poniedziałek, 27 marca 2023


25 marca prezydent Władimir Putin poinformował, że 1 lipca zostanie zakończona na Białorusi budowa magazynu do składowania taktycznej broni jądrowej, a 3 kwietnia ma się rozpocząć szkolenie obsługi. Jako środek przenoszenia ładunków wymienił przekazane armii białoruskiej systemy rakietowe Iskander. Zaznaczył, że Rosja planuje rozmieszczenie broni jądrowej, a nie przekazanie jej Białorusi. Według Putina powodem takiego kroku stała się zapowiedź Wielkiej Brytanii dostarczenia Ukrainie amunicji czołgowej z wkładem ze zubożonego uranu, a Mińsk miał już od jakiegoś czasu domagać się od Moskwy rozmieszczenia na Białorusi taktycznej broni jądrowej. W komentarzach medialnych pojawiała się informacja o możliwym rozmieszczeniu na Białorusi także jądrowych bomb lotniczych, podstawę dla której stanowiła ubiegłoroczna zapowiedź przystosowania białoruskich samolotów do przenoszenia taktycznej broni jądrowej.

Na wszystkich kierunkach działań zmniejszyła się częstotliwość rosyjskich ataków. Według ukraińskiego Sztabu Generalnego w dnach 24-26 marca odnotowano ich łącznie 204. Po kolejnych nieudanych próbach przełamania obrony ukraińskiej w rejonie autostrady M03 z Bachmutu do Słowiańska siły rosyjskie wstrzymały działania na tym kierunku. Ponawiały natomiast ataki z dwóch kierunków na Czasiw Jar – od północnego wschodu (Bohdaniwka) i południowego zachodu (Stupoczky, Predteczyne), co świadczy o umocnieniu się przez agresora po zachodniej stronie kanału Doniec-Donbas. W Bachmucie Rosjanie mieli poczynić dalsze postępy w rejonie przemysłowym na północy, a także na południu miasta. Pod kontrolą ukraińską pozostaje ścisłe centrum i zachodnia część Bachmutu. Łącznie w mieście i jego okolicach wojska agresora przypuszczały w ostatnich dniach 16-18 ataków na dobę, wobec 30-50 w poprzednich tygodniach.

Niepowodzenie prób przełamania ukraińskiej obrony na północ i zachód od Awdijiwki skutkowało próbą rozszerzenia przez Rosjan obszaru działań w kierunku północnym (Keramik, Nowokałynowe). Nieznaczne postępy wojska rosyjskie odnotowały w łuku na zachód od Doniecka, spychając obrońców w Marjince i na jej obrzeżach oraz podchodząc pod leżącą na północ od niej Krasnohoriwkę (drugą o tej nazwie w obwodzie donieckim, w poprzednich tygodniach Rosjanie zajęli Krasnohoriwkę leżącą na północ od Awdijiwki). Nie przyniosły zmian starcia pomiędzy Kreminną a Siewierskiem oraz na północny wschód od Kupiańska, gdzie areną najcięższych walk stała się leżąca 8 kilometrów od centrum miasta Syńkiwka.

Rosyjskie ataki rakietowe skupiły się na kontrolowanej przez siły ukraińskie części obwodu donieckiego, gdzie głównym celem był Kramatorsk. Wrogie rakiety spadały na to miasto trzy dni z rzędu, poza nim ich celami były także Słowiańsk i Awdijiwka. Władze tej ostatniej zapowiedziały ewakuację pracowników służb komunalnych, wyłączenie łączności mobilnej oraz zakaz wjazdu do miasta dla dziennikarzy i wolontariuszy. Rosyjskie artyleria i lotnictwo kontynuowało ostrzał i bombardowania pozycji i zaplecza obrońców wzdłuż linii styczności i w rejonach przygranicznych, m.in. w rzadziej ostatnio atakowanym obwodzie czernihowskim. Mimo że zmniejszyła się liczba wrogich ostrzałów Chersonia (do kilku na dobę), lokalne władze namawiają pozostałych w nim mieszkańców do wyjazdu.

26 marca rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy poinformował o zmniejszeniu do około 4 tys. liczby rosyjskich żołnierzy na Białorusi. Wciąż mają oni uczestniczyć tam w ćwiczeniach z armią białoruską i/lub przechodzić szkolenie przed wyjazdem na front na Ukrainie. W poprzednich miesiącach na Białorusi przebywało przeciętnie około 10 tys. żołnierzy, większość z których po zakończeniu szkolenia zasilała zgrupowanie agresora.

W nowym pakiecie niemieckiego wsparcia wojskowego dla Ukrainy znalazły się m.in. 100 karabinów maszynowych MG3, części zamienne do czołgów i bojowych wozów opancerzonych oraz opancerzone wozy saperskie Pionierpanzer 2 Dachs. Mają one dotrzeć na Ukrainę pod koniec marca lub później. O ukończeniu przez ukraińskich żołnierzy szkolenia na czołgach Challenger 2 poinformował resort obrony Wielkiej Brytanii.

25 marca szef grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn oświadczył, że po wygaśnięciu półrocznego kontraktu na wolność wyszło ponad 5 tys. najemników-kryminalistów, którzy uzyskali obiecaną amnestię. Biorąc pod uwagę, że kulminacja werbunku więźniów do grupy Wagnera miała miejsce od lipca do listopada 2022 r., należy się spodziewać, że w najbliższych tygodniach dojdzie do kolejnej fali ułaskawień.

