Do przyjazdu rosyjskiej delegacji doszło na zaproszenie kongresmenki Republikanów Anny Pauliny Luny, znanej z prorosyjskich stanowisk. Polityk poinformowała o spotkaniu za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"To dla mnie ogromny zaszczyt spotkać się dziś z delegacją Dumy Państwowej Rosji w Instytucie Pokoju im. Donalda Trumpa. Dalszy dialog między organami ustawodawczymi pozostaje kluczowy i cieszymy się, że wspólnie dążymy do pokoju" — czytamy na platformie X.
"New York Times" podaje, że w skład delegacji weszło troje polityków. Wśród nich znalazł się Wiaczesław Nikonow — wnuk szefa MSZ ZSRR za czasów Stalina, Wiaczesława Mołotowa, który podpisał słynny pakt Ribbentrop-Mołotow, będący bezpośrednią przyczyną wybuchu II wojny światowej i "czwartego rozbioru" Polski.
Grupę uzupełniają: była łyżwiarka i mistrzyni olimpijska Swietłana Żurowa oraz członek komisji spraw zagranicznych Aleksandr Czernyszow. Aby umożliwić im przyjazd, Departament Stanu zawiesił obowiązujące przeciwko nim sankcje.
Amerykańskie władze nie zgodziły się natomiast na wizytę szefa komisji spraw zagranicznych Dumy Leonida Słuckiego. To właśnie Słucki określił charakter wizyty w rozmowie z rosyjskimi mediami państwowymi jako "spotkanie testowe", którego celem jest wzajemne poznanie stanowisk i wysłuchanie argumentów.
Nie ujawniono pełnej listy spotkań zaplanowanych dla rosyjskich deputowanych. Według Radia Wolna Europa ich agenda przewiduje także rozmowy z urzędnikami Departamentu Stanu.
Wizyta parlamentarzystów wpisuje się w szerszy kontekst zmian w polityce sankcyjnej USA wobec Rosji. W ubiegłym tygodniu Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych skreślił z listy restrykcji parę Rosjan oraz związaną z nimi firmę zaangażowaną w sprowadzanie elektroniki dla rosyjskiego przemysłu. Przyczyny zdjęcia tych sankcji nie zostały wyjaśnione. Z listy usunięto również obywatela Węgier Imre Lasloczkiego, byłego dyrektora Rosyjsko-Węgierskiego Międzynarodowego Banku Inwestycyjnego, który został objęty sankcjami w kwietniu 2023 r.
PAP