środa, 11 stycznia 2023


Rosyjskie media poinformowały 10 stycznia, że generał pułkownik Aleksandr Łapin, były dowódca Centralnego Okręgu Wojskowego (CMD) i sił rosyjskich we wschodnim obwodzie charkowskim i północnym obwodzie donieckim, został mianowany szefem sztabu rosyjskich wojsk lądowych. Rosyjski outlet URA, powołując się na niezidentyfikowane źródła rosyjskiego Ministerstwa Obrony (MON), poinformował, że Łapin przejął od generała pułkownika Wasilija Tonkoszkurowa stanowisko szefa sztabu rosyjskich sił lądowych 9 stycznia. Nie jest jasne, dlaczego Tonkoshkurov został usunięty z tego stanowiska i jaka będzie jego kolejna rola. Chociaż oficjalne źródła Kremla i MON nie potwierdziły tego twierdzenia, było ono szeroko rozpowszechniane i traktowane jako fakt wśród komentatorów wojskowych w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej. Nominacja Łapina dotyczy w szczególności stanowiska szefa sztabu rosyjskich sił lądowych (znanych również jako armia rosyjska), a nie całych rosyjskich sił zbrojnych. Generał armii Walerij Gierasimow prawdopodobnie pozostanie szefem Sztabu Generalnego  Sił Zbrojnych Rosji. Szef Sztabu Sił Zbrojnych FR nie jest dowódcą frontowym i choć konkretne obowiązki Łapina (w obecnie rozdrobnionej rosyjskiej strukturze dowodzenia) są niejasne, jest mało prawdopodobne, aby bezpośrednio dowodził wojskami na Ukrainie.

Poprzednia rola Łapina jako dowódcy „Centralnej” grupy sił rosyjskich na Ukrainie i dowódcy Rosyjskiego Centralnego Okręgu Wojskowego (CMD) była pełna kontrowersji po udanej kontrofensywie ukraińskiej, która odzyskała duże połacie terytorium we wschodnim obwodzie charkowskim i północnym obwodzie donieckim we wrześniu 2022 r. Rosyjskie MON potwierdziło nominację Łapina na dowódcę zgrupowania „Central” 24 czerwca 2022 r. i zauważyło, że jest on odpowiedzialny za operacje w rejonie Siewierodonieck-Łysyczańsk i prawdopodobnie w szerszym rejonie przygranicznym obwodu ługańsko-donieckiego. Lapin otrzymał 4 lipca medal „Bohatera Rosji” za rolę w zdobyciu przez Rosję Łysyczańska. Łapin był także dowódcą odpowiedzialnym za Łyman w obwodzie donieckim i spotkał się z ostrą krytyką prominentnych głosów w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej za rzekomą odpowiedzialność za ogromne straty rosyjskie po udanych ukraińskich kontrofensywach w połowie września 2022 r., które zepchnęły siły rosyjskie od Charkowa do granicy obwodu ługańskiego. Po katastrofalnej utracie przez Rosję większości obwodu charkowskiego i krytycznej osadzie Lyman, Kreml podobno usunął Łapina zarówno z dowództwa ugrupowania „Central”, jak i z CMD. Reakcja prowojennej przestrzeni informacyjnej, na postrzegane niepowodzenia Łapina w dowodzeniu, służyła jako katalizator rozłamu między frakcją kierowaną przez przywódcę Czeczenii Ramzana Kadyrowa i finansistę Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna – silovików — i rosyjskiego establishmentu Ministerstwa Obrony, o którym milbloggerzy powszechnie twierdzili, że reprezentowany jest przez Lapina. Zdecydowana i ostra krytyka Łapina ze strony Kadyrowa w tamtym czasie pokazała, że frakcja siłowików uważała się za zasadniczo sprzeczną z konwencjonalnym rosyjskim MON i powiązanymi elementami.