Wg nieoficjalnych informacji zdymisjonowany został gen. płk. Rustam Muradow, od lata 2022 r. dowodzący zgrupowaniem Wschodniego Okręgu Wojskowego operującym na południu Ukrainy. Muradow uznawany jest za osobę odpowiedzialną za kompromitującą porażkę pod Wuhłedarem w styczniu-lutym br., kiedy to – pomimo poniesienia ogromnych strat – Rosjanom nie udało się przełamać ukraińskiej obrony. Jego dymisja została dobrze przyjęta przez kilka pół-oficjalnych rosyjskich kanałów propagandowych (tzw. wojenkorów).

(...)

Komentarz:

Zapowiedź Putina rozmieszczenia taktycznej broni jądrowej na Białorusi jako retorsji za planowane przez Londyn przekazanie Ukrainie amunicji czołgowej ze zubożonym uranem (nie będącej nawet substytutem broni jądrowej) jest kolejną próbą wpłynięcia na państwa zachodnie, by ograniczyły one wsparcie wojskowe dla Kijowa. Podanie daty ukończenia magazynu amunicji jądrowej należy wprost traktować jako termin rosyjskiej „oferty pokojowej”, po którym – w przypadku niezadawalającej dla Rosji reakcji Zachodu – dojdzie do kolejnej eskalacji w relacjach wzajemnych.

Rozmieszczenie na Białorusi taktycznej broni jądrowej stanowi konsekwencję przekazania armii białoruskiej systemów Iskander i najprawdopodobniej dojdzie do niego niezależnie od postawy Zachodu. Taktyczne głowice jądrowe przypisane są do każdej jednostki rakietowej rosyjskich wojsk lądowych i składowane w rejonie ich dyskolacji (np. w obwodzie kaliningradzkim dla systemów Iskander ze 152. Brygady Rakietowej). Należy pamiętać, że Siły Zbrojne Białorusi są jedynie operatorem systemów, a o ich wykorzystaniu ostatecznie będzie decydowało dowództwo rosyjskie (nawet przy zachowaniu pozorów wspólnego dowodzenia w ramach Regionalnego Zgrupowania Wojsk). W omawianym przypadku za niestandardowe należy uznać wykorzystanie przez Moskwę rozmieszczenia taktycznej broni jądrowej na Białorusi jako straszaka wobec Zachodu. W zwyczajnym trybie Rosja rozmieściłaby ją nie informując o tym.

Rozmieszczenie taktycznej broni jądrowej na Białorusi nie będzie oznaczało wzrostu ryzyka użycia jej w wojnie na Ukrainie, które w aktualnej sytuacji militarnej należy wykluczyć. Będzie natomiast kolejnym potwierdzeniem inkorporacji Białorusi do rosyjskiej przestrzeni militarnej. Działania Moskwy ułatwia konstytucyjna rezygnacja Białorusi ze statusu państwa bezatomowego (w lutym 2022 roku), dopuszczająca możliwość rozmieszczenia na jej terytorium rosyjskiej broni jądrowej.

osw.waw.pl

Powód pierwszy: — Pierwszym powodem jest odstraszanie, a więc argument w wojnie psychologicznej. Putin chce siać niepewność, angażując Białoruś (…). Na Zachodzie może to zwiększyć obawy przed eskalacją nuklearną — wyjaśnia prof. Marina Henke w wywiadzie dla portalu RND.

Powód drugi: — Drugi powód to zapewnienia Łukaszenki, że pozostanie bliski Putinowi. Łukaszenka od dawna chciał tej broni jako ubezpieczenia i wielokrotnie prosił o nią Putina. W tej sytuacji to dla niego prezent, mimo że Rosja nadal będzie kontrolować tę broń — dodaje.

Powód trzeci: Jak twierdzi prof. Henke, umieszczając broń nuklearną na terenie Białorusi "Rosja sztucznie wzmacnia kartę przetargową przyszłych negocjacji pokojowych z Ukrainą". — Sekretarz stanu USA (Antony) Blinken zapowiedział już, że negocjacje są brane pod uwagę (…). Putin najwyraźniej kalkuluje, że może przekonać stronę ukraińską do wynegocjowania lepszych warunków, jeśli zaoferuje wycofanie taktycznej broni jądrowej z terenu Białorusi — uważa ekspertka i przypomina, że podobny sposób myślenia "miał miejsce w latach 80., gdy Stany Zjednoczone próbowały przekonać Związek Sowiecki do wycofania pocisków średniego zasięgu".

(...)

Jak ta zapowiedź wpłynie na relacje Rosji i Chin? Zapowiedź Putina, dotycząca rozmieszczenia broni jądrowej na terenie Białorusi jest dość "zaskakująca". — Zaledwie w ubiegły wtorek, na spotkaniu z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem w Moskwie, Putin zakomunikował, że Rosja zobowiązała się nie rozmieszczać broni jądrowej w krajach trzecich. Złamanie tej zapowiedzi w ciągu tygodnia może wskazywać, że Putin mógł nie otrzymać takiego wsparcia ze strony Chin, na jakie liczył – mówi prof. Henke.

Co eksperci sądzą o zapowiedziach Putina w sprawie rozmieszczenia broni? Jeśli chodzi o groźby nuklearne Putina, to "eksperci byli nimi bardzo zaniepokojeni na początku wojny". — Z czasem te groźne gesty stają się coraz mniej wiarygodne i groźne. (…) Po ponad roku wojny coraz mniej jestem przekonana, że Putin rzeczywiście użyje taktycznej broni nuklearnej. Zbyt dobrze wie, że straci wtedy poparcie Chin i wielu innych krajów – oświadczyła ekspertka. Zgodnie z zapowiedziami Putina, rosyjska taktyczna broń jądrowa trafi na Białoruś "w najbliższych miesiącach", prawdopodobnie na początku lipca.

onet.pl/PAP