sobota, 17 stycznia 2026



Skala cyfrowej izolacji kraju od 2022 r. weszła na zupełnie nowy poziom. Eksperci mówią o celowo "dostrojonych" wyłączeniach internetu — selektywnych i bardziej wyrafinowanych, polegających na blokowaniu konkretnych platform społecznościowych.

Dzięki temu reżim może utrzymywać odcięcie dłużej. Przykładowo instytucje państwowe wciąż mogły korzystać z wybranych usług, podczas gdy społeczeństwo praktycznie "znikało z sieci". Iran w ostatnich latach konsekwentnie modernizował swoje narzędzia cenzury — częściowo dzięki zagranicznej pomocy. Za jednego z kluczowych partnerów uchodzi Pekin: Chiny przekazują Teheranowi know-how z zakresu nadzoru opartego na sztucznej inteligencji oraz cenzurowania internetu.

(...)

Jeszcze w 2022 r. — jak twierdził Musk — w Iranie działało zaledwie około stu terminali Starlink. Były przemycane i ukrywane, a ich użytkownicy nieustannie ryzykowali konfiskatę sprzętu. W kolejnych latach opozycja miała jednak zorganizować systematyczne przerzuty kolejnych urządzeń. Według jej szacunków w Iranie aktywnych może być nawet 50 tys. terminali Starlink.

(...)

Reżim doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Według doniesień z Iranu władze próbują zakłócać częstotliwości satelitarne, a także blokować sygnał GPS, którego terminale używają do ustawiania anten względem satelitów. Amerykańskie media informowały, że w ciągu ostatnich 48 godz. ruch danych przesyłany przez satelitę spadł o około 80 proc.

Technologia Starlink — zwłaszcza po doświadczeniach z Ukrainy — stała się jednak znacznie mniej podatna na zakłócenia. Eksperci już dzielą się praktycznymi metodami utrzymania połączenia satelitarnego. Problem władz jest taki, że nadajniki zakłócające mogą obniżyć przepustowość, ale nie są w stanie całkowicie przerwać komunikacji. A do koordynowania protestów często wystarczają nawet krótkie wiadomości tekstowe ważące kilka kilobajtów.

Musk wciąż nie wykorzystał natomiast swojej najmocniejszej karty: najnowsza generacja satelitów potrafi nawiązać bezpośrednie połączenie radiowe z wybranymi telefonami komórkowymi — bez potrzeby użycia terminala naziemnego (ang. "Direct to Cell"). Wśród kompatybilnych urządzeń znajdują się m.in. popularne w Iranie smartfony Samsunga ze średniej półki.

onet.pl\Die Welt


Rosyjscy dostawcy telekomunikacyjni (np. Protei) mieli pomagać irańskim operatorom komórkowym w budowie systemów, które potrafią znacznie więcej niż tylko podsłuchiwanie rozmów.

Przy ich wsparciu reżim rozwijał nawet systemy zarządzania ruchem, które na bieżąco analizują sytuację w mieście i pozwalają wcześnie wykrywać tworzące się struktury protestu.

Teheran dysponuje gęstą siecią kamer monitoringu — i nie chodzi wyłącznie o "bezpieczeństwo". Kamery służą też do późniejszego rozpoznawania demonstrantów, identyfikowania ich twarzy i aresztowań już po zakończeniu protestów.

Szczególnie dotkliwe okazało się to, że od 8 stycznia 2026 r. mułłowie doprowadzili do ogólnokrajowej blokady internetu — podczas gdy instytucje rządowe nadal pozostawały online (aktywny był nawet profil Chameneiego na platformie X).

