czwartek, 11 sierpnia 2022


Rosyjski niezależny serwis The Insider uzyskał dostęp do skarg kierowanych do rosyjskiej prokuratury wojskowej przez krewnych rosyjskich żołnierzy walczących w Ukrainie, samych żołnierzy oraz osób poszkodowanych przez nich w strefie działań wojennych. Serwis opublikował kilkadziesiąt wiadomości w całości. Rosjanie skarżą się w nich, że rosyjski MON wysyła żołnierzy na wojnę podstępem i przymusem, nie zapewniając im wyżywienia i opieki medycznej oraz nie przekazując krewnym informacji o jeńcach i zmarłych.

Skargi te pokazują prawdziwy obraz przygotowania rosyjskiej armii do inwazji oraz mówią bardzo wiele o stanie ducha samych żołnierzy oraz ich rodzin. Oto niektóre z tych skarg. Z dokumentów wyłączyliśmy dane osobowe wojskowych.

Proszę o rozpatrzenie mojej skargi w imieniu pracownika skierowanego do służby wojskowej w obwodzie briańskim. Następnie z powodu ćwiczeń zostali wysłani do regionu Biełgorodu. Kiedy zadzwoniłem do syna, powiedział, że jest zabierany na ćwiczenia, ale okazało się, że jedzie na wojnę. W tej chwili jest przewożony do Ukrainy. W Wałujkach [miasteczku w Rosji przy granicy z Ukrainą], na zbiórce, żołnierzom powiedziano, że od 23 lutego są pracownikami kontraktowymi, chociaż mój syn niczego nie podpisał. A wszyscy inni, którzy są z nim, to również poborowi. Początkowo ich obóz znajdował się we wsi Michajłówka, mieszkali w namiotach (brak higieny) i przez cały czas nie mieli łazienki. Wysyłaliśmy z domu pieniądze na chleb i jedzenie. Kiedy jechali w kolumnie, rzekomo na szkolenie, dostali zapakowane racje żywnościowe, jedną na dwie osoby, w kolumnie nie było wody. Mieli kupioną wodę do picia. Przekazaliśmy mu pieniądze na kartę telefoniczną, żeby nie został bez niczego w obcym kraju. Rozumiem, że to jest wojsko, ale nasze dzieci nie powinny być traktowane jak psy.
...
Naprawdę mamy do czynienia z "bezprawiem" dowódców jednostek wojskowych — wnuk mojego przyjaciela wrócił ranny i opowiadał, jak byli bici przez dowódców, którzy zmuszali ich do podpisania kontraktu [na pracę w wojsku]. Proszę o przyspieszenie śledztwa w sprawie znanych już faktów, zidentyfikowanie tych, którzy oszukańczo wysłali poborowych na pewną śmierć, i osądzenie wszystkich, niezależnie od stopnia i stanowiska, zgodnie z prawami obowiązującymi w czasie wojny.
...
Mojemu synowi powiedziano, że on i inni poborowi zostali specjalnie wybrani do wojskowych operacji specjalnych. Zostali poddani emocjonalnej presji, wezwani do obrony ojczyzny i pomocy żołnierzom w punktach zapalnych. Na zarzut, że z dekretu prezydenta Władimira Putina wynika, iż poborowi nie mogą być wysyłani do wojskowych operacji specjalnych, powiedziano im: "Oglądajcie więcej telewizji". Potem powiedziano im, że i tak zostaną wysłani, nawet jeśli nie podpiszą umowy.
...
Proszę o pilne rozpatrzenie mojej rezygnacji z szeregów Rosyjskich Sił Zbrojnych. 15 stycznia 2022 r. zostałem wysłany na ćwiczenia w Syrii na statku. Ale zamiast tego zostaliśmy oszukańczo wysłani do Ukrainy bez pytania o moje życzenie, aby wziąć udział w specjalnej operacji wojskowej. Od pierwszych dni moja brygada znajdowała się na linii frontu, na stanowisku ogniowym. W walce straciłem wszystkich bliskich towarzyszy. Jestem w depresyjnym stanie psychicznym. Mam 21 lat i bardzo chcę ŻYĆ. Mój dowódca odmawia przyjęcia mojego raportu [o zakończeniu służby]. Wysłałem mój apel do dowództwa Floty Bałtyckiej. Co powinienem zrobić w tej sytuacji?
...
Pełnię funkcję dowódcy plutonu sprzętu łączności niejawnej. Wielokrotnie deklarowałem swoją niechęć do służby w siłach zbrojnych. Wielokrotnie pisałem wyjaśnienia dotyczące mojej nielegalnej nieobecności w służbie, a także złożyłem list z rezygnacją z powodu nieprzestrzegania warunków umowy z mojej strony. Widzę bezczynność i całkowitą obojętność wobec mnie ze strony jednostki. Praktyki dyscyplinarne są bardzo słabe, obecnie mam cztery surowe nagany, ostrzeżenie o niekompetencji i nie jest prowadzona w stosunku do mnie żadna komisja oceny pracy. Proszę o pomoc w rozwiązaniu sprawy mojego zwolnienia ze służby wojskowej z powodu nieprzestrzegania warunków kontraktu. Nie mam żadnych roszczeń wobec Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej i jestem gotów zapłacić pieniądze wydane na moje szkolenie.
...