Mianowanie Łapina na szefa sztabu armii może służyć jako przeciwwaga dla rosnącego znaczenia siłowików. Zarówno Prigożyn, jak i Kadyrow dysponują w dużej mierze prywatnymi siłami zbrojnymi (czeczeńskimi bojownikami Kadyrowa i Grupą Wagnera Prigożyna) i wykorzystują zdobycze osiągnięte przez te siły, aby promować się politycznie, jak często informowała ISW. W miarę jak antymonowskie głosy zyskują na znaczeniu i poparciu w całej rosyjskiej prowojennej przestrzeni informacyjnej, która postrzega tę frakcję jako ogólnie bardziej kompetentną, zmotywowaną i skuteczną niż rosyjskie MON, rosyjskie dowództwo wojskowe może dążyć do odbudowy i wzmocnienia reputacji Łapina, ustanowienia rosyjskiego MON jako kompetentnego i zorganizowanego aparatu wojennego oraz zrównoważenia rosnących wpływów frakcji Kadyrow-Prigożyn. Do tego, biorąc pod uwagę, że szef sztabu armii rosyjskiej pełni raczej rolę nadzorcy logistycznego i organizacyjnego niż stanowiska dowodzenia, rosyjskie Ministerstwo Obrony może wykorzystać nominację Łapina do postawienia zobowiązania do solidnej /reformy/ struktury rosyjskich sił lądowych w odpowiedzi na ciągłą krytykę skuteczności armii rosyjskiej. Podczas gdy Kreml czasami dystansował się, a nawet obwiniał rosyjskie Ministerstwo Obrony za niepowodzenia militarne na Ukrainie, Kreml ma żywotny interes we wzmacnianiu publicznego postrzegania skuteczności MON. (...)

Nominacja Łapina może alternatywnie sugerować, że rosyjskie MON w coraz większym stopniu musi obsadzać ważne stanowiska kierownicze wcześniej zhańbionymi - lub przynajmniej mocno krytykowanymi publicznie - generałami. Były dowódca Rosyjskiego Wschodniego Okręgu Wojskowego (EMD), generał pułkownik Aleksander Czajko, który dowodził nieudanymi rosyjskimi próbami zdobycia Kijowa we wczesnych fazach wojny, został następnie dowódcą rosyjskich sił zbrojnych w Syrii po tym, jak został zastąpiony po charkowskiej kontrofensywie. Generał pułkownik Andriej Sierdiukow, były dowódca rosyjskich sił powietrznodesantowych (WDW), który podobno został zwolniony z powodu słabych wyników rosyjskich spadochroniarzy, teraz wydaje się zastępować Czajko na stanowisku dowódcy rosyjskiego zgrupowania w Syrii. Wydaje się, że rosyjskie Ministerstwo Obrony wykorzystuje zhańbionych wcześniej i niepopularnych oficerów generalnych do pełnienia innych ról dowódczych, niezwiązanych z linią frontu, co sugeruje, że istnieje systemowy brak generałów bardziej odpowiednich na te stanowiska.

Wiadomość o nominacji Łapina spowodowała dalsze schizmy w już podzielonej prowojennej rosyjskiej przestrzeni informacyjnej. Były dowódca bojowników i wybitny bloger milowy Igor Girkin stwierdził, że nowa rola Łapina musi być „nieporozumieniem”, ponieważ siły rosyjskie pod dowództwem Łapina poniosły poważne straty w obwodzie charkowskim. Girkin doszedł do wniosku, że Lapin reprezentuje „chamską” próbę Ministerstwa Obrony, aby zademonstrować ich niewrażliwość. Powiązana z Grupą Wagnera grupa Telegram twierdziła, że Lapin był również odpowiedzialny za katastrofalną przeprawę przez rzekę Biłohoriwka 5 maja 2022 r., a dodatkowo obwiniła Lapina za utratę Lymana. Inni milbloggerzy odpowiedzieli bardziej neutralnie lub nawet pozytywnie, z jednym sugerującym, że to nie Lapin, ale generał porucznik Roman Berdnikov był odpowiedzialny za utratę Lymana. Prokremlowski bloger przypisał Lapinowi stabilizację frontu po upadku rosyjskich operacji w obwodzie charkowskim.  Brak zgody co do tego, kto dowodził frontem koło Łymanu, wśród rosyjskiej społeczności milbloggerów, dodatkowo wskazuje na zagmatwany stan rosyjskiego łańcucha dowodzenia. Nowa rola Lapina prawdopodobnie pogłębi podział między silowików i stowarzyszonych z nimi milblogerów, a milblogerów którzy historycznie byli bardziej przychylni Kremlowi i rosyjskiemu MON. Ta decyzja prawdopodobnie otworzy rosyjskie Ministerstwo Obrony na większą krytykę jego intencji i możliwości, zamiast zająć się tymi obawami. 

