środa, 19 kwietnia 2023



Z rozwiązaniem części wyznań stojących przed inwestycją przychodzi firma Holtec International, która niedawno złożyła wniosek o uzyskanie patentu na innowacyjną technologię zdolną przekształcić każdą elektrownię węglową w elektrownię zasilaną małymi reaktorami jądrowymi. Według portalu World Nuclear News, firma opracowała układ wielostopniowych sprężarek, który pozwala zastąpić kocioł elektrowni małym modułowym reaktorem SMR. Dzięki temu rozwiązaniu możliwe będzie zwiększenie ciśnienia pary i jej przegrzanie, co jest niezbędne do zasilania turbogeneratorów w elektrowniach węglowych. Przedstawiciele Holtec International podkreślają, że tysiące elektrowni węglowych na całym świecie, które obecnie są planowane do likwidacji, mogą zostać przekształcone w efektywne źródła czystej energii, opierając się na badaniach Departamentu Energii USA, które sugerują, że setki elektrowni węglowych w Stanach Zjednoczonych mogą być przekształcone w elektrownie jądrowe.

energetyka24.com


Departament Sprawiedliwości USA przekazał, że w sądzie na Brooklynie w Nowym Jorku postawiono zarzuty dwóm obywatelom Chin - 59 i 61-latkowi. Mężczyźni zostali aresztowani w poniedziałek rano w swoich domach. Są podejrzani o prowadzenie nielegalnego zagranicznego komisariatu chińskiej policji na nowojorskim Manhattanie. Komisariat miał podlegać Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego Chińskiej Republiki Ludowej. Zarzuty dotyczą działalności agenturalnej na rzecz chińskiego rządu i niszczenia dowodów na kontakty z ministerstwem. 

Jak informują amerykańscy urzędnicy, posterunek znajdował się w biurowcu w Chinatown ma Manhattanie. Został zamknięty jesienią ubiegłego roku, gdy Chińczycy dowiedzieli się o dochodzeniu FBI. - Chińska Republika Ludowa, poprzez swój represyjny aparat bezpieczeństwa, ustanowiła tajną fizyczną obecność w Nowym Jorku w celu monitorowania i zastraszania dysydentów oraz osób krytycznych wobec jej rządu - przekazał zastępca prokuratora generalnego Matthew G. Olsen.

Olsen podkreślił, że "działania ChRL wykraczają daleko poza granice akceptowalnego zachowania państwa narodowego". - Będziemy zdecydowanie bronić wolności wszystkich mieszkańców naszego kraju przed groźbą autorytarnych represji - zaznaczył. Śledczy ustalili, że zatrzymani mężczyźni i ich współpracownicy mieli m.in. pomóc w zlokalizowaniu chińskiego dysydenta mieszkającego w Stanach Zjednoczonych. - To po prostu oburzające, że chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego myśli, że ujdzie mu na sucho utworzenie tajnego, nielegalnego posterunku policji na amerykańskiej ziemi, aby wspomóc jego wysiłki na rzecz eksportu represji i obalenia naszych rządów prawa - skomentował pełniący obowiązki zastępcy dyrektora Kurt Ronnow z Wydział Kontrwywiadu FBI. Mężczyznom za udział w spisku grozi do pięciu lat więzienia. Natomiast za utrudnianie śledztwa już do 20 lat. Departament Sprawiedliwości poinformował w poniedziałek także o zarzutach dla 40 funkcjonariuszy chińskiej policji narodowej podejrzanych o represje wobec mieszkańców USA. Podejrzani mieszkają w Chinach lub w innym miejscu w Azji i obecnie są na wolności.

gazeta.pl


Za mało skupiamy się na uwadze i jej znaczeniu, a za bardzo na pamięci?

Trochę tak. Pamięć długotrwała jest pojemnościowo nieograniczona. Kiedy mamy informację zapisaną w pamięci, to ona tam sobie siedzi i raczej nie znika, o czym już wspomniałem. Ale musi się w pamięci znaleźć. Problemem są wąskie drzwi, przez które informacje trafiają do jej zasobów. Na to, czy te drzwi otwierają się szerzej, ma wpływ uważność, skupienie, powtarzanie. Chaos i rozproszenie uwagi przeszkadzają w zapamiętywaniu. 