Chciałabym opowiedzieć o szpitalu wojskowym w Biełgorodzie. Obecnie mój mąż przebywa tam od 23.04.2022 (wstrząs mózgu). Nie ma odpowiedniego leczenia i badania. Nie chcą go leczyć. Mówią: "Jest wielu ludzi takich jak ty i to tylko uraz psychiczny, twoje ręce i nogi są w porządku, możesz dalej walczyć". Chciałabym się dowiedzieć, na jakiej podstawie nie przeprowadza się badań, nie robi rezonansu magnetycznego, tylko leczy się aspiryną. U męża występują również neurologiczne objawy stłuczenia (bóle głowy, utrata pamięci, spowolniona mowa, ból kręgosłupa). Potrzebuje badań i dalszego leczenia.
...
Mój syn jest żołnierzem służby kontraktowej. Po rozpoczęciu specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie (24.02.2022) kontakt z moim synem został utracony. W dniu 03.03.2022 r. zadzwonił do mnie telefon z ukraińskiego numeru i poinformowano mnie, że mój syn został ranny podczas wyżej wymienionej operacji wojskowej (złamanie jednej nogi i rany odłamkowe drugiej nogi), jest hospitalizowany w Wozniesieńsku, obwód mikołajewski (Ukraina). Infolinia Ministerstwa Obrony poinformowała moją córkę, że mój syn nie znajduje się na liście jeńców wojennych i figuruje jako zaginiony. Ale po tym, jak mój syn został wzięty do niewoli, osobiście rozmawiałem z nim przez telefon kilka razy w ciągu trzech dni, mam nagranie wideo z moim synem (w załączeniu), na którym potwierdza on pobyt w niewoli i swoje rany. Ponadto do moich odwołań dołączyłem kopię strony internetowej www.ikpravda.com.ua ("Mykolaivska Pravda") z informacją z 10.03.2022, że mój syn i inny żołnierz są podejrzani o naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy (część 3 artykułu 110 Kodeksu Karnego Ukrainy) i został wobec nich zastosowany środek zapobiegawczy w postaci zatrzymania. Jakiego jeszcze dowodu potrzebują urzędnicy Ministerstwa Obrony, że mój syn jest w niewoli?
...
Proszę Was o pomoc w ustaleniu, dlaczego tak się stało, że mój syn został wysłany do Ukrainy na operacje specjalne, ostatnia rozmowa telefoniczna z nim miała miejsce 21.03.2022 r. Następnie 28.03.2022 r. dowiedzieliśmy się od dowódcy jednostki, że zginął 24.03.2022 r. Według kolegów ze służby jego [wóz opancerzony] BMP-2 został wysadzony w powietrze, jego ciała nigdy nie odnaleziono, a on sam został pozostawiony w płonącym pojeździe w Ukrainie. Proszę Was, abyście się temu przyjrzeli, nikt nie wie, co robić dalej, minął już ponad miesiąc, zwróćcie przynajmniej szczątki, abyśmy mogli je pochować w ludzki sposób.
...
Jestem dziewczyną żołnierza. Podpisał kontrakt w sierpniu 2021 r. 14.02.2022 r. wyjechał, zgodnie z informacjami, na ćwiczenia. 23.02.2022 r. skontaktował się po raz ostatni i powiedział, że dostali rozkaz przejścia do ofensywy. Przez ponad miesiąc dzwoniliśmy do jednostki i Ministerstwa Obrony i ciągle mówiono nam, że on żyje i wszystko jest w porządku. W dniu 08.04.2022 r. w jednostce pobrano od rodziców DNA bez żadnego wyjaśnienia, a 13.04.2022 r. w porze obiadowej powiedziano nam, że pogrzeb odbędzie się 15.04.2022 r. Kolega powiedział, że później dowódca poinformował ich, że pochowają jego nogi. Przyczyną śmierci były oparzenia termiczne 90 lub więcej procent całego ciała substancjami łatwopalnymi... Pod koniec marca widzieliśmy dwóch spadochroniarzy uwiecznionych w ukraińskich zasobach internetowych... W jednym z żołnierzy rozpoznałam swojego chłopaka i skontaktowałam się z biurem rzecznika praw obywatelskich. Skontaktowali się z nami i obiecali, że pomogą nam znaleźć go wśród jeńców, ale poprosili o dokument z kostnicy jako potwierdzenie. Jego rodzice mają taki dokument, ale nie chcą go oddać, aby spróbować odnaleźć syna wśród więźniów lub ciężko rannych. Zadowoleni są z rekompensaty pieniężnej.
...
Moi rodzice mieszkają w DNR [tzw. Donieckiej Republice Ludowej], w obwodzie donieckim, we wsi Lubowka, jesteśmy obywatelami Federacji Rosyjskiej... W kwietniu rosyjskie formacje przybyły do naszej wsi i zaczęły bazować w pobliżu naszego domu. 8 kwietnia, kiedy zaczęli ostrzeliwać ich pozycje z gradów, moi rodzice upadli na podłogę i po przeczekaniu ostrzału udali się do sąsiedniego gospodarstwa, aby przeczekać zamieszanie. Następnego dnia, kiedy moja mama wróciła rano do domu, zobaczyła, że duży czołg rozbił naszą bramę, zburzył ogromny płot z płyt, wysadził ogromną bramę hangaru wewnątrz garażu, która później spadła na samochody znajdujące się w garażu... ukradli części zamienne i narzędzia o wartości 200 tysięcy rubli; ukradli drobne z samochodu i prezerwatywę od brata z samochodu; powiedźcie mi, czy to są ludzie? Czy są tu po to, by nas chronić, czy po to, by nas okradać i zabijać? Powtarzam, moi rodzice mieszkali w DNR przez 8 lat i nigdy nie widzieli takich zachowań, czy to są obrońcy?

