poniedziałek, 5 sierpnia 2024



Robert Hamilton, dyrektor Programu Eurazji w Foreign Policy Research Institute, pułkownik armii USA (w st. sp.)

To wojna na wyniszczenie, w której obie strony próbują odzyskać straty w personelu i sprzęcie. Wydaje się, że Rosja nadrobiła straty w personelu i obecnie ma więcej żołnierzy w Ukrainie niż na początku pełnoskalowej wojny. Mniej jasne jest to, czy może zastąpić artylerię i ciężki sprzęt potrzebny do dużych manewrów ofensywnych.

Nawet przy wystarczającej sile żywej, brak tego sprzętu ograniczy zdolność Rosji do osiągnięcia znaczących korzyści ofensywnych.

Oprócz wyczerpującej się siły żywej i sprzętu obie strony stoją przed wyzwaniami związanymi z przeprowadzeniem dużych manewrów ofensywnych. Ze względu na przygotowaną obronę, powszechność dronów i broni dalekiego zasięgu, trudno jest zgromadzić jednostki niezbędne do dokonania przełomu bez bycia szybko zauważonym i zaangażowanym.

Strona, która rozwiąże te problemy, będzie miała przewagę. Ale nawet jeśli Ukraina zmobilizuje się i otrzyma wystarczającą ilość sprzętu od swoich partnerów, nadal będzie miała trudności z przełamaniem obrony na obecnym polu bitwy.

Nie ma technologicznej „srebrnej kuli”, która rozwiąże te problemy, ale pewne połączenie innowacji technologicznych i taktyczno-operacyjnych przełamie impas.

(...)

Serhij Zguriets, dyrektor firmy informacyjno-konsultingowej Defence Express

Od października ubiegłego roku Rosja prowadzi pełzającą ofensywę. Po otwarciu frontu na północy obwodu charkowskiego na długości 970 km znajduje się około 12 punktów oddziaływania na obronę Ukrainy. Celem rosyjskiej ofensywy jest przede wszystkim wywarcie presji na ukraińską linię obrony, rozdrobnienie i wyczerpanie systemu ukraińskich sił obronnych.

Nie widzę powodu, dla którego podejście Rosji miałoby się zmienić w ciągu miesiąca lub dwóch. Oprócz oświadczeń Budanowa i Piwnienki pojawiło się oświadczenie Syrskiego [Ołeksandra, od 8 lutego 2024 głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy – przyp. tłum.], który mówił o przewadze wroga 1:3 w sprzęcie i rosyjskich planach zwiększenia grupy do 690 tys. osób do końca roku.

Rosja rekrutuje obecnie 30-35 tys. osób miesięcznie i tyle samo traci. Wzrost wypłat dla rekrutów może wskazywać na problemy z rekrutacją lub zwiększone zapotrzebowanie na personel.

Pojazdy opancerzone są używane w mniejszym stopniu, ponieważ tempo ich niszczenia przewyższa tempo ich odnawiania. Rosyjskie zapasy nie są nieskończone, ale ważone szacunki mówią o dwóch latach, zanim Rosja zacznie bardziej aktywnie uszczuplać zapasy pojazdów opancerzonych.

Rosja prowadzi operację ofensywną, a my prowadzimy odpowiednio systemową operację obronną. To określi charakter walk przynajmniej do końca roku.

W takiej sytuacji Ukraina musi zapewnić minimalną kapitulację pozycji. A te, które zostaną poddane, powinny zostać zrekompensowane maksymalnymi stratami wroga. Stwarza to nowe wymagania dla dowódców. Nie możemy utrzymywać zniszczonych obszarów w nieskończoność.

Ważne jest również poszukiwanie innych środków wpływu. Jedną z opcji jest całkowite zablokowanie Krymu jako środka ciężkości. Kolejną są uderzenia dalekiego zasięgu na rosyjskie zakłady energetyczne, lotniska, kompleks wojskowo-przemysłowy i inne strategiczne obiekty.

Angelica Evans, badaczka Rosji w Instytucie Badań nad Wojną (ISW, USA)

Nie widzimy żadnych przesłanek wskazujących na to, że rosyjskie zdolności ofensywne mogą zostać całkowicie i nieodwołalnie wyczerpane w nadchodzących miesiącach. Jednocześnie dostrzegamy oznaki, że siły rosyjskie prawdopodobnie nie mają wystarczających zdolności do nowej i dobrze zdefiniowanej ofensywy na dużą skalę.

Rosyjskie wojska stoją w obliczu rosnącego niedoboru siły roboczej i materiałów ze względu na stosunkowo kosztowne operacje ofensywne w całym teatrze w 2024 r. (…) Rosyjskie dowództwo wojskowe mogło obniżyć swoje oczekiwania co do letnich zdolności ofensywnych Rosji.

Ogólna strategia Rosji na rzecz zwycięstwa polega na stopniowym posuwaniu się naprzód, z okresowymi zmechanizowanymi atakami w regionie Doniecka, które będą kontynuowane w nadchodzących tygodniach i prawdopodobnie do jesieni.

Jednocześnie nie spodziewamy się, że lokalne ukraińskie kontrofensywy, takie jak te w pobliżu Kreminny, zwiększą skalę i pojawią się w innych częściach linii frontu. Ukraina zaczyna radzić sobie z niedoborem siły żywej i integruje zachodnią pomoc wojskową z jednostkami na linii frontu.

Jesienią wojska ukraińskie i rosyjskie będą próbowały wyjść z wojny pozycyjnej, ale inicjatywa i operacje ofensywne prawdopodobnie pozostaną lokalne.

onet.pl/Forbes.ua