niedziela, 10 maja 2026



Przełomu nie ma. Pomimo kilku udanych ukraińskich kontrataków Rosjanie nadal utrzymują inicjatywę na większości odcinków frontu. Natomiast jest kilka powodów do optymizmu. Ukraińskie działania na Zaporożu z początku roku wyraźnie pokrzyżowały rosyjskie plany, co nadal wpływa na przebieg obecnej "ofensywy".

Do tego dochodzą ukraińskie uderzenia dronowe (średni zasięg) na rosyjską logistykę i OPL . Wiele wskazuje na to, że będzie ich o wiele więcej. Ukraińskie siły lądowe przestały się kurczyć, co może świadczyć o poprawie sytuacji mobilizacyjnej.

Największa poprawa nastąpiła jednak w organizacji pola walki i zaplecza logistycznego Ukrainy, co przekłada się na bardziej stabilną sytuację na froncie.

Nie zmienia to faktu, że rosyjskim celem na wiosnę i lato pozostaje podejście pod aglomerację Kramatorsk–Słowiańsk. Na tym kierunku Rosjanie nadal powoli, ale jednak posuwają się do przodu.

x.com/konrad_muzyka


No to słuchajcie, mamy w końcu twarde dane dotyczące liczby poległych, co ciekawe: z obu stron. I mamy w końcu twarde dane dotyczące liczby poległych Rosjan. Ta liczba oczywiście jest zaniżona, o czym za chwilę, ale mamy już pewien fundament, który co bardzo mnie cieszy, potwierdza wszystkie znane wcześniej szacunki, w tym szacunki, które wam podawałem w grudniu, w styczniu, w listopadzie, październiku, i tak dalej, ponieważ wam to mniej więcej co kwartał aktualizuje.

No i jak to wygląda? No wygląda tak, że Media Zona i BBC dotarły do rosyjskich dokumentów, nie jakiś tam fałszywek, nie jakiś tam fabrykantów, tylko do normalnych rosyjskich dokumentów dotyczących praw spraw spadkowych. Tak? Czyli jeżeli ktoś umarł, poległ na wojnie, no to jest sprawa spadkowa, ponieważ większość osób ma rodziny, które chcą spadku. I udało się dotrzeć do takich spraw spadkowych. I uwaga, w Rosji jest osobna kategoria związana z działaniami bojowymi, z działaniami wojennymi i takich spraw spadkowych od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę jest, słuchajcie, 350.000 ponad, a właściwie 352.000, czyli uwaga, minimum, minimum, takie najmniejsze jakie jest możliwe, to jest 352.000 poległych Rosjan w konflikcie ukraińskim od lutego 2022 roku. Ale oczywiście ta liczba jest zaniżona. 

Dlaczego?

Ponieważ Rosjanie ujmują tutaj w szacunkach, w szacunkach tylko tych, którzy są po pierwsze obywatelami Federacji Rosyjskiej, a po drugie, gdzie ta sprawa spadkowa jest rozpoczęta, czyli jest rodzina, która domaga się spadku. I teraz co nam ucieka i gdzie jest duża czarna liczba, która zaniża faktyczą liczbę poległych Rosjan? 

No więc tak, nie mamy tutaj ujętych najemników, którzy nie mają rosyjskiego obywatelstwa. A pamiętajcie, że Rosjanie szeroko otwarli się na rekrutację w republikach środkowo-azjatyckich, szeroko otwarli się na rekrutację, w przede wszystkim Afryce. Oczywiście mamy całkiem sporą liczbę poległych Koreańczyków z północy. Mówi się o ponad 5000.

Do tego mamy oczywiście zaginionych. Zaginieni to jest bardzo wygodna kategoria dla Rosjan, ponieważ nie są wliczani, (...) do poległych. Natomiast no... był człowiek - nie ma człowieka. No i oczywiście w tej kategorii spraw spadkowych nie są ujęci ci, którzy polegli albo zmarli, a sprawa spadkowa nie ruszyła, ponieważ na przykład nie mają rodziny, żadnej. I tu jest też całkiem spora liczba tego typu osób. 