Żyjemy w czasach, do których ewolucyjnie nie jesteśmy przygotowani. Wciąż boimy się węży, a szanse na spotkanie z jadowitym gatunkiem są niewielkie. Za to nasze mózgi nie są przystosowane do bycia bombardowanymi aż tyloma informacjami. Wszystkiego jest za dużo, za szybko, za głośno, bez przerwy.

A mózgi wyewoluowały do życia w puszczy, lasach, dżungli – spokojniejszego otoczenia. Rzeczywistość radykalnie się zmieniła, zwłaszcza przez ostatnie sto lat, mózg – nie.

Mówi pan o przebodźcowaniu, a ja od niedawna optymalizuję i łączę czynności. Biegając na bieżni, oglądam filmy, zmywając i sprzątając, słucham podcastów. Czy ja nie dokładam mojemu mózgowi obciążenia?

Patrzmy na skutki. Jeśli pani się czuje z tym dobrze, nie jest pani bodźcami psychicznie zmęczona, to czemu nie? Owszem, warto dać mózgowi przerwę i świadome "mindfulnessowe" zmywanie naczyń może temu służyć.

Ja słucham w samochodzie audiobooków, ale są takie dni, kiedy nie mam na nie ochoty i ich nie włączam. Przyglądam się sobie, mojemu samopoczuciu, potrzebom i reaguję zgodnie z intuicją. Nie wymuszam niczego na sobie.

Czy pamięć warto ćwiczyć? Przyznam, że wyjątkowo mnie psychicznie męczy, kiedy muszę zapamiętać na kilkanaście sekund jakiś PIN, numer telefonu, kod.

Kiedy bada się osoby stosujące treningi pamięci pod kątem tego, w jakim stopniu wykonywane w ich ramach ćwiczenia znajdują przełożenie na codzienne życie, to okazuje się, że po pewnym czasie od zakończenia kursu lub w zadaniach innego typu wcale ta pamięć nie jest lepsza. Trenując zapamiętywanie ciągów liczb, poprawimy się w tej wąskiej dziedzinie. Jeśli na co dzień pracujemy z liczbami, to pamięć wyrobi się automatycznie. Pytanie, czy warto ją ćwiczyć po to, żeby sporadycznie poradzić sobie z zapamiętaniem na kilka chwil kodu do domofonu? 

Warto być aktywnym umysłowo: czytać, oglądać, myśleć, pisać. Te czynności pozwalają ćwiczyć i pamięć, i uwagę.   

Mam kilka obrazów, które chciałabym zapomnieć, ale nie jestem w stanie. Da się intencjonalnie pomóc sobie w zapomnieniu?
Wchodzimy w obszary bliższe PTSD, czyli zespołowi stresu pourazowego. Z badań na przykład nad zachowaniami ofiar wypadków samochodowych wynika – paradoksalnie – że dobrze działa ekspozycja na te obrazy, opowiadanie o nich ze szczegółami, przywoływanie ich pozwala na ich emocjonalne rozbrojenie. 

Nawiązując do eksperymentu Daniela Wegnera, psychologa z Harvardu, w ramach którego grupa badanych miała za zadanie nie przywoływać obrazu białego niedźwiedzia, nie da się świadomie blokować myśli. Im bardziej chcemy je z głowy wyrzucić, tym bardziej będą one w niej obecne. Być może kluczem do pozbycia się z głowy pewnych obrazów jest oswojenie się z nimi.

gazeta.pl


Nieprzewidywalne zdolności, które zaobserwowano w dużych modelach językowych, ale których nie było w prostszych modelach, są zwykle nazywane „umiejętnościami pojawiającymi się”. Naukowcy zauważają, że takich zdolności „nie można przewidzieć po prostu poprzez ekstrapolację wydajności mniejszych modeli”. Opisano setki pojawiających się zdolności. Przykłady obejmują wieloetapową arytmetykę, zdawanie egzaminów na poziomie uniwersyteckim, określanie zamierzonego znaczenia słowa, podpowiadanie łańcuchem myśli, dekodowanie międzynarodowego alfabetu fonetycznego, rozszyfrowywanie liter słowa, identyfikowanie obraźliwych treści w akapitach Hinglish (połączenie hindi i angielskiego) i wygenerowanie podobnego angielskiego odpowiednika przysłowia kiswahilijskiego. 