Z rosyjską pomocą Iran przez lata budował cyfrową infrastrukturę kontroli (tzw. internet governance), która pozwala selektywnie blokować komunikatory, strony internetowe oraz połączenia VPN.

onet.pl\Bild


Przez wiele lat dotowaliśmy Danię i wszystkie kraje Unii Europejskiej oraz inne kraje, nie pobierając od nich ceł ani żadnych innych form wynagrodzenia. Teraz, po wiekach, nadszedł czas, aby Dania się odwdzięczyła – stawką jest pokój na świecie! Chiny i Rosja pragną Grenlandii, a Dania nic nie może z tym zrobić. Obecnie mają dwa psie zaprzęgi jako ochronę, jeden z nich został niedawno dodany. Tylko Stany Zjednoczone Ameryki pod wodzą PREZYDENTA DONALDA J. TRUMPA mogą grać w tę grę, i to z wielkim powodzeniem! Nikt nie tknie tego świętego kawałka ziemi, zwłaszcza że zagrożone jest bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych i całego świata. Na dodatek Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia udały się na Grenlandię w nieznanym celu. To bardzo niebezpieczna sytuacja dla bezpieczeństwa i przetrwania naszej planety. Te kraje, które grają w tę bardzo niebezpieczną grę, naraziły się na ryzyko, którego nie da się utrzymać ani utrzymać. Dlatego też, w celu ochrony pokoju i bezpieczeństwa na świecie, konieczne jest podjęcie zdecydowanych działań, aby ta potencjalnie niebezpieczna sytuacja zakończyła się szybko i bez zadawania pytań. Począwszy od 1 lutego 2026 r. wszystkie wyżej wymienione kraje (Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia) zostaną obciążone 10% taryfą celną na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki. 1 czerwca 2026 r. taryfa wzrośnie do 25%. Taryfa ta będzie należna i płatna do czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie całkowitego i całkowitego zakupu Grenlandii. Stany Zjednoczone starają się przeprowadzić tę transakcję od ponad 150 lat. Wielu prezydentów próbowało i miało ku temu powody, ale Dania zawsze odmawiała. Teraz, ze względu na Złotą Kopułę i nowoczesne systemy uzbrojenia, zarówno ofensywne, jak i defensywne, potrzeba NABYCIA jest szczególnie ważna. Setki miliardów dolarów są obecnie wydawane na programy bezpieczeństwa związane z „Kopułą”, w tym na ewentualną ochronę Kanady. Ten niezwykle genialny, ale niezwykle złożony system może działać z maksymalnym potencjałem i wydajnością, ze względu na kąty, metry i granice, tylko jeśli ten kraj zostanie w nim uwzględniony. Stany Zjednoczone Ameryki są natychmiast otwarte na negocjacje z Danią i/lub każdym z tych krajów, które naraziły tak wiele na ryzyko, pomimo wszystkiego, co dla nich zrobiliśmy, w tym zapewnienia maksymalnej ochrony, przez tyle dekad. Dziękujemy za uwagę!

DONALD J. TRUMP
PREZYDENT STANÓW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI

truthsocial.com/@realDonaldTrump


Obecna fala protestów rozpoczęła się od konfliktu władz ze strajkującymi sprzedawcami z Wielkiego Bazaru Teherańskiego. Pod koniec 2025 r. w Iranie skumulowały się negatywne wskaźniki gospodarcze – doszło do załamania wartości riala wobec dolara, hiperinflacji na poziomie 42% i skoku cen żywności o 70% w skali roku. Powodem wybuchu niezadowolenia społecznego były też skutki przywrócenia dotkliwych sankcji ekonomicznych USA i UE w związku z postępami programu nuklearnego Iranu oraz ujawnioną słabością władz w trakcie tzw. wojny 12-dniowej z Izraelem. Protesty Irańczyków szybko nabrały charakteru politycznego. Przyjęto hasła usunięcia z urzędu najwyższego przywódcy Alego Chamenei oraz wprowadzenia wolności politycznej i przestrzegania praw człowieka. Podobnie jak podczas protestów z 2022–2023 r., demonstracje ogarnęły większość z 31 prowincji tego 92-milionowego kraju. W odpowiedzi reżim wprowadził pełną blokadę internetu, co utrudnia koordynację protestów oraz szybką weryfikację informacji napływających z Iranu. Według jego władz do 11 stycznia br. w zamieszkach zginęło 36 funkcjonariuszy policji, Strażników Rewolucji i milicji Basidżów, ale liczba ta może być wyższa. W tym samym czasie według organizacji Iran Human Rights mogło zginąć 20 funkcjonariuszy i 50 cywilów. Dane te wydają się zaniżone i nie odzwierciedlają szybko rosnącej w ostatnich dniach liczby zabitych i rannych w zamieszkach.

pism.pl