understandingwar.org

Siły rosyjskie zajęły dużą część Sołedaru, ale nie kontrolują w pełni miasta, w którym wciąż ma dochodzić do starć. Według części źródeł pozostałe w nim wojska ukraińskie (większość miała się wycofać) znalazły się w okrążeniu. Trwają walki o miejscowości wzdłuż linii kolejowej i drogi Bachmut–Siewiersk (od Krasnej Hory, przez zachodnie obrzeża Sołedaru, po Rozdoliwkę). Agresor naciera we wschodniej części Bachmutu, dąży też do oskrzydlenia Kliszczijiwki – ostatniej pozostającej pod kontrolą przeciwnika miejscowości na południe od niego.

Działania zbrojne toczą się też na południe i wschód od Siewierska, północny zachód od Gorłówki oraz w szerokim łuku na zachód od Doniecka, gdzie areną najcięższych starć pozostaje Marjinka. Rosjanie podejmowali próby natarcia na zachód od Wuhłedaru, na zachód i północ od Kreminnej oraz na północ od Kupiańska (w rejonie Dworicznej). W zachodniej części obwodu donieckiego oraz na pograniczu obwodów charkowskiego i ługańskiego miały także operować ukraińskie grupy dywersyjno-rozpoznawcze. Według doniesień lokalnych najeźdźcy mają rozbudowywać trzy linie umocnień wokół Melitopola – w kierunku Chersonia, Wasyliwki (Zaporoża) i Berdiańska. Pozycje obronne mają również powstawać w centrum miasta oraz pomiędzy nim a okupowanym Krymem.

Rosyjskie artyleria i lotnictwo kontynuują ostrzał i bombardowania pozycji i zaplecza sił ukraińskich wzdłuż linii styczności i na obszarach przygranicznych. 9 stycznia okolice Hulajpola w obwodzie zaporoskim miały być ostrzeliwane rekordowe 360 razy. Głównymi celami poza rejonami walk pozostają Chersoń, Nikopol i Oczaków wraz z okolicami. Kolejne rakiety spadły na Kramatorsk, Konstantynówkę, Charków i Łyman.

Czechy przygotowują do dostarczenia Ukrainie kolejną partię czołgów T-72. Rząd Szwecji potwierdził natomiast zamiar przekazania armatohaubic 155 mm na platformie samochodowej Archer (stanowią one odpowiednik francuskich dział CAESAR). Dostawę niewielkiej partii czołgów Challenger 2 (10 sztuk, co stanowiłoby wyposażenie jednej kompanii) rozważa rząd brytyjski, jednak decyzji w tej sprawie jeszcze nie podjęto. Według Politico Waszyngton ma rozpatrywać możliwość włączenia do jednego z kolejnych pakietów wsparcia wojskowego kołowych transporterów opancerzonych Stryker. W styczniu Pakistan ma dostarczyć Kijowowi (przez Gdańsk) – w zamian za obsługę pakistańskich śmigłowców przez przedsiębiorstwo Motor Sicz – 159 kontenerów z amunicją kalibru 155 mm i komponentami (m.in. ładunkami) do wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych. Według Foreign Policy od listopada 2022 r. Turcja przekazuje Ukrainie amunicję kasetową z czasów zimnej wojny.

Resort obrony Kanady poinformował o zamiarze zakupu dla armii ukraińskiej amerykańskiego systemu obrony powietrznej NASAMS. Z kolei Pentagon zawarł kontrakt o wartości 40 mln dolarów na dostawę 14 rakietowych zestawów przeciwlotniczych VAMPIRE (pierwsze cztery miałyby zostać przekazane najwcześniej latem). Problemem pozostaje amunicja do samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard – minister obrony Hiszpanii oznajmiła, że Szwajcaria nie wyraża zgody na reeksport licencjonowanego przez nią uzbrojenia.

11 stycznia dzięki pośrednictwu władz tureckich doszło do rozmów rzeczników praw obywatelskich Ukrainy i Rosji w Ankarze. W zdawkowym komunikacie podano, że Dmytro Łubiniec i Tatiana Moskalkowa omówili liczne kwestie humanitarne i sprawy związane z udzielaniem obywatelom obu państw pomocy z zakresu praw człowieka. Strony miały się też wymienić konkretnymi propozycjami na temat wypracowania formuły uwolnienia więźniów, w tym cywilów.