(...)

Fast Company poprosił ChatGPT o wygenerowanie artykułu informacyjnego na temat ostatniego kwartału finansowego Tesli; ChatGPT stworzył spójny artykuł, ale zmyślił zawarte w nim liczby finansowe.

Inne przykłady obejmują przynętę na ChatGPT z fałszywym założeniem, aby zobaczyć, czy upiększa to założenie. Zapytany o „ideę dynamicznej kanoniczności Harolda Cowarda”, ChatGPT sfabrykował, że Coward napisał książkę zatytułowaną Dynamic Canonicity: A Model for Biblical and Theological Interpretation, argumentując, że zasady religijne w rzeczywistości podlegają ciągłym zmianom. Po naciśnięciu ChatGPT nadal nalegał, że książka była prawdziwa. Poproszony o dowód na to, że dinozaury zbudowały cywilizację, ChatGPT stwierdził, że istnieją skamieniałe pozostałości narzędzi dinozaurów i stwierdził: „Niektóre gatunki dinozaurów rozwinęły nawet prymitywne formy sztuki, takie jak ryciny na kamieniach”. Po zapytaniu, że „Naukowcy niedawno odkryli churros, pyszne wypieki ze smażonego ciasta… (są) idealnymi narzędziami do domowej chirurgii”, ChatGPT stwierdził, że „badanie opublikowane w czasopiśmie "Science" wykazało, że ciasto jest wystarczająco giętkie, aby uformować je w narzędzia chirurgiczne, które mogą dostać się do trudno dostępnych miejsc, a ich smak działa uspokajająco na pacjentów.

en.wikipedia.org


Iran i Arabia Saudyjska zgodziły się wznowić stosunki dyplomatyczne, ponownie otwarte zostaną ambasady. Spodziewał się Pan takiego finału, czy jest to jednak zaskoczenie i co przede wszystkim spowodowało możliwość porozumienia między Teheranem a Rijadem?

Dr Witold Repetowicz: Zaskoczenie do pewnego stopnia jest, mimo że nie jest to do końca całkowicie zaskakująca informacja. Wiadomo było o tym, że  negocjacje między Iranem a Arabią Saudyjską są prowadzone od dłuższego czasu. Wcześniej pośrednikiem był Irak, a w zasadzie poprzedni rząd iracki. Jakiś czas temu doszło do normalizacji relacji pomiędzy Iranem a ZEA, natomiast zaskoczenie jest o tyle, że te rozmowy saudyjsko - irańskie znalazły się w impasie kilka miesięcy temu. Niepowodzenia irańskie, dotyczące prób reaktywacji porozumienia ws. irańskiego programu nuklearnego spowodowały, że Iran znalazł się w dużej izolacji. W zasadzie był skazany na relacje jednowektorowe - Chiny i Rosję. Z tym, że Rosja jest trochę sztucznym partnerem Iranu.

Dlaczego? 

Przede wszystkim zarówno Iran jak i Rosja są producentami węglowodorów, więc bardziej są konkurentami niż mają wzajemne interesy handlowe. Z drugiej strony historia stosunków pomiędzy Iranem a Rosją i pryzmat obustronnej niechęci do Stanów Zjednoczonych widzą siebie jako naturalnych sojuszników. Warto przypomnieć, że tak nie było. Historia konfliktów rosyjsko - irańskich jest bardzo długa. Związek Radziecki jeszcze w latach 40. XX wieku okupował Iran i były próby dezintegracji terytorialnej Iranu. W 1979 roku Chomeini określił jednoznacznie, że Rosja i Stany Zjednoczone są takimi samymi wrogami Iranu. To był równy dystans wrogości.

