środa, 12 kwietnia 2023


Porażki SZ RF poniesione przy próbie opanowania aglomeracji kijowskiej, czy niepowodzenie w walkach o Mikołajów (luty – marzec 2022 r.) według wielu analityków, stały się punktem zwrotnym dla taktyki walki w miastach stosowanej na Ukrainie przez pododdziały rosyjskie. Wynikało to również ze zmiany założeń strategicznych operacji i kontynuacji agresji z kierunku wschodniego z prawdopodobnym zamiarem zajęcia wschodnich obwodów Ukrainy do rzeki Dniepr. Wobec konieczności pokonywania zorganizowanego oporu SZ Ukrainy, a także wskazanych wyżej rosyjskich deficytów w możliwościach bojowych pododdziałów konieczne było porzucenie wizji nowoczesnych operacji połączonych w terenie zurbanizowanym i powrót do radzieckiej sztuki operacyjnej walk w terenach zurbanizowanych, ukształtowanej w czasie rosyjskich ofensyw w latach 1944-45 i doskonalonej w Czeczenii, Ukrainie czy w Syrii gdzie oblężenie i walki w Aleppo nazwano syryjskim Stalingradem.

Współdziałanie SZ FR z syryjską armią rządową w walkach w Aleppo w 2016 r. było swoistym poligonem doświadczalnym dla dowódców rosyjskich przed wojną na Ukrainie. Było również swoistą wykładnią rosyjskich, a wcześniej sowieckich, założeń sztuki operacyjnej w zakresie przełamania rejonów umocnionych, tworzonych między innymi w oparciu o tereny zurbanizowane (tzw. miasta twierdze). Metody prowadzenia operacji miejskiej mającej na celu przełamanie obrony przeciwnika uzależniano w zależności od stopnia przygotowania miasta do obrony, tj. gęstości i charakteru umocnień przeciwnika. Taktyka działania opisana przez W. Siemionowa zakładała znaczne zwiększenie norm nasycenia artylerią oraz bronią pancerną, w celu obezwładniania poszczególnych stanowisk i punktów oporu. Połączona ze skoncentrowanym ogniem artylerii zakłada całkowitą destrukcję wszystkich umocnień przeciwnika w punkcie ciężkości planowanego szturmu. Aby podtrzymać natarcie w trakcie walki należy nieprzerwanie uzupełniać natarcie siłą żywą i amunicją. Przyjęcie takiej metody działania w praktyce oznacza, że każdy odcinek umocnionego rejonu zurbanizowanego jest systematycznie niszczony w trakcie działań i dosłownie „przegryzany ogniem" i uderzeniami piechoty wspieranej przez pododdziały czołgów i inżynieryjne. Analogiczne rozwiązania znajdziemy również u innych teoretyków sowieckich np. A. Radzijewskiego.

Należy zauważyć, że tezy W. Siemionowa i stosowane w walkach o Mariupol i Bachmut liczą ponad 50 lat, a w walkach o umocniony rejon zurbanizowany, w przypadku zdecydowanego oporu, dowódcy rosyjscy kierują się siemionowskimi zasadami sztuki operacyjnej. Do tych samych wzorców odwoływała się również metoda szturmu terenu zurbanizowanego omówiona w materiale wskazanym w pierwszej części artykułu. Należy zaznaczyć, że zastosowanie przez Rosjan tego modelu działania nieuchronnie prowadzi do anihilacji kolejnych kwartałów bronionego miasta, a co za tym idzie, zniszczenia większości zabudowy mieszkalnej, infrastruktury komunalnej oraz dużych strat wśród ludności cywilnej w przypadku pozostania jej w mieście. Należy zaznaczyć, że działania Rosjan często świadomie były skierowane przeciwko ludności cywilnej i obiektom Infrastruktury komunalnej w celu doprowadzenia miasta do stanu katastrofy humanitarnej. W Mariupolu uzyskano ten cel poprzez między innymi zorganizowane i skuteczne wykorzystanie pododdziałów artylerii i elementów dywersyjnych do niszczenia np. magazynów żywności, linii energetycznych i źródeł wody pitnej.

Należy zaznaczyć fakt przemyślanej i konsekwentnej zbrodni wojennej ponieważ, przed rozpoczęciem walk najprawdopodobniej elementy dywersyjne dokonały zniszczenia autobusów miejskich przeznaczonych do ewakuacji ludności cywilnej z miasta. Nawet oparta o niekompletne dane analiza walk w Mariupolu, Siewierodoniecku czy Bachmucie wskazuje, że armia rosyjska w przypadku twardej obrony ukraińskiej sięga do sprawdzonej taktyki kompleksowego zniszczenia miasta, a de facto do taktyki zabójstwa miasta (urbicide, dosł. miastobójstwo), co oznacza dążenie do zniszczenia zarówno struktury zabudowy (tzw. redukcja trójwymiarowego środowiska walki miejskiej do dwuwymiarowego), ale także ludności miasta. W praktyce oznacza to swoistą prymitywizację działań: wielokrotny intensywny ostrzał artyleryjski i rzucenie do szturmu miasta tysięcy żołnierzy, aby wyprzeć siły ukraińskie. Oznacza to jednak także pogodzenie się z dużymi stratami w stanach osobowych i zużycie ogromnych ilości amunicji, której deficyt odczuwają nawet sami Rosjanie (vide casus Grupy Wagnera). Oznacza to również zdecydowane odejście od koncepcji wojny manewrowej, na rzecz de facto materiałowej wojny pozycyjnej obliczonej na zniszczenie zasobów przeciwnika.

defence24.pl