Gruzja odrzuciła prośbę Kijowa o systemy rakietowe Buk przekazane jej przez Ukrainę podczas wojny w 2008 r. Decyzję uargumentowano tym, że systemów tych nie ofiarowano, lecz zostały one zakupione. Wniosek Kijowa obejmował również sugestię dostaw systemów przeciwpancernych Javelin dostarczonych wówczas Gruzinom przez Stany Zjednoczone.

Szef administracji wojskowej obwodu kijowskiego Ołeksij Kułeba przeprowadził inspekcję pozycji obronnych w okolicach stolicy. Kontrolowano stanowiska strzeleckie i wyposażenie polowej infrastruktury mieszkalnej. Kułeba podkreślił, że umacnianie pozycji wiąże się z doniesieniami o dużej aktywności sił wroga na Białorusi. Z kolei dowódca obrony Kijowa Ołeksandr Pawluk stwierdził, że część uzbrojenia i sprzętu wojskowego docierających z Rosji na Białoruś pochodzi z magazynów długoterminowego składowania. Zadanie doprowadzenia ich do stanu pozwalającego na eksploatację na polu walki powierzono białoruskim zakładom remontowym. Służba Graniczna Ukrainy potwierdziła zaś, że nadal nie odnotowuje się wzrostu napięcia na granicy z Białorusią.

11 stycznia Policja Narodowa Ukrainy poinformowała, że od początku wojny wszczęto 2,3 tys. postępowań karnych w sprawach o kolaborację. Oskarżenia obejmują wiele rodzajów przestępstw – od wspierania agresora w sieciach społecznościowych, przez usprawiedliwianie inwazji, po zajmowanie stanowisk we władzach okupacyjnych.

Komentarz

Opanowanie przez siły rosyjskie (żołnierzy Wojsk Powietrzno-Desantowych i najemników z tzw. grupy Wagnera) Sołedaru oraz ich wyjście na północ od Bachmutu, przecinające jego komunikację z Siewierskiem i grożące odcięciem głównej linii komunikacyjnej (autostrady M03) ze Słowiańskiem, postawią obrońców w trudnej sytuacji. Choć walki w Sołedarze oraz o kontrolę nad drogą i linią kolejową Bachmut–Siewiersk wciąż trwają, to za mało prawdopodobne należy uznać, by Ukraińcy w najbliższym czasie zdołali odzyskać utracone pozycje i dłużej utrzymać się na wschód od rzeki Bachmutki. Wymagałoby to znaczącego wzmocnienia zgrupowania na tym kierunku kosztem innych rejonów działań.

Objęcie omawianego obszaru kontrolą agresora oraz umocnienie się Rosjan w rejonie Kliszczijiwki i na zachód od Kreminnej spowodują, że oskrzydlone zostaną zarówno Bachmut, jak i zgrupowanie ukraińskie w rejonie Siewierska. Oskrzydlenie Bachmutu nie przesądza jednak o upadku tego miasta, które nadal dysponuje kontrolowanymi przez obrońców połączeniami w kierunku zachodnim z Kramatorskiem (główne przez Konstantynówkę oraz drogą lokalną przez Czasiw Jar). Działania najeźdźców będzie także utrudniał pas wzniesień na zachodnim brzegu Bachmutki – stanowią one dogodne pozycje do obrony.

Nie można wykluczyć, że w najbliższym czasie – w obliczu niemożności poczynienia dalszych postępów – Rosjanie przeniosą główny ciężar walk na południe i północ od rejonu Bachmutu, uderzając odpowiednio na Konstantynówkę i Łyman. Mało prawdopodobne są natomiast rozwinięcie przez agresora powodzenia i atak w kierunku Słowiańska wzdłuż autostrady M03, jako że w rejonie Bachmutu nie ma aktualnie dużego zgrupowania uderzeniowego. Należy przyjąć, że siły rosyjskie będą kontynuowały działania na dotychczasowej zasadzie, starając się stopniowo wypierać przeciwnika z zajmowanych przez niego pozycji w miejscach, w których udało im się przerwać jego obronę.

osw.waw.pl