sobota, 20 czerwca 2026



"Polski prezydent nareszcie odebrał Order Orła Białego sławiącemu nazistów degeneratowi z Kijowa. Myślę, że nie będzie to problemem dla szefa banderowców - będzie więcej miejsca na jego zielonej bluzie na hitlerowski Krzyż Żelazny" - napisał na X były prezydent Rosji, obecnie zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa, Dmitrij Miedwiediew. Polityk jest znany ze swoich propagandowych wypowiedzi.

"Polska w końcu odkrywa sympatyków nazistów na Ukrainie" - wtóruje mu Kiriłł Dmitijew, doradca Władimira Putina i jego specjalny wysłannik w rozmowach z USA o wojnie w Ukrainie.

Przypomnijmy, że w swojej propagandzie Kreml uzasadniał rozpoczęcie "specjalnej operacji wojskowej" w Ukrainie walką z nazistami, co było wielokrotnie wyśmiewane i podważane przez komentatorów, ekspertów oraz historyków. 

Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Ukrainy imię "Bohaterów UPA". - Ofiar naszych przodków nie wolno zdradzić milczeniem. To groby, o których nie wolno zapomnieć. To rany historii, które wymagają prawdy, pamięci i szacunku. My Polacy pamiętamy o swoich, nie porzucamy ich i zawsze się o nich upominamy - uzasadnił polski prezydent. 

(...)

Prezydenckie postanowienie musi jeszcze uzyskać kontrasygnatę premiera Donalda Tuska. Po ogłoszeniu decyzji Nawrockiego szef rządu ocenił, że narastający spór między Warszawą a Kijowem działa na korzyść Rosji i niepokoi sojuszników Polski.

Jak jednak przyznawał wcześniej, w jego ocenie decyzja Zełenskiego była błędna i niepotrzebnie wywołała emocje. Po rozmowie z ukraińskim prezydentem podkreślał jednak, że ten nie miał zamiaru obrazić Polaków ani zaszkodzić relacjom między oboma państwami.

"Polski premier Tusk staje w obronie sympatyków nazistów ujawnionych przez prezydenta Nawrockiego" - ocenił z kolei Kiriłł Dmitijew.

gazeta.pl