piątek, 22 sierpnia 2025



Prezydent Rosji Władimir Putin i minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow spotkali się 21 sierpnia z ministrem spraw zagranicznych Indii Subrahmanyamem Jaishankarem, aby omówić stosunki rosyjsko-indyjskie oraz zwiększenie inwestycji gospodarczych w sektorze energetycznym, w tym dostawy ropy naftowej, węglowodorów i energii jądrowej. Wiceminister energii Rosji Roman Marshavin spotkał się 20 sierpnia z wiceministrem ropy naftowej i gazu ziemnego Indii Pankajem Jainem, aby omówić rozszerzenie współpracy w handlu energią. Ławrow zorganizował wspólną konferencję z Jaishankarem po spotkaniu i ogłosił, że Putin prawdopodobnie odwiedzi Indie przed końcem 2025 roku. Jaishankar stwierdził, że Indie „wierzą, że stosunki między Indiami a Rosją należą do najstabilniejszych spośród głównych relacji na świecie po II wojnie światowej”. Putin i inni wysoko postawieni rosyjscy urzędnicy poświęcają znaczną ilość czasu i energii na stabilizację i zacieśnianie relacji z Indiami, co wskazuje, że Rosja postrzega Indie jako kluczowe źródło dochodów. ISW nadal ocenia, że ​​sankcje wtórne prawdopodobnie wpłyną dodatkowo na rosyjską gospodarkę, podważając rosyjskie dochody z ropy naftowej, które są niezbędne do finansowania przez Kreml wojny z Ukrainą. Intensywne działania Rosji wobec Indii sugerują, że Moskwa stara się zapewnić, aby Nowe Delhi nie ograniczyło zakupów energii z Rosji z powodu tych potencjalnych sankcji wtórnych.

(...)

Ukraiński Sztab Generalny poinformował 21 sierpnia, że ​​elementy ukraińskich Sił Bezzałogowych Systemów (USF) wraz z innymi nieokreślonymi siłami ukraińskimi przeprowadziły dalekosiężne ataki dronów na rafinerię ropy naftowej Nowoszachtyńską w Nowoszachtyńsku w obwodzie rostowskim, która zaopatruje siły rosyjskie działające na Ukrainie i jest jednym z największych producentów produktów naftowych w południowej Rosji. Ukraiński portal Militarnyi poinformował 21 sierpnia, że ​​rafineria ropy naftowej Nowoszachtyńska może przetwarzać 7,5 miliona ton ropy rocznie. Ukraiński Sztab Generalny poinformował również, że siły ukraińskie zaatakowały nieokreśloną bazę paliw i środków smarnych w obwodzie woroneskim w nocy z 20 na 21 sierpnia.

understandingwar.org


Zdaniem redakcji "Hessische/Niedersächsische Allgemeine" z Kassel obrazy, które w ostatnich dniach obiegły świat, są wystarczająco niepokojące i nie dają powodów do optymizmu. "Donald Trump, klaszczący rosyjskiemu dyktatorowi na czerwonym dywanie i pozwalający mu podczas konferencji prasowej na długi monolog bez sprzeciwu, to kolejny dowód jego przerażającego zachwytu wobec autokratów wszelkiej maści. Luźne uwagi w Gabinecie Owalnym na temat garnituru Zełenskiego czy wakacyjnej opalenizny Friedricha Merza są w obliczu dramatycznej sytuacji w Ukrainie całkowicie nie na miejscu. Gadanina Trumpa o tym, że kocha Ukraińców, Rosjan i wszystkich ludzi, przypominała bezradne stękania szefa Stasi, Ericha Mielkego, w 1989 roku w Volkskammer ('Ja przecież kocham wszystkich ludzi'), a nie wypowiedź dojrzałego polityka. Trzeba to powiedzieć wprost: w swoim bezwzględnym egomańskim show Trumpowi mniej zależy na dramacie ludzi w okopach i schronach, a bardziej na złudzeniu zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla" - czytamy.

"Nawet jeśli Europie udało się dokonać dyplomatycznych akrobacji, miłe gesty nie mogą zakryć głębokiego rozdźwięku między Stanami Zjednoczonymi a Europą w podejściu do Rosji" - wskazuje dziennik "Nürnberger Zeitung". Jak długo jeszcze Europa zamierza pozostawać zależna od nieprzewidywalnego człowieka w Białym Domu, który traktuje geopolitykę jak biznesowe transakcje? "Stało się jasne, jak bezbronna jest Europa i jak pilna jest potrzeba samodzielnego budowania zdolności obronnych" - pisze komentator i dodaje: "Chodzi już nie tylko o Ukrainę, lecz stawką jest bezpieczeństwo całej Europy".

gazeta.pl


Reporter Al Jazeery w mieście Gaza informuje, że siły okupacyjne zintensyfikowały swoje działania. Miastem wstrząsają wybuchy wyburzanych domów i budynków użyteczności publicznej - w ten sposób Izrael chce pozbyć się mieszkańców Gazy. "Coraz więcej osób otrzymuje telefony od izraelskiego wojska z ostrzeżeniem, by nie przebywali na terenach, na których mieszkali całe życie i groźbami, że jeśli tam zostaną, to znajdą się na linii ognia. Żąda się od nich jak najszybszego opuszczenia tych terenów i daje się im tylko chwilę na przygotowanie. Ludzie zostawiają cały swój dobytek i zapasy żywności, które zdołali uzbierać w ostatnich tygodniach" - pisze Hani Mahmoud.

Izrael przeprowadza ataki z powietrza na całą Strefę Gazy, w tym na obozy namiotowe dla przesiedleńców. Jednocześnie kolejni Palestyńczycy umierają z głodu - według informacji ministerstwa zdrowia Gazy obecny tragiczny bilans to 296 śmierci głodowych, 112 zagłodzonych to dzieci.

gazeta.pl