sobota, 3 lutego 2024



Politolog Wiktor Bobyrenko podziela tę opinię. Dodaje jednak, że Załużny i armia pozostają poza kontrolą prezydenta. To irytuje tego drugiego.

— Załużny nie jest odpowiedzialny przed Bogiem, społeczeństwem czy państwem. Wręcz przeciwnie, to generał, który już przeszedł do historii. Jest jednak postacią, z której ośrodek prezydencki jest niezadowolony. Szef kancelarii prezydenta Andrij Jermak jest szarą eminencją i kontroluje parlament, rząd oraz inne instytucje. Zełenski oczywiście podejmuje decyzje, ale Jermak je przygotowuje. Jedyną instytucją w kraju, która nie jest pod kontrolą urzędu prezydenta, są siły zbrojne. Im się to nie podoba. Z kolei Załużny opiera się próbom przejęcia nad nim kontroli — mówi Bobyrenko.

Dlatego, zdaniem eksperta, prezydent zaczyna działać na podstawie emocji, a nie logiki.

— Wyobraźmy sobie, że na mapie świata Zełenskiego życie jest teatrem. A w tym teatrze on był primadonną. Jermak jest reżyserem sztuk, w których główną rolę gra Zełenski. Są scenarzyści, którzy piszą dobre teksty. Jest orkiestra i ludzie na podkładach wokalnych, powiedzmy, parlament. A na koniec każdej sztuki ludzie dają owację na stojąco głównemu aktorowi. A Zełenski był głównym i jedynym aktorem na scenie. Oklaskiwały go parlamenty całego świata — opisuje Bobyrenko.

— A potem na scenie pojawił się Załużny i oklaskuje się go częściej i głośniej. Prezydent tego zazdrości i czuje się urażony, że społeczeństwo lubi Załużnego bardziej niż jego. I nie chodzi tu o logikę i politykę, nie o wyważone podejmowanie decyzji. To czyste emocje — dodaje politolog..

Kolejnym pytaniem, które się nasuwa, jest to, dlaczego historia zwolnienia Załużnego ciągnie się od tylu miesięcy. W końcu prezydent ma prawo odwołać głównodowodzącego. Zamiast tego plotki o odwołaniu Załużnego pojawiają się co miesiąc, ale szybko znikają.

— Otoczenie prezydenta rozumie, że zwolnienie Załużnego doprowadzi do jeszcze większych problemów. Spowoduje niezadowolenie i krytykę w społeczeństwie. A Zełenski poniesie straty wizerunkowe. W rezultacie prezydent stworzy sobie realnego, a nie potencjalnego konkurenta politycznego w następnych wyborach. Chcieliby przenieść generała na inne stanowisko. Albo znaleźć mechanizmy, które pozwolą Załużnemu odejść, ale on się nie zgadza. I na tym polega impas — ocenia Fesenko.

Bobyrenko uważa z kolei, że tylko w ostatnich dniach Zełenski stracił 5-7 pkt proc. w rankingu zaufania. W końcu społeczeństwo nie akceptuje zwolnienia Załużnego, a ta sytuacja w niekorzystnym świetle stawia prezydenta.

— Dzięki takim działaniom Zełenski wyrośnie na polityka, który nie będzie w stanie wygrać wyborów. Dopóki Załużny jest głównodowodzącym, nie może startować i nie jest konkurentem, ale Zełenski działa pod wpływem emocji. W pewnym momencie nie powstrzyma się i zastąpi go kimś innym — mówi ekspert.

