niedziela, 8 lipca 2018


Sąd w Kairze skazał we wtorek wokalistkę Sherine na sześć miesięcy więzienia za żart z czystości Nilu. Jej stwierdzenie, że picie wody z tej rzeki powoduje choroby, uznano za "rozpowszechnianie fałszywych wiadomości". Wyrok nie jest prawomocny.

Do apelacji gwiazda egipskiej muzyki pop może przebywać na wolności, gdyż zapłaciła 5 tys. funtów egipskich kaucji (ok. 965 złotych) - poinformował egipski dziennik "al-Ahram". Sąd nałożył na nią również grzywnę w wysokości 10 tys. funtów egipskich (ok. 1930 złotych).

W listopadzie Sherine Abdel Wahab postawiono zarzut "obrazy państwa egipskiego", gdy w internecie pojawiło się nagranie, na którym podczas koncertu wokalistka została poproszona przez fana o wykonanie piosenki "Czy kiedykolwiek piłeś wodę z Nilu?". Artystka odpowiedziała, że "picie wody z Nilu powoduje schistosomatozę" (jest to choroba pasożytnicza). "Zamiast tego napij się Evian (marka wody - PAP)" - zażartowała.

Egipskie stowarzyszenie muzyków nałożyło 14 listopada na 37-letnią artystkę czasowy zakaz występowania na egipskich scenach za "nieuzasadnione szyderstwo z naszego drogiego Egiptu".

W wydanym w listopadzie oświadczeniu piosenkarka przeprosiła za "głupi żart" podczas koncertu, który jej zdaniem odbył się w 2016 roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. "Mój ukochany kraju, synowie mojego kraju, Egiptu, przepraszam was z całego serca za ból, jaki wam sprawiłam" - oświadczyła.

PAP

Niezależna "Nowaja Gazieta" porównuje orędzie Putina do jego wojowniczego w tonie wystąpienia z 2007 roku na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa i ocenia, że czwartkowe przemówienie do Zgromadzenia Federalnego, obu izb parlamentu Rosji, było jeszcze ostrzejsze. W ocenie gazety najważniejsze jest teraz, jak orędzie, nawet jeśli jego adresatem był odbiorca w Rosji, zostanie odebrane na Zachodzie. Gazeta zwraca uwagę na słowa Putina, iż Rosji długo nikt nie słuchał i żądanie: "to posłuchajcie teraz!".

"W ramach realpolitik jest jasne, że Kreml rzucił na stół swój ostatni atut: przypomnienie o potencjale jądrowym radzieckiego mocarstwa, który - jak mówił Putin - nie tylko nie zardzewiał w ostatnich latach, ale został znacznie odnowiony i wzmocniony. Część elit zachodnich powinna dostrzec w tym rozpaczliwą próbę targowania się. Ale znajdą się i tacy, którzy podejmą wyzwanie" - ocenia "Nowaja Gazieta".

Znany politolog Fiodor Łukjanow wskazał, że w doktrynach przyjętych ostatnio przez Stany Zjednoczone Rosja otwarcie została nazwana przeciwnikiem. Przemówienie Putina jest odpowiedzią i demonstracją, iż skoro mówi się o zimnej wojnie, to Rosja ma wszystko, co jest w tej zimnej wojnie potrzebne - napisał Łukjanow w dzienniku "Kommiersant".

Ekspert i komentator wojskowy Paweł Felgenhauer powiedział PAP, że orędzie oznacza wznowienie nuklearnego wyścigu zbrojeń.

Komentator polityczny Konstantin Eggert ocenił wystąpienie Putina jako demonstrację siły, która z jednej strony zostanie odczytana tylko jako wskazanie na wyścig zbrojeń. Jednak zdaniem Eggerta, orędzie zawierało także prośbę: "porozmawiajcie z nami". Zdaniem eksperta Kreml bardzo negatywnie postrzega międzynarodową izolację Rosji.

"Orędzie było dwojakie: z jednej strony - groźba, a z drugiej - chęć rozmowy. Ale ma to także jeszcze jeden skutek. Teraz w każdej rozmowie o sankcjach gospodarczych, o możliwości ich złagodzenia, zawsze na Zachodzie ktoś powie: my zniesiemy sankcje, a oni będą robić jeszcze więcej takich rakiet, jakie pokazywał Putin" - zauważył Eggert, cytowany przez "Kommiersanta".

PAP