Do tego oczywiście nie dolicza się celowego opóźnienia spraw spadkowych, czyli ktoś zginął, umarł, natomiast dowódzwo jego pułku przez jeszcze kilka miesięcy, zwykle dwa, trzy miesiące, nie wysyła zawiadomień, opóźnia całą buhalterię, całą papierologię. Po co? No po to, żeby oczywiście schować sobie do kieszeni żołd poległego żołnierza. I to jest, słuchajcie, dość ciekawa sprawa, ponieważ regularnie te wszystkie zeki, zetki, bataliony szturmowe, tam żołnierze są bici, są często torturowani. Wymuszany jest przez dowództwo dostęp do ich kont albo do ich kart bankowych. No i w momencie jak taki żołnierz polegnie, to zanim jest to zaraportowane, to dowództwo sobie jeszcze ciągnie z jego konta pieniądze, nieraz przez nawet kwartał. Więc bardzo często samo dowództwo, zwłaszcza batalionów karnych, batalionów szturmowych, w Rosji, no jest taką typową praktyką, że jak ktoś nie płaci łapówek, to trafia na zerówkę, do mięsnego szturmu, a że wcześniej mają... są wymuszani... biciem i torturami... do udzielenia dostępu do własnych kont bankowych, no to bardzo często zachodzi tutaj po prostu taki a nie inny przestępczy proceder, typowy dla armii Federacji Rosyjskiej.

Natomiast mówimy jeszcze, oczywiście, o jednej kategorii bardzo mocnej nieujętej, czyli byłych żołnierzy Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej. A pamiętajcie, że potwierdzone straty za sam 2022 rok to jest 40.000 żołnierzy obu tych republik. Tam było 38.000 poległych i pewna liczba zaginionych. Jak zaczęto to liczyć dokładniej, to po latach wychodzi na to, że w pierwszym roku Doniecka i Ługańska Republika Ludowa straciły 40.000 żołnierzy. To są bardzo duże straty. No i w związku z powyższym powstaje pewna czarna liczba nieujęta w tych sprawach spadkowych, tych 352.000. I jaka to jest ta czarna liczba? No to jest dość szeroki zakres. Natomiast w wielu źródłach szacuje się na od minimum 80-ciu do ponad 200.000. To jest dość szeroki zakres. Jasne wiem. Natomiast co nam to mówi? Mówi nam to, że minimalna ilość poległych po stronie rosyjskiej, minimalna to jest grubo ponad 440.000. Gdybyśmy doliczyli żołnierzy koreańskich, gdybyśmy doliczyli jeszcze parę innych kategorii, lekką ręką możemy mówić o 450.000 poległych żołnierzy rosyjskich albo walczących dla Rosji. 

Ale na tym nie koniec.

W Rosji jest pewien stały współczynnik strat, o którym wam wielokrotnie wspominałem, czyli ilość rannych przypadających na jednego zabitego. No i teraz w przypadku Ukrainy to się waha między pięciu a dziewięciu rannych na jednego zabitego, co świadczy o tym, że Ukraińcy mają bardzo dobrze rozwiniętą czerwoną taktykę, ewakuację medyczną. No, generalnie Ukraińcy dbają o swoich rannych i starają się ich starają się ich ewakuować. No, w Rosji to wygląda inaczej, ponieważ w Rosji mamy ten szacunek też w ramach pewnego zakresu. Natomiast to jest słuchajcie upiorny, przerażający zakres, czyli jeden zabity na dwóch rannych i to są słuchajcie statystyki z wielkiej wojny ojczyźnianej. To są jak Stalingrad, jak Kursk, może nie jak Syczewka czy Rżew, bo tam było gorzej nawet, tam było często 1 do jednego, ale generalnie 1 do dwóch to są takie czarne dni rosyjskiej wielkiej wojny ojczyźnianej. A potem mamy statystyki z dwóch ostatnich lat - jeden zabity Rosjanin na czterech rannych i to rannych takich, którzy byli odnotowani, musieli być ewakuowani z frontu. I teraz ponieważ lekko rannych często nikt nie liczy i oni są wysyłani do szturmu - do skutku, i to też są statystyki rodem wzięte z wielkiej wojny ojczyźnianej czyli w Rosji zabezpieczenie medyczne, śmiertelność żołnierzy - litość zabitych w stosunku do rannych, słuchajcie, nie zmieniła się od II wojny światowej. To jest coś niesamowitego. Natomiast co nam to mówi? No mówi nam to to, że jeżeli mamy dwóch rannych i to takich rannych, że stanowili ubytek osobowy na jednego zabitego albo mamy czterech rannych, część lżej... na jednego zabitego. No drodzy widzowie oznacza to, że minimalna ilość zabitych i takich, którzy musieli zostać zdemobilizowani na skutek ran po stronie rosyjskiej to jest ponad milion. I tu już nie ma dyskusji, czy tak, czy nie. Może tak, może nie. Mamy twarde dane. Tak, jeżeli mamy przynajmniej 440.000 albo 450.000 poległych i jeżeli znamy te dwa stosunki zabitych do rannych, to mówimy w tym momencie o milionie wyłączonych żołnierzy, wyłączonych, bo nie żyją albo odnieśli ciężkie rany. To jest, słuchajcie, HE-KA-TOM-BA i chciałbym wam przypomnieć, że Rosjanie mają ponad milion ubytku osobowego zamian za co? 

