Portal Obronny/Super Express: - Pani minister, zacznę od wczorajszego wpisu ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce. Ogłosił on, że w sprawie powstania centrum serwisowego pocisków do wyrzutni Patriot osiągnięto porozumienie ponad podziałami politycznymi. Czy to tylko życzeniowe myślenie ambasadora, czy rzeczywiście tak było?
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka /wiceminister obrony narodowej - red./: Rzeczywiście tak było i nie ma co tego ukrywać ani się wstydzić. Trzeba jasno powiedzieć: każdy w tym procesie miał do odegrania swoją rolę na swoim poziomie. Kiedy pan prezydent wybierał się na Zgromadzenie Ogólne ONZ, zależało nam, aby w rozmowie z Donaldem Trumpem zabiegał o temat stworzenia centrum serwisowego w Polsce. Tak się stało. W tej sprawie dobrze układała się współpraca z Pałacem Prezydenckim, mieliśmy też sprawny przepływ informacji z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego oraz ministrem Marcinem Przydaczem. Kiedy wymagał tego konkretny interes Polski, wiosłowaliśmy w jednym kierunku. Efekty mogą być spektakularne, bo to będzie pierwsze na świecie takie centrum poza Stanami Zjednoczonymi. W rywalizacji o tę inwestycję Polska okazała się lepsza od takich potęg jak Niemcy, Holandia czy Szwecja.
(...)
- Dobre relacje prezydenta Nawrockiego z Donaldem Trumpem pomogły?
Na pewno to, że prezydent Trump zadeklarował wsparcie, jest zawsze pomocne. Na końcu drogi najsilniejszy głos w Stanach Zjednoczonych ma przecież prezydent. Ten projekt był o tyle skomplikowany, że działał na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony kluczowa była płaszczyzna biznesowa - nasz wniosek składany był do koncernu Lockheed Martin. Nasz plan biznesowo -technologiczny został przez Lockheed Martin oceniony najlepiej na tle pozostałych krajów. Później decyzja przeniosła się na poziom polityczny. Gdybyśmy rozmawiali kilkanaście dni temu, wszystko nie wyglądało tak różowo jak dzisiaj. Na szczęście na ostatniej prostej udało się zmobilizować wszystkie siły. Ogromna w tym rola wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza i jego bliskich relacji zarówno z Waszyngtonem, jak i dobrych relacji z panem prezydentem.
(...)
- Jak się pani podobają pseudonimy, które Amerykanie nadają naszym politykom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo? Minister Tomczyk został "Rambo", Premier Kosiniak-Kamysz to „K2", a o pani ambasador Rose napisał "Petarda". Podoba się pani ten pseudonim?
To typowo amerykański styl bycia i nadawania pseudonimów. Nie przeszkadza mi to. Cieszę się przede wszystkim z tego, że Amerykanie docenili nasz wkład merytoryczny w ten projekt i podjęli konkretną decyzję o wyborze Polski. Powtórzę: na tle Niemiec, Szwecji i Holandii wybór Polski nie był oczywisty. A ta decyzja bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo Polek i Polaków.
- Nie umniejszając waszych zasług – Amerykanie są pragmatyczni. Co poza sympatiami i zaangażowaniem zdecydowało o tym, że baza powstanie u nas?
Najpierw zdecydowały względy techniczne i możliwości inwestycyjne, czyli to, co opisaliśmy w planie skierowanym do Lockheed Martin. Na drugim etapie doszła polityka. To bardzo dobry sygnał dla Polski i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, że Amerykanie poprzez to centrum serwisowe wzmocnią swoją obecność na terenie Polski. Przybliża nas to do baz i do ewentualnej koprodukcji w przyszłości. Przede wszystkim jest to potwierdzenie, że Amerykanie nie zostawiają tej części Europy. Warto podkreślić, że będziemy serwisować pociski, które są obecnie najskuteczniejsze, najbardziej popularne, o najwyższym poziomie technologicznym i na co dzień wykorzystywane na Ukrainie.
(...)
- Mija rok, odkąd objęła pani funkcję pełnomocnika ds. mechanizmu SAFE i zajęła się tematyką obronną. Jak pani ocenia ten czas? Czy zaplanowane cele udało się zrealizować, czy pieniądze napływają i czy płacimy już odsetki?
Program SAFE został dowieziony - to pierwszy sukces. Najnowsze dane z Agencji Uzbrojenia pokazują, że z puli 180 miliardów złotych zakontraktowaliśmy już prawie 130 miliardów. Aż 99,5% wartości wszystkich dotychczasowych kontraktów trafia do polskich przedsiębiorstw. To wynik wyższy niż zapowiadaliśmy. Oczywiście ten odsetek nieco spadnie, gdy będziemy kupować np. samoloty do tankowania w powietrzu od Hiszpanii. Polska jako pierwsza otrzymała zaliczkę z Komisji Europejskiej. Do końca października wyślemy do Komisji rozliczenie wydatkowania środków i będziemy wnioskować o pierwszą wypłatę. Dopełnienie tego kroku uruchomi spłatę odsetek, zegar zacznie bić w ciągu najbliższych miesięcy. Pamiętam, jak rok temu opozycja zarzucała mi działanie na korzyść Niemiec i niszczenie relacji transatlantyckich. Cieszę się, że niecały rok później doprowadziłam do ważnej umowy ze Stanami Zjednoczeniami.
(...)
- Do której partii politycznej pani obecnie należy?
Do żadnej.
- A czy planuje pani zapisać się do jakiegoś ugrupowania przed wyborami?
Na razie nie mam takich planów.
portalobronny.se.pl
