sobota, 18 kwietnia 2026



Ważne i znaczące wystąpienie Colby`ego na spotkaniu grupy kontaktowej z Ramstein. /A la spotkanie w Pentagonie z ludźmi papieża? - red./ Podkreśla on, że USA nie będą przekazywać "znaczącego" wkładu w inicjatywę PURL. Wezwał Europę do szybkiego przejęcia większej odpowiedzialności za wsparcie Ukrainy (nie tylko opłacenia dostaw ale przede wszystkim przejęcia *produkcji* uzbrojenia). Argumentował, że zasoby przekazywane były z amerykańskich zapasów, co nie będzie już możliwe. 

W treści wystąpienia pojawiło się też napomnienie, że prezydent Trump oczekuje zaangażowania w odblokowanie Ormuzu.

“President Trump has rightly made clear that he expects allies and partners to step up and help secure this vital waterway in the Middle East. I underline the criticality of this for our relationship going forward.”

Podkreślił, że działanie to ma krytyczne znaczenie dla dalszych stosunków z USA.

Innymi słowy, Colby w dość dyplomatyczny jak na siebie sposób powtórzył dokładnie to samo, co w ostatnim czasie mówił Trump. Wyczerpanie zasobów na bliskowschodnią wojnę doprowadziło do poważnych deficytów w efektorach OPL, wobec czego Europa musi *natychmiast* przejąć tę część na siebie, jeśli chce wspierać Ukrainę.

Co więcej, Europa musi pilnie przejąć pełną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu.

**

To było spodziewane, a oznacza zwijanie się Amerykanów z Europy i przejście do roli ewentualnego wsparcia z tylnego rzędu, czyli jako podstawa parasol atomowy i ewentualny udział lotnictwa. Mało tego, te zmiany nastąpią w bardzo krótkim czasie, mimo że powolne przejmowanie odpowiedzialność (np. ostatnio na stanowiskach dowódczych) już trwa. Colby sugeruje, że sprzeciwianie się wezwaniom Trumpa, skończy się pogłębieniem gwałtowności tego procesu.

Z drugiej strony, takie postawienie sprawy usuwa jakąkolwiek zachętę wobec Europy, do współpracy z Trumpem w jego "wycieczkach". Skoro zmiany są nieuchronne i gwałtowne, nie ma sensu trwonić uwagi i środków na pomoc USA z dala od własnego teatru działań. Skoro są przesądzone, żadne umizgi i tak nie pomogą.

Zresztą sprawa jest u Trumpa prosta, "NATO nie było, kiedy ich potrzebowaliśmy" - powtarza. Włochom już powiedział, że nie otrzymają pomocy w chwili próby. Nie ma co się oszukiwać. Trump samodzielnie zniszczył amerykańskie odstraszanie i jakiekolwiek przekonanie o trwałości zobowiązań sojuszniczych.

x.com/FilippDM


Alex Samson to były asystent senatora Teda Cruza i członek zbliżonej do wiceprezydenta J.D. Vance'a organizacji American Moment. Formalnie pełni funkcję starszego doradcy Biura ds. Demokracji, Praw Człowieka i Pracy Departamentu Stanu, choć wewnętrznie przemianował tę jednostkę na "Biuro Praw Naturalnych" ze względu na sprzeciw wobec koncepcji praw człowieka.

Według "NYT" Samson był odpowiedzialny za prowadzenie polityki Waszyngtonu nastawionej na wspieranie skrajnej prawicy i krytykę europejskich regulacji przez większość 2025 r., kiedy rolę podsekretarza stanu USA ds. dyplomacji publicznej objęła Sarah Rogers.

Alex Samson został uznany za idealnego kandydata do swojej roli ze względu na zaangażowanie na rzecz chrześcijaństwa, sprzeciw wobec cenzury i polityki europejskiej. Kiedy obejmował funkcję, według "NYT powiedział pracownikom biura, że ma zamiar "dać głos chrześcijanom i konserwatystom". Dziennik podaje, że instruował również pracowników, by wymyślili sposoby na "ukaranie" Unii Europejskiej za ograniczanie wolności słowa.

"NYT" opisuje podróże i spotkania Samsona m.in. z posłami Alternatywy dla Niemiec, Beatrix von Storch i Joachimem Paulem, podczas którego politycy wyrażali swoje obawy o możliwą delegalizację partii, a amerykańscy dyplomaci potępiali regulacje mediów społecznościowych i cenzurę konserwatystów.

W marcu 2025 roku Samson przebywał w Londynie na tajnym śniadaniu z Nigelem Farage'em, brytyjskim prawicowym populistą, aby omówić kwestię aborcji i cenzury. W maju był w Paryżu, próbując przekonać komisję praw człowieka, że Marine Le Pen, francuska liderka skrajnej prawicy skazana za defraudację środków z Parlamentu Europejskiego, była niesprawiedliwie prześladowana.

Dziennik pisze, że w wielu przypadkach Samson "szokował" swoją krytyką europejskich polityków i przywódców. "NYT" podaje, że podczas spotkania z Reporterami bez Granic stwierdził m.in., że Francja "stopniowo staje się Koreą Północną".

Wśród odwiedzanych przez młodego dyplomatę krajów były też Węgry, Słowacja, Austria i Czechy. Gazeta opisuje też podróż Samsona i Rogers - której retoryka i poparcie dla skrajnej prawicy również budzi kontrowersje - z brytyjskimi dyplomatami w Londynie w grudniu ubiegłego roku. Podczas spotkania Rogers ostro skrytykowała poziom migracji w Wielkiej Brytanii, oskarżając migrantów o podsycanie fali przestępczości, choć według oficjalnych danych przestępczość w Wielkiej Brytanii spadła w ciągu ostatnich 10 lat. Skrytykowała brytyjską policję za aresztowanie komika krytykującego działania na rzecz praw osób transpłciowych.

"NYT" podkreśla jednak, że jak dotąd polityka USA przyniosła niewiele konkretnych rezultatów - premier Węgier Viktor Orban przegrał wybory, Le Pen nadal wykluczona jest z wyborów - a ze względu na niepopularność Trumpa na kontynencie, partie prawicowe raczej starają się dystansować od Stanów Zjednoczonych.

PAP