sobota, 28 czerwca 2025



Przekonanie o nieuchronności zmiany wzmacniała publiczna nieobecność najwyższego przywódcy oraz doniesienia, że Izraelczycy na niego polują. Informacje o uderzeniu na jego teherański bunkier rodziły wątpliwości, czy najważniejsza osoba w kraju ciągle żyje. Biorąc pod uwagę wspomniane straty w generalicji, całkiem rozsądne wydawało się przynajmniej nie wykluczać, że może również i on zginął.

Najwyższy przywódca nie zginął, a jego nieobecność w krytycznych momentach zdaje się być świadoma. Wynikało to nie tylko z próby zadbania o jego bezpieczeństwo, co w sytuacji padających jak muchy kolejnych irańskich generałów stawało się sprawą szczególnie trudną, ale również stanowiło efekt pragmatycznych kalkulacji. Tak przynajmniej uważa Alex Vatanka, znany ekspert do spraw Iranu, który współpracuje z waszyngtońskim Instytutem Bliskiego Wschodu (Middle East Institute, MEI). Jego zdaniem milczenie Chameneiego było zgodne z irańską doktryną „strategicznej niepewności”. Nieobecność miała „chronić przywództwo ideologiczne przed oskarżeniami o wycofanie się, jednocześnie dając umiarkowanym pole do manewru.

Iran już wcześniej stosował podobną strategię. Przypomnijmy zawieszenie broni z Irakiem w 1988 r., kiedy to Islamska Republika po latach kosztownego oporu ostatecznie zaakceptowała rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 598. Wówczas również kierownictwo pozwoliło bardziej pragmatycznym postaciom, takim jak Ali Akbar Rafsandżani, przejąć inicjatywę w „przekazie”.

(...)

Okazuje się, że rację miał ten, kto jako pierwszy powiedział, że „Izrael jest lepszy w sprincie, podczas gdy Iran biegnie w maratonie”. Jak trafnie zauważył Vali Nasr z Johns Hopkins School of Advanced International Studies: „Przywódcom Iranu wojny nie są obce. Wielu najwyższych rangą przedstawicieli kraju, w tym prezydent, minister spraw zagranicznych i kluczowi dowódcy wojskowi, to weterani długiej wojny Iranu z Irakiem w latach 80. – wyniszczającego konfliktu, który kosztował Iran miliardy dolarów i setki tysięcy istnień ludzkich. Za rządów ajatollaha Chameneiego, który był prezydentem w latach 1981-1988, a od 1989 roku jest najwyższym przywódcą Iranu, lekcje tej brutalnej wojny stały się podstawą światopoglądu reżimu – oraz jego polityki bezpieczeństwa narodowego”.

(...)

Ostatecznie Iran zyskał całkiem mocną kartę przetargową w negocjacjach z Amerykanami. Przed atakiem Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej miała system monitorowania magazynu wzbogaconego uranu w kompleksie w Isfahanie. Teraz nie jest on aktywny – albo został zniszczony, albo wyłączony. Nie wiadomo, gdzie podziało się około 400 kilogramów uranu wzbogaconego do 60%. Jeśli Iran wzbogaci go do poziomu 90% to będzie miał dość materiału, by wyposażyć 10 ładunków jądrowych. Amerykański wiceprezydent JD Vance już zapowiedział, że „zaginiony uran” stanie się jednym z głównych tematem rozmów ze stroną irańską.

(...)

Po czwarte, przy całych swych słabościach Iran udowodnił, ze Izrael wcale nie jest niezwyciężony. Chociaż Izrael polował na irańskie wyrzutnie rakiet, to Iran był zdolny razić cele na terytorium „syjonistycznego reżimu”. Wraz z upływem dni widać było, ze irańska fala rakietowa słabnie, ale to samo można powiedzieć o izraelskiej obronie. Izrael drastycznie zmniejszył swoje zapasy rakiet przechwytujących, a ich odbudowanie będzie wymagało czasu i pieniędzy. Według Ynet News wojna Izraela z Iranem kosztowała to pierwsze państwo około 725 milionów dolarów dziennie, i to wyłącznie na działania wojskowe.

