piątek, 22 maja 2026



Sprawa amerykańskich żołnierzy w Polsce to najważniejszy polityczny temat tygodnia. Donald Trump ogłosił w czwartek wieczorem - w wpisie na platformie X: "W związku z sukcesem wyborczym prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy".

Jak komentowała w "Pierwszym programie" w TOK FM politolożka dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, prezydent USA: "Dał nam trochę na uspokojenie". Od razu też dodała, że sama czeka na konkrety. - Po czynach go poznacie. Jak ci żołnierze przyjadą, to będę pewna, że są - mówiła ekspertka. z Uniwersytetu Warszawskiego.

tokfm.pl


Podczas piątkowej rozmowy z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte szef dyplomacji USA Marco Rubio mówił o sprzeciwie wobec "protekcjonistycznych środków" w kwestii zakupów uzbrojenia - podał Departament Stanu.

Jak podano w komunikacie rzecznika resortu dyplomacji, Rubio i Rutte omówili w Helsingborgu "sprzeciw Stanów Zjednoczonych wobec środków protekcjonistycznych, które zagrażają interoperacyjności i gotowości NATO, osłabiają transatlantycką bazę przemysłową w dziedzinie obronności i uniemożliwiają dostarczanie sprzętu naszym żołnierzom".

Poza tym tematem, obaj urzędnicy mieli rozmawiać o zwiększaniu wydatków na obronę państw NATO, zbliżający się szczyt NATO w Ankarze oraz "zwiększenie transatlantyckiej produkcji obronnej", a także odblokowaniu cieśniny Ormuz.

Sam Rubio nie wspominał o wątku "protekcjonistycznych środków" podczas oświadczenia po spotkaniu z szefem NATO na marginesie zebrania szefów dyplomacji NATO w Helsingborgu. Jest to odniesienie do dążeń przede wszystkim w Unii Europejskiej do przyjęcia przepisów faworyzujących europejskich producentów uzbrojenia w zakupach sprzętu w UE. Wśród nich jest planowana unijna dyrektywa na ten temat oraz program pożyczek na zakup uzbrojenia SAFE. Przedstawiciele polskiego rządu twierdzą jednak, że administracja USA nie jest przeciwna SAFE. Podczas marcowej wizyty w Waszyngtonie wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że przedstawiciele Pentagonu nie są mu przeciwni, bo środki z niego zostaną przeznaczone też na zakup amerykańskiego uzbrojenia.

Jak pisał portal Politico w lutym br. Pentagon groził UE odwetem, jeśli przepisy "buy European" zostaną przyjęte. Wcześniej z kolei zastępca sekretarza stanu Christopher Landau, podczas zamkniętego spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO w grudniu ub.r. zaatakował europejskie kraje NATO za chęć postawienia na dostawy europejskie i zastąpienia nimi amerykańskich producentów.

Ten sam temat miał być poruszony podczas niedawnej wizyty w Polsce podsekretarza stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomasa DiNanno.

/Mało, że USA produkują za mało swojej broni i trzeba na nią długo czekać, mało że jest to broń najdroższa - na koniec USA wymuszają na UE brak radzenia sobie z tymi problemami; cynizm, upadek pozycji i wiarygodności, chciwość - red./

PAP


Siły izraelskie od początku marca zniszczyły bądź uszkodziły 45 proc. zabudowy libańskich miast i wsi w obrębie "żółtej linii" - wynika z opublikowanej w piątek analizy dziennika "Le Monde". Tzw. żółta linia jest granicą okupowanej przez Izrael części południowego Libanu.

Zniszczono miejscowości, które zostały oszczędzone w trakcie poprzednich ofensyw Izraela w latach 2024-25 - zaznaczyła gazeta. Wśród nich m.in. liczący przed wojną ok. 30 tys. mieszkańców Bint Dżubajl. 75 proc. miasta zostało zrównane z ziemią bądź znacząco zniszczone.

Dziennik zwrócił uwagę, że ze zweryfikowanych nagrań wynika, iż siły izraelskie niszczą domy za pomocą materiałów wybuchowych, bombardowań bądź przy pomocy buldożerów.