W epoce Ahmadineżada nie było nieporozumień na linii Moskwa - Teheran w kontekście polityki wobec Izraela? 

Te nieporozumienia do pewnego stopnia wciąż istnieją, ponieważ warto pamiętać o tym, że rosyjsko - izraelskie relacje są bardzo bliskie i Benjamin Netanjahu w okresie swoich poprzednich premierostw bardzo często odwiedzał Władimira Putina, żeby uzyskiwać zgodę na bombardowanie pozycji irańskich w Syrii. Iran o tym wiedział, tylko udawał, że tego nie ma. Oczywiście stosunek do Izraela jest i zawsze był problemem w relacjach irańsko - rosyjskich, natomiast postawienie na pierwszym planie niechęci do USA tutaj przeważyło. Za prezydentury Rohaniego, w momencie, kiedy zawarto układ wiedeński to nastąpiło pewnego rodzaju faktyczne odprężenie w relacjach amerykańsko - irańskich, ono nie było widoczne w tej warstwie narracyjnej. W tej narracji Iran musi podkreślać, że Stany Zjednoczone są tym wielkim szatanem. W warstwie faktycznej po 2003 roku była ta współpraca między USA a Iranem. 

Co było game changerem, że Arabia Saudyjska zdecydowała usiąść do stołu i znaleźć porozumienie? 

Wydaje się, że wejście do gry Chin to zmieniło. Przypomnę, że Chiny są mocno zainteresowane rozwijaniem stosunków z państwami arabskimi, a jednocześnie mają bardzo ścisłe stosunki z Iranem, więc wydaje się, że tutaj Chiny postanowiły przejąć kontrolę nad rozdawaniem kart na Bliskim Wschodzie. Jest wiele pytań, czy Chiny dokonały tego na zasadzie wrogiego wyparcia Stanów Zjednoczonych z gry, czy też USA same się wycofały i wpuściły Chiny do gry. 

Rozumiem, że to porozumienie między Arabią Saudyjską a Iranem jest oczekiwanym i porozumieniem, które zmieni układankę strefy wpływów w świecie arabskim? 

Warto pamiętać, że toczyło się kilka wojen proxy między światem arabskim, sunnickim a Iranem w tej przestrzeni bliskowschodniej. Mamy Irak, gdzie powstanie Państwa Islamskiego pokazało Arabii Saudyjskiej, że ta polityka przeciwdziałania, braku akceptacji dla wejścia szyitów do władzy w Iraku jest strzałem w stopę. Arabia Saudyjska już w 2014 roku wycofała się z tej destabilizacji Iraku poprzez dżihadystyczne organizacje sunnickie, natomiast dalej istniała rywalizacja pomiędzy Arabią a Iranem, gdzie Iran w tej rywalizacji przeważał. W Libanie przed ostatnimi wyborami, Arabia Saudyjska i ZEA obiecywały Libanowi duże pieniądze. Nie spowodowało to, by Hezbollah stracił kontrolę nad sytuacją polityczną w Libanie. Wpływy Iranu utrzymały się. Mamy wojnę domową w Syrii, gdzie ten projekt obalenia Assada za pośrednictwem radykalnych ugrupowań sunnickich skończył się całkowitym niepowodzeniem i z tego Arabia się wycofała. Pozostał Jemen, gdzie Arabia zaangażowała się w 2015 roku. Kolejna wojna proxy z Iranem. Tutaj również ta wojna zakończyła się porażką, nie zostały zrealizowane cele Arabii Saudyjskiej. Problem polega na tym, że wciąż otwartym pozostaje pytanie jak ten deal chiński podzieli strefy wpływów na Bliskim Wschodzie. Istnieje oczekiwanie, że dojdzie do wygaszenia wojny w Jemenie. 

tvmn.pl