Za nic. 

Kosztem 1 miliona zabitych i Rosja nie zrealizowała żadnego z ogłaszanych celów politycznych, z którymi rozpoczęła tą wojnę. Przypominam, że Rosjanie te cele podali oficjalnie, tak... w grudniu 2021 roku żądania rosyjskie wobec USA, wobec NATO, potem szereg żądań wobec Ukrainy. Rosjanie to podali wprost. Czuli się tak mocni. Co z tego zrealizowano? Nic. Zero, null, nothing. Tak, mamy obecność w Finlandii, Szwecji, w NATO. NATO jest jeszcze mocniejsze na granicach Ukrainy. Mamy gwałtowne zbrojenia państw bałtyckich, Polski. Mamy rozwój uzbrojenia rakietowego, uzbrojenia okrętowego, lotniczego. Czyli to, co Rosjanie chcieli odepchnąć od swoich granic. To co wobec czego Rosjanie chcieli wręcz stworzyć pewną strefę buforową, w którym NATO nie mogłoby posiadać tych systemów, nie mogłoby ćwiczyć użycie tych systemów. A to wszystko jest kupowane na potęgę i umieszczane zaraz przy granicy Rosji. 

Mamy Ukrainę, która przesunęła się na zachód. Mamy Ukrainę, dla której produkuje zachód uzbrojenie, dostarcza uzbrojenie. Mamy Ukrainę, która jest niepodległa, która jest prozachodnia, która walczy z Rosją, która zdaje Rosji ciężkie straty. Inaczej rzecz ujmując, ta wojna jest dla Putina i dla Rosji po prostu jedną wielką geopolityczną katastrofą. chcieli odbudować imperium, (...), odsunąć NATO od swoich granic, wywalczyć sobie bufor, a wygląda na to, że została im tylko Białoruś po prostu. 

I teraz kolejna sprawa jest taka, że te straty są bardzo duże, ale dopiero w tym roku Rosjanie właściwie na koniec zeszłego roku, tak dokładnie, Rosjanie weszli na poziom strat, których nie są w stanie uzupełniać, ponieważ do tej pory Rosjanie byli w stanie te straty niestety uzupełniać i mieli większy napływ przeszkolonych rekrutów, ochotników i szkolonych żołnierzy niż ubytek miesięczny. Natomiast na skutek bardzo wysokich strat z zeszłego roku, i powrotnych i bezpowrotnych, Rosjanie znaleźli się w sytuacji, w której mniej więcej od października-listopada zeszłego roku straty przekraczają możliwości uzupełnień. Te możliwości uzupełnień rosyjskie z różnych powodów, między innymi całkowitego wyczyszczenia sobie systemu kolonii karnych możliwych do wysłania na front. Spadły do poziomu 20 22.000 żołnierzy miesięcznie. Natomiast Rosjanie ponoszą starty bezpowrotne miesięczne rzędu około 30.000 żołnierzy. Czasami 35.000, ale to zwykle oscyluje w około 30. A to oznacza, że Rosjanie są pod kreską i Rosjanie są pod kreską już tak naprawdę kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy od października zeszłego roku. I to zaczyna być dostrzegalne. I tutaj nie ma dobrego wyjścia dla Rosjan, ponieważ jeżeli dalej ten trend będzie się utrzymywać, to w połowie roku albo zacznie im brakować powoli żołnierzy, albo będą musieli ogłosić powszechną mobilizację. Powszechna mobilizacja może oznaczać pewne napięcia w Rosji. Ja tutaj osobiście przyznaję rację takim specjalistom od Rosji jak na przykład pan Marcin Łuniewski, którzy twierdzą, że pozycja Putina jest obecnie na tyle silna i jest na tyle niezagrożona, że raczej nie spodziewają się jakiegoś puczu czy jakiś rozruchu w Rosji. To co się może Putinowi przydarzyć to ewentualnie wypadnięcie z okna albo trafienie jakimś przypadkowym dronem, czego się zresztą Putin obawia, (...). Natomiast no nie wygląda na to, żeby społeczeństwo rosyjskie się zbuntowało, ponieważ jest trzymane wyjątkowo krótko przy pysku i ostatni raz tak krótko przy pysku było trzymane tak naprawdę za czasów Stalina. Niemniej gigantyczne straty rosyjskie. 