onet.pl


Badania open source wskazują, że siły rosyjskie czerpią korzyści z niedoborów amunicji na Ukrainie i niezdolności do prowadzenia wystarczającej walki przeciwbateryjnej. Ukraińska organizacja open source Frontelligence Insight oświadczyła 1 lutego, że siły rosyjskie wcześniej tworzyły stacjonarne stanowiska artyleryjskie na długie okresy od końca 2022 r. do początku 2023 r., kiedy niedobory amunicji ograniczały ukraińskie możliwości przeciwdziałania bateriom. Frontelligence podała, że ​​siły rosyjskie w podobny sposób zaczęły koncentrować się artylerią w styczniu 2024 roku, co sugeruje, że siłom ukraińskim ponownie zaczyna brakować amunicji artyleryjskiej. Frontelligence stwierdziła, że ​​siły ukraińskie mogą czasami uderzyć w rosyjską artylerię, ale ogólnie brakuje im odpowiedniej amunicji do skutecznego ognia przeciwbaterii. Frontelligence stwierdziła, że ​​brak ukraińskiego ognia przeciwbaterii pozwala rosyjskiej artylerii w dużym stopniu niszczyć osady, przez co obrona osad jest prawie niemożliwa dla sił ukraińskich. Frontelligence stwierdziło, że wiele ukraińskich dronów FPV nie ma zasięgu, aby razić liczne rosyjskie działa artyleryjskie rozmieszczone w odległości od 15 do 24 kilometrów od linii frontu. Zachodni i ukraińscy urzędnicy podkreślili ostatnio, że Ukraina potrzebuje amunicji artyleryjskiej. ISW w dalszym ciągu ocenia, że ​​niedobory artyleryjskie i opóźnienia w zachodniej pomocy bezpieczeństwa spowodują niepewność w ukraińskich planach operacyjnych i prawdopodobnie skłonią siły ukraińskie do gromadzenia sprzętu, co może zmusić siły ukraińskie do podjęcia trudnych decyzji dotyczących priorytetowego traktowania niektórych sektorów frontu przed sektorami, w których ograniczone terytorialnie niepowodzenia są najmniej szkodliwe.

understandingwar.org


Załużny pisze, że w obecnej sytuacji nadal istnieje szereg czynników, które zdecydowanie wpływają na potrzebę o poszukiwania nowych form walki. Według szefa ukraińskiego Sztabu Generalnego są nimi:
  • niestabilna sytuacja polityczna wokół Ukrainy, co prowadzi do ograniczenia wsparcia wojskowego;
  • duże prawdopodobieństwo, że Rosja sprowokuje serię konfliktów na wzór Izraela i Jemenu, co odwróci uwagę głównych partnerów od wspierania Ukrainy;
  • wyczerpanie się zapasów rakiet i amunicji do systemów artyleryjskich oraz przeciwlotniczych zachodnich partnerów w związku z dużą intensywnością działań wojennych na Ukrainie i niemożnością ich szybkiej produkcji na tle światowego niedoboru prochu;
  • niewystarczająca skuteczność polityki sankcji, w wyniku której potencjał kompleksu obronno-przemysłowego zostaje rozlokowany w Rosji i państwach jej partnerów, co pozwala przynajmniej na skuteczne przeprowadzenie pozycyjnej wojny na wyniszczenie;
  • znaczna przewaga wroga w mobilizacji zasobów ludzkich i niezdolność instytucji państwowych na Ukrainie do poprawy stanu kadrowego Sił Zbrojnych (ZSU) bez stosowania niepopularnych środków;
  • niedoskonałość ram regulacyjnych i prawnych regulujących ukraiński kompleks obronno-przemysłowy oraz częściowa monopolizacja tego przemysłu, co prowadzi do trudności w produkcji krajowej amunicji, w wyniku czego pogłębia się uzależnienie Ukrainy od dostaw sojuszniczych;
  • niepewność co do przyszłego charakteru walki zbrojnej i jej skali, co oznacza w efekcie trudności dla sojuszników w ustaleniu priorytetów w zakresie wsparcia.
Załużny twierdzi, że we współczesnej wojnie jedną z głównych opcji uzyskania przewagi jest implementacja szerokiego arsenału stosunkowo tanich i niezwykle skutecznych środków będących efektem rozwoju najnowszych technologii. Mają one w opinii generała umożliwić nie tylko powodzenie na polu walki, ale przede wszystkim oszczędzanie i ochronę zasobów.

Stąd występuje konieczność znacznego zwiększenia możliwości systemów bezzałogowych i innych zaawansowanych rozwiązań technologicznych, aby mogły one „pozytywnie” wpłynąć na przebieg działań wojennych. Skłania to do poszukiwania nowych form i metod ich zastosowania, co z kolei z pewnością wpłynie na strukturę zarówno Sił Zbrojnych, jak i innych komponentów ukraińskiej obrony.

defence24.pl