Bitcoin to najpopularniejsza z kryptowalut, czyli walut, których fundamentem jest specjalny kod elektroniczny. Liczba bitcoinów jest odgórnie ograniczona i nie może przekroczyć 21 mln, a każda podzielona jest na 100 mln mniejszych – nazwanych satoshi. Działanie kryptowalut oparte jest na technologii blockchain. To rejestr, do którego dopisywana jest każda transakcja. Dostęp do niego ma każdy i jest on gwarantem przejrzystości i uczciwości systemu. Żeby dana transakcja została do blockchainu dopisana, musi zostać zaakceptowana przez „górników”, czyli osoby zajmujące się wykopywaniem bitcoinów. Kopanie polega na dostarczaniu przez nich do sieci bitcoin mocy obliczeniowej, pozwalającej na jej funkcjonowanie. Dotąd wykopano już niemal 17 mln bitcoinów, a wykopanie kolejnych wymaga coraz większej mocy (...).
Jak wyjaśnia Janusz Zieliński w jednym z artykułów na portalu Bithub.pl, żeby używać bitcoinów, wystarczy zainstalować na komputerze odpowiedni program albo skorzystać z usług portali, które pozwalają na utworzenie osobistego portfela bitcoin. – (...) Użytkownik posiada powiązane ze sobą dwa klucze: publiczny i prywatny. Adres portfela bitcoin generowany jest z klucza publicznego, a do autoryzacji transakcji wymagany jest klucz prywatny. (...) Gdy Alice chce przelać bitcoiny Bobowi, dodaje do nich klucz publiczny Boba oraz podpis własnego klucza prywatnego. Kolejny krok to ogłoszenie transakcji w sieci. Kiedy sieć uzna, że cyfrowe podpisy i liczba bitmonet są poprawne, przelew zostanie zaakceptowany. Ostatnim etapem transakcji jest dodanie informacji o niej do bloku, który już na zawsze zostanie przypisany do Blockchaina – tłumaczy Zieliński. Za bitcoiny można kupić już właściwie wszystko – artykuły spożywcze, auta, nieruchomości, a nawet bilety lotnicze (wystarczy zgłosić się do internetowego brokera).
Korzystanie z kryptowalut jest szybkie, bezpieczne i nie generuje dodatkowych kosztów. Nie płacimy prowizji, nie kosztuje nas przewalutowanie. Prawdziwie rewolucyjną ich cechą jest zaś to, że czynią one zbędnymi (potencjalnie) nie tylko waluty tradycyjne, lecz także banki centralne czy w ogóle banki (a na pewno marginalizują ich znaczenie). Dlaczego? Kryptowaluty funkcjonują bez pośredników, bo gwarantem są inni użytkownicy sieci. Kryptowaluty dają więc prawdziwą finansową niezależność.
forsal.pl