niedziela, 5 kwietnia 2026



Kuwejt został dotknięty serią irańskich ataków dronowych, które spowodowały znaczne zniszczenia - poinformowały władze w niedzielę rano. Wśród celów były: instalacja energetyczna i stacja odsalania wody, kompleks ministerstw w stolicy oraz kompleks naftowy Szuwajch, gdzie po ataku wybuchł pożar.

Szuwajch należy do państwowej spółki Kuwait Petroleum Corporation, na terenie kompleksu mieszczą się m.in. ministerstwo ropy i siedziba firmy.

Według kuwejckich władz dron trafił także w ministerialny kompleks biurowy, powodując znaczne straty materialne, a ataki na dwie instalacje energetyczne i odsalania wody doprowadziły do wyłączenia części mocy produkcyjnych. Nie odnotowano ofiar.

Ataki są częścią rozszerzającego się konfliktu, zapoczątkowanego amerykańsko-izraelskimi bombardowaniami Iranu 28 lutego. W ramach odwetu Teheran uderza m.in. w państwa Zatoki Perskiej, na których terytorium znajdują się amerykańskie bazy wojskowe.

W regionie rosną obawy, że ewentualne eskalowanie działań przez USA i Izrael może doprowadzić do kolejnych uderzeń Iranu na infrastrukturę państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), która skupia sześć arabskich państw regionu: Arabię Saudyjską, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Telewizja Al-Dżazira podkreśla, że państwa GCC - które stawiały dotąd na deeskalację, mimo że posiadają zdolności, by włączyć się w konflikt (przy wydatkach obronnych rzędu ok. 115 mld dolarów rocznie) - coraz częściej sygnalizują możliwość zmiany podejścia.

PAP


Wtorek będzie w Iranie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym - głosi wpis umieszczony w niedzielę na profilu Donalda Trumpa w serwisie Truth Social, w którym prezydent USA domaga się po raz kolejny otwarcia strategicznej cieśniny Ormuz i grozi oponentom, że "znajdą się w piekle".

Wcześniej w poście opublikowanym w sobotę Trump zapowiedział, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz. Ten termin upływa w nocy z poniedziałku na wtorek (o godz. 2 czasu polskiego).

"Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pieprzoną cieśninę, wy szaleni dranie, albo będzie żyli w piekle" - głosi niedzielny wpis Trumpa na Truth Social.

Dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło z kolei, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło - podał w sobotę wieczorem Reuters. Rzecznik centralnego dowództwa armii oświadczył, że "iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie".

(...)

Trump groził już wcześniej eskalacją ataków na Iran, jeśli ten nie otworzy ponownie Ormuzu, ale wycofywał się, przekonując, że Teheran jest otwarty na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu - podkreślił "Wall Street Journal". 

PAP


Premier Węgier Viktor Orban zwołał w niedzielę nadzwyczajne posiedzenie rady obrony po tym, gdy w sąsiedniej Serbii odkryto materiały wybuchowe w pobliżu rurociągu Balkan Stream łączącego oba kraje i transportującego gaz ziemny z Rosji - poinformowały węgierskie władze.

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ogłosił w niedzielę, że w ramach śledztwa dotyczącego zagrożenia infrastruktury gazowej odkryto ładunek wybuchowy "o dużej sile rażenia". Materiały wybuchowe znaleziono na północy Serbii przy gazociągu Balkan Stream transportującym przez Serbię rosyjski gaz na Węgry. Według Vuczicia "mógł on zagrozić dużej liczbie osób i spowodować poważne zakłócenia w dostawach gazu".

Serbski prezydent oświadczył, że o sprawie natychmiast poinformował szefa rządu Węgier. "Przedstawiłem Viktorowi Orbanowi pierwsze wyniki śledztwa prowadzonego przez wojsko i policję w sprawie zagrożenia krytycznej infrastruktury gazowej łączącej Serbię i Węgry" - napisał na Instagramie.

Orban poinformował na platformie X, że po rozmowie z Vucziciem zwołał na popołudnie nadzwyczajną radę obrony Węgier. "Śledztwo trwa" - zaznaczył.

Gazociąg jest częścią systemu rurociągów Balkan Stream, którym rosyjski gaz ziemny przesyłany jest przez Turcję, Bułgarię i Serbię na Węgry. W lutym Orban nakazał wzmocnienie bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej po wielokrotnym oskarżeniu Ukrainy o to, że dąży do zakłócenia dostaw surowców energetycznych na Węgry.

Władze serbskie poinformowały o wykryciu ładunku wybuchowego na tydzień przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Główna partia opozycyjna w tym kraju, TISZA, wyprzedza Fidesz Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborców, a ugrupowanie Orbana - 37 proc.

PAP