Izrael wyznaczył żółtą linię w połowie marca, oddzielając w ten sposób zajęte przez siebie tereny południa Libanu. Władze w Jerozolimie utworzyły tam strefę buforową, która ma ochronić północ Izraela przed atakami Hezbollahu.

Analiza "Le Monde" i firmy Masae Analytics opiera się na zdjęciach satelitarnych. Francuscy dziennikarze porównywali obrazy z listopada 2025 r. i 29 kwietnia 2026 r. i weryfikowali je przy pomocy narzędzi białego wywiadu

Autorzy raportu tłumaczą, że ich wyliczenia skupiają się na centrach tych niewielkich ośrodków i nie obejmują ich obrzeży.

Od 2 marca Izrael prowadzi operację przeciwko Hezbollahowi, który w wojnie Izraela i USA przeciwko Iranowi, stanął po stronie Teheranu, pełniącego od zawsze rolę kluczowego partnera tej organizacji.

Mimo zawarcia 16 kwietnia zawieszenia broni, miejscowości w obrębie żółtej linii są wciąż niszczone - podkreślił "Le Monde".

W nocy z 23 na 24 kwietnia prezydent USA Donald Trump ogłosił kolejne przedłużenie rozejmu. Od jego ogłoszenia niemal codziennie informowano jednak o izraelskich ostrzałach południowego Libanu. 

PAP


Chińczycy od dawna samodzielnie rozwijają swoje własne rozwiązania, a niektóre ich osiągnięcia mogą budzić podziw. Szkoda tylko, że nie mamy zbyt wielu okazji do ich szczegółowego omówienia - w końcu nie da się ukryć, że trudno je dostać i przetestować w porządnych warunkach. Ale niektórym czasem się to udaje. Ekipa Phoronix sprawdziła 12-rdzeniowy procesor Loongson 3B6000 w licznych testach wydajnościowych opartych na Linuksie.

Model 3B6000 posiada 12 rdzeni obsługujących symultaniczną wielowątkowość (SMT2), co przekłada się na 24 wątki. Procesor pracuje z częstotliwością bazową 2,4/2,5 GHz. Chip ten został ulokowany ma platformie micro-ATX 3B6000x1-7A2000x1-EVB z dwoma gniazdami DIMM, jednym gniazdem M.2, dwoma gniazdami PCIe x16 i zaledwie kilkoma portami USB. Taki zestaw został przetestowany przez zespół Phoronix w dziesiątkach testów, w tym w aplikacjach obsługujących AVX-512. Ogólnie rzecz biorąc, chiński układ 3B6000 nie wypadł najlepiej. Zazwyczaj osiągał trzy razy gorsze wyniki niż sześciordzeniowy Ryzen 5 9600X firmy AMD. Omawiana jednostka była w stanie regularnie wyprzedzać jedynie czterordzeniowy procesor ARM z Raspberry Pi 500.

Należy jednak podkreślić, że w niektórych zastosowaniach Loongson 3B6000 wcale nie wypadł źle. Na przykład w C-Ray 2.0 chip dorównał wydajnością Ryzenowi 5 9600X, a w OpenSSL 3.6 zbliżył się do poziomu Intela Core Ultra 5 245K. W QuickSilver 20230818, 3B6000 zdołał nawet nieznacznie przewyższyć Core Ultra 5 245K i osiągnąć wynik porównywalny z Core Ultra 9 285K. Były to jednak tylko wyjątki. Według zapewnień producenta, architektura procesora LA664 chińskiego układu podobno oferuje wydajność IPC równą architekturze Zen 3, ale wydaje się, że bardzo niskie taktowania uniemożliwiają "wskoczenie" na odpowiedni poziom mocy obliczeniowej. Być może jednak w przyszłości będzie lepiej - w końcu zeszłym roku dowiedzieliśmy się, że chiński producent procesorów pracuje nad nową architekturą LA864, która według doniesień ma potencjalnie zapewnić wydajność na poziomie modeli Intel Raptor Lake 13./14. generacji. 

purepc.pl