Beduiński klan obiecuje milion dolarów nagrody za informację o terrorystach ze Strefy Gazy, którzy podczas ataku na Izrael 7 października zamordowali ich krewnego - Osamę Abu Assę. "Dopadniemy terrorystów, gdziekolwiek by się nie schronili" - zapowiedział wuj zabitego Beduina.
Abu Assa pracował w rejonie odbywającego się w pobliżu granicy z Gazą plenerowego festiwalu muzycznego, którego uczestnicy zostali zaatakowani przez Hamas. Usiłował uciec, jednak nie udało mu się ukryć przed napastnikami.
Rodzina Abu Assy, zamieszkująca izraelską osadę Tel Szewa dotarła do nagrania z kamery samochodowej, na którym widać, jak terroryści zmuszają Beduina do rozebrania się i torturują - poinformował dziennik "Jerusalem Post".
"Zabili go, chociaż był Beduinem i muzułmaninem" - powiedział krewny Abu Assy. "Chcemy wiedzieć, kto to zrobił - nasza tradycja wymaga odpłacenia krwią za krew. Dopadniemy sprawców. Jeżeli mają rodzinę w Izraelu, w Jordanii, dosięgniemy ich ojców, braci, wujów. Zapłacą. Może to trwać nawet 50 lat, ale ten rachunek zostanie wyrównany".
onet.pl