defence24.pl


Rosyjscy urzędnicy twierdzili wcześniej, że budżety federalne na lata 2025-2027 będą priorytetowo traktować inwestycje w sektor cywilny i socjalny, pomimo że projekty budżetów z września 2024 r. wskazują, że Rosja wyda około 41 procent swoich rocznych wydatków w 2025 r. na bezpieczeństwo narodowe i obronę. Rosyjskie Ministerstwo Finansów ponad trzykrotnie zwiększyło swój cel deficytu budżetowego na 2025 r. w maju – z 0,5 procent produktu krajowego brutto (PKB) do 1,7 procent PKB – po kilku miesiącach oszałamiająco niskich zysków z ropy naftowej i gazu. Przewodnicząca Rosyjskiego Banku Centralnego Elwira Nabiullina oświadczyła na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu (SPIEF) 19 czerwca, że ​​Rosja wyczerpała wiele swoich „wolnych zasobów” od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą, w tym rosyjską siłę roboczą, zdolności produkcyjne i substytucyjne importu oraz rezerwy Narodowego Funduszu Dobrobytu i rosyjskiego sektora bankowego. Strategia tworzenia sił zbrojnych Rosji opiera się obecnie na dużych rekrutacjach i wypłatach emerytur, a nadal nie jest jasne, w jaki sposób Kreml zamierza sfinansować te płatności w średnim i długim okresie, ponieważ według doniesień Rosja wyczerpała cały federalny fundusz budżetowy na rekrutację na 2025 r. w okresie od stycznia do marca 2025 r. Rosja dokonuje również znacznych inwestycji finansowych w krajowe zdolności produkcyjne dronów i zobowiązała się do przekazania 243 miliardów rubli (około 3 miliardów dolarów) rosyjskim firmom zajmującym się dronami w latach 2023–2024. Jakiekolwiek gwałtowne zmniejszenie wydatków Rosji na obronę prawdopodobnie osłabi rosyjską gospodarkę w perspektywie średnioterminowej, gdyż rosyjska baza przemysłowa zajmująca się zbrojeniem stanowi obecnie znaczną część całkowitej rosyjskiej produkcji krajowej.

(...)

Putin powtórzył długoterminowe twierdzenie Rosji, że NATO obiecało Rosji, że nigdy nie rozszerzy się na wschód i stwierdził, że Rosja została „okrutnie oszukana”.[10] Putin twierdził, że kraje zachodnie sprzeciwiające się Rosji „wkrótce same umrą”. Putin powtórzył również, że Rosja zakończy wojnę z Ukrainą tylko na warunkach Rosji i stwierdził, że wydatki na obronę Rosji są przeznaczone na osiągnięcie tego celu. 

(...)

Dane z Centrum Analiz Makroekonomicznych i Prognoz Krótkoterminowych powiązanego z Ministerstwem Obrony Rosji (MoD) opublikowane 26 czerwca wskazują, że Rosja zwiększyła swoją produkcję przemysłową o 2,6 procent między kwietniem a majem 2025 r., a większość tego wzrostu wynika z „gwałtownego” wzrostu rosyjskiej produkcji przemysłowej w sektorze obronnym. Centrum poinformowało, że miesięczna stopa produkcji samolotów w Rosji wzrosła o 16,9 procent w maju 2025 r. w porównaniu z kwietniem 2025 r. i jest 1,6 razy większa niż miesięczna stopa produkcji w Rosji w 2024 r. Centrum poinformowało, że Rosja zwiększyła swoje zdolności produkcyjne w zakresie marynarki wojennej i samolotów o 16 procent między lutym a majem 2025 r. Dane centrum sugerują, że Rosja próbuje rozszerzyć swoje zdolności produkcyjne w zakresie budowy okrętów i samolotów, co jest działaniem średnio- lub długoterminowym i prawdopodobnie częścią trwających działań Rosji na rzecz restrukturyzacji i regeneracji sił zbrojnych w ramach przygotowań do długoterminowego konfliktu z NATO.

Zdjęcia satelitarne wybranych zakładów naprawczych pojazdów opancerzonych w Rosji dostarczają dalszych dowodów na to, że Rosja zwiększa swoje możliwości produkcji bojowych wozów piechoty. Źródło w mediach społecznościowych śledzące sprzęt w rosyjskich składach wojskowych i zakładach naprawczych za pomocą zdjęć satelitarnych poinformowało 26 czerwca, że ​​Rosja jest teraz w stanie odnawiać i produkować więcej BMP niż wcześniej w nieokreślonym czasie, a zmniejszone wykorzystanie pojazdów opancerzonych i czołgów przez Rosję od zimy 2024-2025 pozwala Rosji gromadzić zapasy bojowych wozów piechoty. Źródło zauważyło, że Kurganmaszzawod pozostaje jedynym publicznie znanym rosyjskim zakładem zdolnym do produkcji bojowych wozów piechoty BMP-3 z czasów radzieckich. Źródło stwierdziło, że zdjęcia satelitarne wskazują, że niektóre rosyjskie zakłady naprawcze pojazdów opancerzonych najwyraźniej wykorzystały większość swoich radzieckich zapasów bojowych wozów piechoty, chociaż co najmniej jeden zakład produkcyjny w Rubcowsku w Kraju Ałtajskim wydaje się drastycznie poprawić swoje możliwości modernizacyjne. Nadal nie jest jasne, czy Rosja zamierza gromadzić materiały w ramach przygotowań do większej ofensywy przeciwko Ukrainie w krótkim lub średnim terminie, czy też odtworzyć armię rosyjską w ramach przygotowań do szerszego przyszłego konfliktu z NATO. Dodatkowe informacje wywiadowcze ze źródeł otwartych wskazują, że Rosja skutecznie zwiększa swoje możliwości produkcyjne czołgów T-90M, co dodatkowo podkreśla trwające inwestycje Rosji w długoterminowe zdolności produkcyjne czołgów i pojazdów opancerzonych.

