Pod koniec grudnia Budanow /szef HUR - red./ wystąpił publicznie w Bachmucie w Doniecku, najgorętszym punkcie 800-kilometrowej linii frontu. To, co zobaczył, zszokowało go.
„Żołnierze pokazali mi sekcję, w której piętrzą się stosy trupów, jak coś, co można zobaczyć w filmie” – powiedział.
„Są setki martwych ciał po prostu gnijących na otwartym polu, w miejscach, w których są one ułożone na innych ciałach, takich jak prowizoryczne ściany, kiedy wojska rosyjskie atakują przez to pole, używają tych ciał jako osłony, jak tarczy” – kontynuował. - „Ale to nie działa. Tam są prawdziwe pola trupów”.
abcn.ws

