- Zrobiliśmy naprawdę duży krok naprzód. Ja od zawsze mam fantastyczne relacje z prezydentem Putinem - mówił Donald Trump po spotkaniu z Donaldem Trumpem. - Wiele punktów zostało uzgodnionych, jest raptem tylko kilka, które zostały. Niektóre nie są aż tak ważne, jeden jest prawdopodobnie najważniejszy - mówił prezydent USA. Dodał, że wraz z przywódcą Rosji osiągnęli "ogromny postęp". - Nie udało nam się zawrzeć porozumienia, ale są duże szanse na to, że to się uda - przekonywał. W wywiadzie dla Fox News Trump przekazał, że podczas rozmowy z Putinem jednym z omawianych tematów była wymiana terytoriów pomiędzy Rosją a Ukrainą. Na sugestie, że "więcej ziem przypadnie Rosji, a Ukraina otrzyma "gwarancje bezpieczeństwa niezwiązane z NATO", Trump potwierdził, że negocjacje dotyczyły tych kwestii. - To są punkty, które negocjowaliśmy i co do których w dużej mierze się zgodziliśmy. Właściwie myślę, że w wielu kwestiach osiągnęliśmy porozumienie - mówił. Zapowiedział również, że Rosja i Ukraina zorganizują spotkanie swoich przywódców, by omówić potencjalne zawieszenie broni. Jak przyznał, prawdopodobnie również będzie na nim obecny. Nie podał jednak informacji, kiedy taki szczyt mógłby się odbyć.
Przekazał, że zadzwoni "do NATO za jakiś czas". - Zadzwonię do różnych ludzi, którzy myślę, że będą właściwi. Zadzwonię do prezydenta Zełenskiego, powiem mu o dzisiejszym spotkaniu. Ostatecznie to oni muszą się zgodzić - mówił. W wywiadzie dla Fox News Trump powiedział, że teraz, po szczycie na Alasce, wszystko zależy od Wołodymyra Zełenskiego. Doradził prezydentowi Ukrainy, aby zawarł porozumienie w sprawie zakończenia wojny. Zapytany o radę udzieloną Zełenskiemu, odpowiedział, że trzeba zawrzeć porozumienie, ponieważ Rosja jest bardzo dużym mocarstwem, a Ukraina nie.
gazeta.pl