(...)

Siły rosyjskie nadal wdrażają innowacje taktyczne, które odpowiadają postępowi technologicznemu systemów uzbrojenia. Rosyjski milbloger twierdził 27 czerwca, że ​​siły rosyjskie coraz częściej wykorzystują drony Geran 2 i 3 – rosyjskie odpowiedniki irańskiego Shahed-136 – zamiast bomb szybowcowych do uderzeń na linii frontu krótkiego i średniego zasięgu. Milbloger zauważył, że siły rosyjskie zaczęły zmieniać priorytety wykorzystania dronów Geran zeszłej zimy, kiedy Rosja rozpoczęła masową produkcję zmodernizowanych dronów Geran 2 o zwiększonej prędkości, zasięgu i ładowności, i twierdził, że siły rosyjskie używają tych dronów do atakowania ukraińskich obszarów magazynowych, stanowisk dowodzenia i twierdz na linii frontu i w pobliżu zaplecza. Milbloger zauważył, że elementy rosyjskiej 51. Armii Połączonych Sił [CAA] (dawniej 1. Korpus Armijny Donieckiej Republiki Ludowej [DNR AC], Południowy Okręg Wojskowy [SMD]) były pionierami masowego użycia dronów Geran na linii frontu i że Centralne Zgrupowanie Sił Rosji, działające głównie na kierunkach Pokrovsk i Novopavlivka, wkrótce prawdopodobnie przyjmie drony Geran 2, gdy rosyjscy producenci jeszcze bardziej zwiększą tempo produkcji. Milbloger ocenił, że siły rosyjskie mogą być w stanie zastąpić 500- i 1000-kilogramowe bomby szybujące KAB dronami Geran 3, jeśli rosyjscy deweloperzy będą skłonni pójść na kompromis w kwestii zasięgu drona, aby uwzględnić zwiększony ładunek. Analiza rosyjskiego milblogera w dużej mierze pokrywa się z obserwacjami ISW, że siły rosyjskie coraz częściej używają dronów podobnych do Shaheda do atakowania ukraińskich celów na linii frontu. Rosyjska baza przemysłowa zajmująca się obroną do tej pory skutecznie zwiększyła tempo produkcji dronów Geran oraz poprawiła ich precyzję i operacyjność, co pozwoliło siłom rosyjskim na łatwiejsze rozmieszczanie takich dronów na linii frontu.

understandingwar.org


Zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy od początku wojny na Ukrainie (licząc od roku 2014) wcielają do swojej służby pojazdy zdobyte na stronie przeciwnej, co ułatwia fakt korzystania z konstrukcji często bardzo podobnych lub zbliżonych technologicznie. W przypadku zachodniej produkcji uzbrojenia Rosjanie początkowo po jego przejęciu transportowali je w głąb kraju, gdzie było wykorzystywane na potrzeby testów, eksperymentów lub jako element kampanii propagandowej np. wystawy sprzętu zdobycznego (zarówno stacjonarne, jak i obwoźne).

Z czasem jednak zaczęły się pierwsze próby wcielenia zachodnich pojazdów do rosyjskiej armii, z czego chyba najciekawszym przypadkiem było wdrożenie do służby amerykańskiej produkcji M2A2ODS-SA Bradley. Trafił on na wyposażenie 155. Brygady Piechoty Morskiej Floty Pacyfiku, która miała go zdobyć w rejonie obwodu sumskiego. W kwietniu stał się on bohaterem materiału wideo opublikowanego przez rosyjską agencję informacyjną TASS.

Pojazd ten był pozytywnie oceniany przez jednego z członków załogi. W ramach ćwiczeń poligonowych żołnierze z jego wykorzystaniem udoskonalali swoje umiejętności z zakresu m.in. szturmu na ukraińskie pozycje umocnione, dostarczania desantu oraz amunicji. Rosjanie dotychczas mieli zdobyć przynajmniej kilkanaście Bradleyów w różnym stanie (plus zapewne sporo pojazdów będących stratami bezpowrotnymi). Niewykluczone, że z czasem w rosyjskiej służbie pojawi się następny taki pojazd (zwłaszcza że sporo wozów tej rodziny w dobrym stanie mogło zostać porzuconych podczas wycofywania z obwodu kurskiego).

defence24.pl