W pierwszej połowie kwietnia rosyjskie władze zintensyfikowały zapowiadane wcześniej działania cenzorskie w sferze internetu. Prawie całkowicie zablokowano dostęp Rosjan do komunikatora Telegram oraz podjęto próby uniemożliwienia obchodzenia blokad dzięki połączeniom z użyciem VPN. Trzecim kierunkiem działań władz, pozostającym na razie w sferze planów, jest daleko idące zaostrzenie kryteriów udzielania licencji operatorom telekomunikacyjnym (chodzi m.in. o znaczne podniesienie finansowego progu wejścia na rynek stacjonarnego internetu szerokopasmowego).
Mimo postępujących blokad Telegramu od sierpnia 2025 r. liczba jego użytkowników w pierwszym kwartale 2026 r. obniżyła się nieznacznie (o ok. 1,5% w porównaniu z IV kwartałem 2025 r.) i wciąż wynosiła ponad 94 mln (dane Mediascope). W pierwszej dekadzie kwietnia dostępność komunikatora dla użytkowników w Rosji niestosujących VPN spadła jednak do rekordowo niskiego poziomu 5%. Jednocześnie rośnie popularność usług VPN umożliwiających korzystanie z zablokowanych zasobów internetowych (odsetek użytkowników VPN w Rosji szacuje się obecnie na co najmniej 40%).
Na blokadzie Telegramu zyskują przede wszystkim turecki komunikator BiP, południowokoreański KakaoTalk i chiński WeChat (zgodnie z danymi operatora telekomunikacyjnego MTS łączna liczba ich użytkowników w Rosji wzrosła w marcu 2026 r. o 60% i wynosi odpowiednio 1,68 mln, 436 tys. i ok. 1,15 mln). Narzucany społeczeństwu i urzędnikom przez Kreml „suwerenny” komunikator Max nie cieszy się popularnością. Choć według oficjalnych danych zarejestrowało się w nim ponad 107 mln użytkowników, to starają się oni ograniczać używanie Maxa z uwagi na jego funkcje szpiegujące.
Od połowy kwietnia, na polecenie Ministerstwa Cyfryzacji, ponad 20 rosyjskich serwisów internetowych i platform e-commerce zaczęło ograniczać dostęp do swoich usług użytkownikom korzystającym z VPN (dotyczy to m.in. serwisów Gosusługi, Ozon, Wildberries, Yandex, Sbierbank, VK). Odnotowano również trudności w dostępie online m.in. do usług medycznych i supermarketów oraz serwisu Kolei Rosyjskich. Podmiotom niestosującym się do wytycznych władz zagrożono odebraniem licencji. Resort cyfryzacji żąda też od operatorów znacznego podwyższenia opłat za usługi dla osób często korzystających z VPN.
Choć ograniczanie dostępu do internetu negatywnie odbija się na wizerunku władz w społeczeństwie i rodzi krytykę ze strony kręgów administracyjnych i biznesowych, nie należy się spodziewać osłabienia cenzury i blokad. Zarówno Władimir Putin, jak i aparat represji traktują izolację Rosjan od niezależnych źródeł informacji jako gwarancję bezpieczeństwa reżimu.
osw.waw.pl