jest ich chwila będąca odpowiednikiem Moby Dicka – powiedział Kyle Rodda, analityk IG Markets cytowany przez Reutersa.
Redditowym inwestorom chodzi o to, aby poprzez wzmożony popyt na srebro podbić jego notowania i zmusić posiadaczy krótkich pozycji do ich zamknięcia - czyli wymuszone odkupienie wystawionych kontraktów. Jeśli by do tego doszło, to fala wymuszonych zleceń kupna mogłaby wynieść ceny srebra na niewidziane wcześniej poziomy. Tak samo, jak to w ostatnich dniach miało miejsce w przypadku akcji firmy GameStop.
Jest to jednak bardzo ryzykowna gra. Tego typu sztuczne podbitki co do zasady przypominają schemat piramidy finansowej. Notowania rosną tylko tak długo, jak długo znajdują się chętni do takiej gry. Gdy ich zabraknie, inwestorzy „ubrani” na górce ponoszą dotkliwe straty. Cała zabawa polega jednak na tym, że nikt nie wie i nie jest w stanie przewidzieć, na jakim poziomie cenowym pojawi się szczyt. Dodatkowym ryzykiem są potencjalne działania nadzoru finansowego, giełd i brokerów, którzy mogą zmienić zasady gry i zakazać inwestorom tego typu spekulacji.
- Większość zapasów fizycznego srebra została wyprzedana. Obecnie widzimy, że premie – czyli nadwyżka ponad cenę spot, jaką trzeba zapłacić, aby wejść w posiadania fizycznego metalu – szybuje w niebo. Większość towaru na naszej stronie kosztuje przynajmniej 30% ponad spot i nie możemy dostać niczego taniej od naszych hurtowników – powiedział w wywiadzie dla Bloomberg TV Tyler Wall, szef SD Bullion.
(...)
Efekty „srebrnego szaleństwa” dostrzegalne są także na polskim rynku. Na warszawskiej giełdzie akcje KGHM-u podrożały o ponad 3%, po niespełna dwóch godzinach poniedziałkowego handlu osiągając cenę 194,50 zł. Lubiński kombinat jest jednym z największych producentów srebra na świecie.
bankier.pl