Zawieszona 17 lipca przez Rosję Czarnomorska Inicjatywa Zbożowa (Black Sea Grain Initiative) przyczyniła się do realizacji inicjatywy Zboże z Ukrainy (Grain from Ukraine), w ramach której Ukraina dostarczyła według ONZ setki tysięcy ton zboża do głodujących krajów Afryki i Azji (250 tys. ton do Etiopii i Jemenu, 130 tys. do Afganistanu, ponad 50 tys. ton do Somalii). W zamian rosyjski przywódca obiecał dostarczyć w ciągu najbliższych miesięcy po 25-50 tys. ton zboża do państw utrzymujących dobre stosunki z Rosją: Burkina Faso, Zimbabwe, Mali, Somalii, Republiki Środkowoafrykańskiej i Erytrei.
W piątek spotkał się z nim prezydent RPA Cyril Ramaphosa, który otwarcie powiedział, że Afryka nie potrzebuje jałmużny Rosji dla wybranych państw, ale możliwości handlu z Ukrainą.
– Mówił pan o zbożu. Zaproponowaliśmy realizację Inicjatywy Zbożowej Morza Czarnego, mówiliśmy o potrzebie otwarcia Morza Czarnego, powiedzieliśmy, że chcielibyśmy, aby Morze Czarne było otwarte na światowe rynki. I nie przyjechaliśmy tu prosić o jakieś „dary” dla kontynentu afrykańskiego. Oczywiście rozumiemy, że wielkodusznie zdecydowaliście się bezpłatnie dostarczać zboże niektórym krajom afrykańskim, które borykają się z pewnymi trudnościami. Traktujemy to z wielkim szacunkiem, zauważamy to. Jednak nie to jest naszym głównym celem tutaj, nie jest to naszym głównym zadaniem, osiągnięcie pewnych dostaw tego rodzaju – powiedział prezydent Republiki Południowej Afryki.
Prezydent RPA podkreślił, że afrykańscy liderzy chcieliby usłyszeć reakcję Putina na ich propozycje.
Podczas sobotniej konferencji prasowej Władimir Putin odniósł się do afrykańskich postulatów. Między innymi stwierdził, że zawieszenie ognia nie jest w tym momencie możliwe.
– Ukraińskie wojska nacierają, są w ataku. Realizują zakrojoną na szeroką skalę ofensywę strategiczną. Jak można apelować do nas o zawieszenie ognia? Nie możemy przecież wstrzymać ogień, gdy na nas nacierają – powiedział.
Zaraz potem rosyjski przywódca zapewnił, że przeciwnik został na Ukrainie “wszędzie zatrzymany i odrzucony”.
Według niego “Rosja nigdy nie odmawiała rozmów pokojowych”, jednak władze Ukrainy “uchwaliły dekret, który zabrania prowadzenia negocjacji”. Nie dodał, że zakaz dotyczy rozmów z nim samym, a nie Rosją jako taką.
Putin poruszył też najważniejszy temat Szczytu Rosja – Afryka: kwestię eksportu zboża z Ukrainy drogą morską do państw trzeciego świata. 17 lipca Rosja nie przedłużyła wynegocjowanego w ubiegłym roku porozumienia zbożowego, które zakładało eksport żywności z Ukrainy pod kontrolą ONZ.
– Gdy ogłosiliśmy, że wychodzimy z umowy zbożowej, ceny na światowym rynku trochę wzrosły, odrobinę. To oznacza, że nasze firmy więcej zarobią, czyli zbierzemy większe podatki. A skoro zbierzemy większe podatki, to podzielimy się częścią naszego dochodu z najbiedniejszymi państwami i dostarczymy im pewną ilość żywności bezpłatnie – powiedział Putin, dodając, że “nie będzie to sobie na szkodę”.
Gospodarz Kremla zauważył też, że w portach państw bałtyckich przetrzymywane są rosyjskie nawozy mineralne, zatrzymane tam w ramach sankcji za inwazję na Ukrainę.
– Jesteśmy gotowi oddać je bezpłatnie państwom, które ich potrzebują. Ale nie pozwalają nam na to – pożalił się.
Winą za światowy wzrost cen żywności obarczył z kolei nie napaść Rosji na sąsiada, ale to, że “Zachód zaczął jak odkurzacz skupować żywność na świecie podczas pandemii i ceny wzrosły”.
Według niego plan pokojowy wobec Ukrainy i umowa zbożowa nie są ze sobą związane. Podkreślił, że Rosja będzie mogła wrócić do umowy zbożowej dopiero, gdy jej żądania zostaną zrealizowane.
belsat.eu

