niedziela, 4 sierpnia 2024



Kamala Harris, która w listopadowych wyborach prezydenckich w USA będzie kandydatką demokratów, powiedziała 30 lipca na wiecu w Atlancie, że Donald Trump jest "dziwny". W kolejnych dniach inni politycy Partii Demokratycznej również stosowali to określenie w odniesieniu do Trumpa. Mówili ponadto, że "dziwny" jest także J.D. Vance, kandydat Trumpa na wiceprezydenta. Donald Trump odniósł się do tych wypowiedzi.

Donald Trump wystąpił 1 sierpnia w podcaście "The Clay Travis & Buck Sexton Show". Tam skomentował wypowiedzi demokratów na jego temat. Zdenerwowany Trump kilkukrotnie zapewniał, że ani on, ani J.D. Vance wcale nie są dziwni, w przeciwieństwie do ich konkurentów politycznych.

- Dziwne jest to, co tam się dzieje (w środowisku demokratów - red.). To oni są dziwni. Nikt nigdy nie nazwał mnie "dziwnym". Można powiedzieć o mnie różne rzeczy, ale nie to, że jestem dziwny. J.D. (Vance - red.) też wcale nie jest dziwny - mówił Donald Trump.

gazeta.pl


Rosyjskie fabryki zbrojeniowe nadal produkują bomby i czołgi na trzy zmiany, a kolejne regiony kraju jeden po drugim podnoszą "premie" dla żołnierzy kontraktowych. Mimo to wzrost rosyjskiego PKB zaczął gwałtownie zwalniać.

Według Federalnej Służby Statystyki Państwowej (Rosstatu) w czerwcu rosyjska gospodarka wzrosła o 3 proc. w porównaniu do roku wcześniejszego. W maju ten wzrost wyniósł jednak 4,5 proc., w pierwszym kwartale roku 5,4 proc., a w lutym — 7,6 proc.

Nieco inaczej przedstawiają się te liczby dla konkretnych sektorów gospodarki. Przemysł przykładowo wzrósł w czerwcu o 1,9 proc. — w maju i zimą było to 5,3 proc., a w pierwszym kwartale — 5,6 proc. Dokładnie o taką samą wartość wzrósł handel hurtowy — choć jeszcze w maju ów wzrost wynosił 11,1 proc., a pod koniec ubiegłego roku kształtował się na poziomie 16-20 proc.

W budownictwie tempo wzrostu spadło prawie 6-krotnie — do 1,2 proc. W rolnictwie i transporcie skurczył się on odpowiednio o 0,3 proc. i 0,8 proc.

(...)

Rosyjska gospodarka została postawiona na stopie wojennej i praktycznie stanęła w miejscu. Wysłanie miliona obywateli na wojnę wywołało bezprecedensowy głód kadrowy, a rozkwit kompleksu wojskowo-przemysłowego i substytucja importu (zastępowanie importu zagranicznego produkcją krajową — red.) pochłonęły wszystkie dostępne zasoby fabryk i zakładów.

onet.pl