poniedziałek, 16 października 2023



W ataku terrorystycznym palestyńskiego Hamasu przeprowadzonym 7 października na tereny przygraniczne Strefy Gazy zginęły setki osób. Hamas zaskoczył izraelskie wojsko oraz służby, a jego bojownicy przedostali się przez graniczny mur i zaatakowali kibuce (osiedla) zlokalizowane w okolicy. Dla mieszkańców zaczęła się gehenna.

Tortury, gwałty, obcięte głowy czy wyłupione oczy, obcięte palce i kończyny. Takie obrazki zastali żołnierze oraz policjanci w miejscach, które oczyszczono z terrorystów. Ci nie zamierzali brać jeńców i nie mieli litości dla cywilów: kobiet, starców, dzieci. Ich bestialstwo przekracza wszelkie granice. Doświadczeni biegli są w szoku.

Podczas identyfikacji ofiar Hamasu opisywane są makabryczne zbrodnie zamachowców.

W Izraelu doszło do masakry na niespotykaną skalę i nie chodzi tylko o liczbę ofiar - tak wielu Izraelczyków nie zginęło jednego dnia od czasu II wojny światowej - ale też o bestialstwo terrorystów. Nad wieloma ofiarami znęcano się tak strasznie, że zespół identyfikacyjny nie rozpoznałby ciał, nawet gdyby dobrze znał zabitych.

- Nie mam słów żeby opisać ciężarną kobietę, której rozcięto brzuch i wyciągnięto dziecko - powiedział portalowi "Politico" Israel Weiss, pracujący przy identyfikacjach były naczelny rabin wojskowy. Eksperci widzieli też poćwiartowane ciała. Zdekapitowanych ludzi, dzieci z obciętymi głowami. Zwłoki wielokrotnie postrzelone w głowę.

(...)

Bilans ataku terrorystów z Hamasu na Izrael jest porażający. Kancelaria premiera Izraela poinformowała, że na terytorium Izraela zginęło ponad 1400 osób, w większości cywilów. Eksperci twierdzą, że z takimi obrażeniami, jakie oglądają teraz, wcześniej stykali się tylko w materiałach historycznych traktujących o nazistowskich zbrodniach.

o2.pl