No dobrze, no ale mamy jedną stronę medalu, mamy evers, jest i revers, więc trzeba w takim razie powiedzieć o stratach ukraińskich. 

Jakie są te straty ukraińskie? Duże, małe? Co o nich wiemy?

No więc mamy taką stronę UA losses /ualosses.org - red./ czyli straty. Nie wiem kto tą stronę prowadzi. Nie widzę, żeby się pod tym podbijała jakaś agencja rządowa. Ta strona się pozycjonuje jako strona ochotników zliczających, więc trzeba mieć dużą dozę uwagi, czy to nie jest jakaś rosyjska wrzutka. Niemniej ta strona zlicza zaginionych żołnierzy i jeńców wojennych oraz poległych Ukraińców, o których pojawiły się nekrologii w gazetach. W przeciwieństwie do Rosji Ukraińcy publikują takie dane. Publikują takie dane dość regularnie. W Rosji są one zwykle wyrywkowe w lokalnych gazetach. Zwykle są z pewnym opóźnieniem. Niektórzy w ogóle nie są podawani do informacji. Na przykład więźniowie systemu obozów wysłani na szturm. Natomiast w przypadku Ukraińców, no to w zasadzie każdy poległy jest ogłoszony, że jest bohaterem Ukrainy, w sensie: poległ za Ukrainę... i jest podawane nazwisko, jest nagrobek, jest pochówek na koszt państwa i tak dalej. I to jest w związku z tym policzalne. I z tego upiornego liczenia wygląda na to, że Ukraińcy stracili od 2022 roku 127.000 żołnierzy poległych. Żołnierzy poległych za Ukrainę, żołnierzy walczących z Rosją, z agresją rosyjską, żołnierzy ukraińskich, którzy bohatersko dali życie za swoją ojczyznę. Natomiast oprócz tych 127.000 mamy 6000 jeńców, czyli w zasadzie trzeba sobie z tych 127.000 odjąć, czyli już mamy 121.000 i mamy oprócz tego 56.000 zaginionych bez wieści. I teraz ci zaginieni bez wieści, to tu jest kilka kategorii. Są w większości to są oczywiście polegli żołnierze ukraińscy, których jeszcze nie udało się zidentyfikować. Ja wiem, że to brzmi przerażająco, ale jak w jakiś opornik ukraiński wpada rosyjska tonówka czy półtonówka, no to niestety identyfikacja szczątek żołnierzy jest możliwa już tylko po DNA. [westchnienie] Tak więc jest 56.000 zaginionych i większość z nich to są właśnie rozszarpani ukraińscy żołnierze. Przepraszam za brutalizm, no ale tak to wygląda. Ci, którzy siedzą w systemach obozów rosyjskich są jeńcami, ale nie zostali podani do informacji ukraińskiej jako jeńcy. A takich jest całkiem sporo, ponieważ Rosjanie potrafią 2 lata i trzymać żołnierzy ukraińskich. Rekordziści cztery lata byli trzymani, zanim zostali nagle w ramach wymiany zwolnieni. Okazało się, że człowiek, o którym wszyscy myślą, że od dawna nie żyje, jednak żyje, tylko był w łagrze trzymany, w więzieniu, i katowany. 

