sobota, 17 maja 2025



Władysław Jacenko, Gazeta.pl: Dlaczego Putin nie przyjechał na rozmowy do Turcji?

Ihor Rejterowycz: Bo to, według niego, nie jest sprawa godna cara. Uważa, że jeśli już ma gdziekolwiek jechać, to tylko po to, by spotkać się z Trumpem i ewentualnie sfinalizować zakończenie wojny. Skoro Rosja nie zamierza tego zrobić - albo nie potrafi osiągnąć tego na własnych warunkach - to nie widział sensu w podróży. Dochodzi do tego jeszcze kwestia obsesji na punkcie bezpieczeństwa i wiele innych czynników, które mogły mieć znaczenie.

Z drugiej strony, to nie oznacza, że jutro nie poleci do innego kraju, żeby znów spróbować spotkać się z Trumpem. Taka możliwość nadal istnieje i może zostać wykorzystana. Ale ogólnie rzecz biorąc, to dość przewidywalny ruch ze strony Putina. Skoro jego celem jest obecnie jedynie imitacja tak zwanych negocjacji, to nic dziwnego, że działa właśnie w taki sposób - demonstracyjnie wysyłając delegację w zupełnie nieadekwatnym składzie. To wyraźny sygnał, że traktuje to jako kontynuację rozmów z 2022 roku. Choć sytuacja od tamtej pory diametralnie się zmieniła - i to zdecydowanie nie na korzyść Rosji, mimo że im może się wydawać inaczej. Wówczas rosyjskie wojska stały pod Kijowem, dziś są znacznie dalej. Dużo dalej.

gazeta.pl


Według doniesień portalu Suspilne Media podczas piątkowych (16 maja) negocjacji w tureckim Stambule Rosja zażądała wycofania ukraińskich wojsk z tych części obwodów ługańskiego, donieckiego, chersońskiego i zaporoskiego (obwody, w których przeprowadzono "referenda" na temat przyłączenia do Rosji), których nie zdołała opanować. Zagrożono, że w przypadku odmowy rosyjskie wojska zajmą kolejne obwody: charkowski i sumski. - Nie chcemy wojny, ale jesteśmy gotowi walczyć przez rok, dwa, trzy, tak długo, jak będzie trzeba. Walczyliśmy ze Szwecją przez 21 lat. Jak długo jesteście gotowi walczyć? - miał powiedzieć przewodniczący rosyjskiej delegacji Władimir Miedinski, cytowany przez dziennikarza "The Economist" Olivera Carrolla. - Rosja jest gotowa walczyć wiecznie - dodał doradca Władimira Putina.

gazeta.pl