onet.pl/Meduza

Wojna Rosji z Ukrainą przypomina dzisiaj rozgrywkę dwóch sztabów generalnych, w której stawką jest to, kto kogo przechytrzy i zmusi do zadania pierwszego ciosu — ocenił ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow w rozmowie z rosyjskim opozycjonistą Markiem Fejginem.

W opinii Żdanowa zasadniczym "polem gry" są doniesienia z frontu i oświadczenia sztabów o realizowanych lub planowanych atakach — ukraińskiej kontrofensywie na południu, w obwodach chersońskim i zaporoskim, oraz możliwej rosyjskiej odpowiedzi w postaci frontalnego natarcia w tamtych regionach.

— Sukcesy Ukraińców (na południowym odcinku frontu — red.) zmusiły przeciwnika do przegrupowania na dużą skalę. Rosyjskie siły dwukrotnie zwiększyły liczebność swego zgrupowania na prawym brzegu Dniepru (w okolicach miasta Chersoń — red.), ale nie puściliśmy tam świeżych sił wroga, które dotarły z Rosji przez Krym. Te batalionowe grupy taktyczne tkwią teraz gdzieś pod Melitopolem, a na prawy brzeg (przedostały się) tylko zmęczone, przetrzebione jednostki. Teraz pułapka na myszy rzeczywiście się zatrzasnęła — relacjonował Żdanow.

Jak dodał, siły agresora mają w takiej sytuacji dwa wyjścia — bronić się przed ukraińską kontrofensywą lub próbować przeprowadzić własne kontruderzenie na południu. W tym celu Kreml stara się "rozegrać" Kijów, pozorując działania bojowe w Donbasie na wschodzie Ukrainy i zmuszając przeciwnika do przerzucenia tam części swoich wojsk z południowego odcinka frontu.

— Rosyjski sztab generalny podjął decyzję o [...] pozorowanej dużej ofensywie (w Donbasie), żeby Ukraina zaczęła ściągać na ten kierunek swoje rezerwy — podkreślił ekspert.

onet.pl