No i mamy oczywiście dezerterów. Dezerterów nie samowolne oddalenia, bo samowolki to jest coś coś normalnego w armii ukraińskiej. Na szczęście ponad 80% żołnierzy, którzy mają samowolki w armii ukraińskiej wraca i dalej podejmuje walkę. Natomiast mamy też pewien odsetek twardych dezerterów, czyli takich, którzy po prostu zwiali z jednostek albo w czasie ataku rosyjskiego czy w czasie spokojniejszym. I oni też się często znajdują w tej kategorii zaginionych bez wieści. Czyli mamy 127.000 totalnej liczby. Mamy tutaj zabitych, zidentyfikowanych z imienia i nazwiska. Mamy tutaj 6000 jeńców i mamy 56.000 ludzi, którzy wyparowali. Większość z nich bezdyskusyjnie polegli. Część to są dalej jeńcy, część się rozpłynęła i to są po prostu dezerterzy. I teraz Zełeńskiemu się wyrwało swego czasu, że 80.000 prawdopodobnie poległych Ukraińców i to by się zgadzało, ponieważ jeżeli sobie odejmiemy od tych 127.000 56.000 to mamy mniej więcej 71.000. Odejmując jeszcze 6000 to oczywiście schodzimy na niższy poziom, no ale nie oszukujmy się, większość z tych 56.000 to są po prostu ludzie, którzy polegli. Niemniej, jakbyśmy nie liczyli, mamy jednego zabitego Ukraińca na czterech albo pięciu zabitych Rosjan. W związku z tym ta statystyka jest bardzo na dużą niekorzyść Rosji i oczywiście mamy potem pewną liczbę rannych. U Ukraińców większa liczba, często są to starty powrotne, u Rosjan mniejsza liczba, często straty bezpowrotne. Natomiast jakbyśmy nie patrzyli, to straty ukraińskie, takie twarde w zabitych minimum czterokrotnie niższe, jeżeli chodzi o rannych, są prawdopodobnie dwukrotnie niższe od Rosjan. Tak licząc totalnie. Oczywiście pamiętajcie też, że po stronie Ukrainy giną najlepsi Ukraińcy. Tak, giną ci bohaterowie, ci patrioci, którzy bronią swoje ojczyzny. Po stronie Rosji też mamy bohaterów. Też mamy rosyjskich bohaterów, rosyjskich patriotów, którzy giną w tej wojnie. Jasne. Natomiast mamy całkiem sporą ilość ludzkich śmieci. Gwałciciele, mordercy, kanibale, pedofile, i tak dalej. No tego typu element jest wyciągany i w ramach batalionu szturmu Zet i innych jest wrzucany. No i oddziały Wagnera, które kiedyś były elitą, a potem ta elita stała się ich kadrą. No i tam dawni Wagnerowcy zaciągnęli dosłownie szlam mułu też systemów łagrów najpierw, potem w ramach rekrutacji dla najemników. Duży, duży, duży problem. Rosjanie sobie wyczyścili system obozów, więc spora część tych rosyjskich to są ludzie niechciani, ludzie niekochani, ludzie niczyi. Tak, trzeba o tym pamiętać. Na przypadku Ukrainy to w zasadzie mówimy o tych, którzy chcieli walczyć, oddali życie za ojczyznę albo zostali zmobilizowani, ale nie uciekli z linii frontu, nie oddalili się i oddali swoje życie za ojczyznę. Więc tak czy siak bohaterowie. 

No dobrze, kończymy temat strat. Przechodzimy dalej.

Transkrypcja materiału p.t. "UKRAINA RAPORT Z WOJNY 10 MAJA 2026 - 440 tys. GRUZ200 i 1 mln GRUZ 200/300" z kanału "WoW - Wolski o Wojnie" Jarosława Wolskiego.

youtube.com


Irańska "Armia Nowego Wzoru" /aluzja do raportu Strategy&Future - red./ (a dokładnie jej marynarka wojenna) dziś w nocy  sromotnie przegrała z Amerykanami. 

Irańczycy dziś w nocy zaatakowali za pomocą wielu dronów, rakiet przeciwokrętowych, przeciwokrętowych pocisków balistycznych, motorówek z uzbrojeniem rakietowymi i artyleryjskim trzy amerykańskie niszczyciele: USS Truxtun (DDG 103), USS Rafael Peralta (DDG 115) i USS Mason (DDG 87) które pokonywały cieśninę Ormuz. 

Całość środków rażenia została przechwycona przez Amerykanów a do tego rozpoczęto zwalczanie irańskich jednostek pływających oraz zlokalizowanych nabrzeżnych baterii rakiet.  Warto dodać że całość starcie miała miejsce na akwenie w którym zdolność do manewrowania byłą mocno ograniczona przez irańskie pola minowe. 

Po raz kolejny okazuje się że asymetryczne i hybrydowe środki prowadzenia wojny na morzu po prostu nie są skuteczne wobec marynarek wojennych które od ponad 20 lat rozwijają force protection. 

Dla interesujących się marynistyką jest to bez większych niespodzianek.

(...)

Swoją drogą - Amerykanie średnio się przykładają do zrobienia czegokolwiek z selektywną blokadą nałożoną przez Iran ponieważ im na tym tak naprawdę nie zależy*. Gdyby zależało to migiem powstałyby konwoje i służba konwojowa zaś szereg wysepek Irańskich w Ormuzie zostałoby zajętych po prostu. Wtedy skuteczność irańskiej "blokady" (która blokadę per se nie jest) spadłaby do okolic zera. 

Natomiast takie działanie wymagałoby kosztownych działań i szerokiej koalicji o którą trudno na skutek tego JAK Trump rozpoczął ten konflikt (dołączając się do ataku Izraela).

x.com/wolski_jaros