W obszarach, w których mamy długie tradycje, takich jak najazdy łupieskie, potrafimy przewidzieć rozwój wydarzeń na podstawie oceny rozkładu sił. Ludzie i szympansy umieją błyskawicznie wyczuć, która ze stron ma przewagę, i dokonać analizy kosztów i korzyści, żeby zadecydować, czy warto podjąć atak i odebrać przeciwnikowi jego majątek i samice. Kiedy już zaczniecie go łupić, wprowadzacie się w taki stan umysłu, który sprawia, że ignorujecie wszelkie dodatkowe informacje – lepiej się nie wahać w czasie walki.
Jednocześnie, w odróżnieniu od najazdów, wojny na ogromną skalę nie są elementem naszego dziedzictwa – są dla nas nowością – więc często błędnie szacujemy ich długość i przeceniamy własne siły. Przypomnijcie sobie, ile czasu, zdaniem moich krewnych, miała trwać wojna w Libanie. Żołnierze, którzy walczyli w I wojnie światowej, myśleli, że będzie to dla nich bułka z masłem. Podobnie miała się rzecz z wojną w Wietnamie i tak samo jest z wojną w Iraku, a także z niemal wszystkimi współczesnymi konfliktami zbrojnymi.
Nassim Nicholas Taleb - Czarny łabędź