Ukraińskie źródła potwierdziły opanowanie przez siły agresora centrum Kupiańska. Grupy rosyjskich żołnierzy podejmują próbę wkroczenia do jego południowej części. Będą najprawdopodobniej dążyły do dalszych postępów na południe wzdłuż rzeki Oskoł w celu przejęcia kontroli nad ważnym węzłem kolejowym Kupianśk-Wuzłowyj. Przebiegająca tam trasa kolejowa łączy od północy Wałujki w obwodzie biełgorodzkim FR – stanowiące ważny punkt zaplecza dla armii rosyjskiej – z położonym na południe Swiatohirśkiem i dalej z Siewierskiem oraz Słowiańskiem, Kramatorskiem i Konstantynówką. Opanowanie węzła Kupianśk-Wuzłowyj nie tylko odcięłoby możliwości zaopatrzenia sił obrońców na prawym brzegu rzeki Oskoł, lecz także znacznie poprawiło zdolności logistyczne i aprowizacyjne wojsk rosyjskich potrzebne do ofensywy na dotychczas nieokupowaną część obwodu donieckiego.
Przeciwnik kontynuuje działania zaczepne na kierunku pokrowskim, który pozostaje głównym teatrem działań. Rosyjskim grupom szturmowym udało się uzyskać postępy na zachód od Nowoekonomicznego do wschodnich przedmieść Myrnohradu oraz na południe od Zbiornika Senianskiego aż po Kozaćke.
Pokrowsk podlega uporczywym próbom przenikania do miasta małych grup dywersyjnych, od południa i od południowego zachodu (obszar na linii Kotłyne – Łeontowyczi – Trojanda – Czunyszyne). Ich celem jest znalezienie luk w linii obrony. Według relacji ukraińskich jednostek kilku żołnierzom armii wroga udało się przeniknąć do centrum miasta, zabić kilku cywilów i zająć budynek dworca kolejowego, gdzie następnie mieli zostać zlikwidowani.
Taktyka wroga świadczy o tym, że Rosjanie najwyraźniej nie chcą podjąć frontalnego szturmu Pokrowska, tak jak wcześniej Bachmutu i Awdijiwki, ponieważ wiązałoby się to ze znacznymi stratami. Zamiast tego agresor stara się doprowadzić do przecięcia ostatnich dróg zaopatrzenia, prowadząc natarcie na zachód od miasta w kierunku szosy Pokrowsk–Pawłohrad oraz na północ w kierunku Dobropola. Natarcia w rejonie Myrnohradu i południowej części Pokrowska służą jako działania pomocnicze mające na celu związanie sił i środków obrońców.
Głównodowodzący sił ukraińskich generał Ołeksandr Syrski oświadczył, że wiosenno-letnia ofensywa armii rosyjskiej została skutecznie powstrzymana przez siły ukraińskie. Syrski stwierdził także, że „za cenę ogromnych strat przeciwnik osiągnął jedynie niewielkie postępy”. Jego oświadczenie zbiegło się z oceną rosyjskich strat dokonanych przez „The Economist”. W okresie od stycznia do 13 października br. wzrosły one względem lat 2022–2024 o prawie 60%. Od wybuchu pełnoskalowej wojny liczba ofiar rosyjskich miała wynieść od 984 tys. do 1 mln 148 tys., z czego od 190 tys. do 480 tys. poległych. Tygodnik ocenia też, że biorąc pod uwagę tempo ofensywy z ostatniego miesiąca, zajęcie pozostałego obszaru obwodów ługańskiego, donieckiego, chersońskiego i zaporoskiego zajęłoby Rosji kolejne cztery lata, zaś okupacja całości terytorium Ukrainy aż 103.
Armia rosyjska kontynuuje ataki powietrzne na obiekty infrastruktury energetycznej Ukrainy. 15 października doszło do kombinowanych dronowo-rakietowych uderzeń w obwodzie dniepropetrowskim (w Pawłohradzie i Kamieńskiem), czernihowskim (m.in. w Czernihowie i Niżynie), sumskim (m.in. w Sumach) oraz charkowskim (celem były m.in. obiekty infrastruktury wydobycia gazu), w wyniku czego na znacznych obszarach Ukrainy doszło do wyłączeń prądu. 16 października zaatakowane zostały z kolei obiekty energetyczne w obwodzie połtawskim i w Krzywym Rogu, składy kolejowe w Czernihowie oraz Muzeum Krajoznawcze i Dom Kultury w Chersoniu.
18 października celami ataków były Zaporoże, Sumy, Charków (jeden z dronów uderzył w akademik) oraz obiekty infrastruktury energetycznej w obwodzie czernihowskim (w rezultacie bez prądu pozostaje ponad 55 tys. abonentów). 19 października ponownie zaatakowano infrastrukturę energetyczną w obwodach czernihowskim i chersońskim oraz infrastrukturę kolejową w obwodzie sumskim.
W nocy z 20 na 21 października celami ataków były dzielnica przemysłowa Charkowa, obiekty energetyczne w obwodach czerkaskim, czernihowskim i dniepropetrowskim. Ogółem według Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy w okresie od 14 do 21 października agresor użył 887 różnego typu dronów uderzeniowych, w tym 550 bezzałogowców typu Shahed, siedmiu kierowanych rakiet X-59, 31 rakiet balistycznych Iskander M/KN-23 i dwóch manewrujących Iskander-K, dwóch pocisków hipersonicznych Kindżał, siedmiu rakiet S-300 oraz dziewięciu nieokreślonych typów. 197 rosyjskich bezzałogowców trafiło w cel, zaś obrona przeciwlotnicza unieszkodliwiła zaledwie 616 dronów i pięć rakiet.
Rosja przeprowadziła masowy atak na kopalnię węgla należącą do holdingu DTEK w obwodzie dniepropetrowskim. Pod ziemią przebywało wówczas 192 pracowników kopalni, którym ostatecznie udało się wydostać na zewnątrz. Był to już czwarty z rzędu atak na obiekty DTEK w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
(...)
Sztab Generalny SZU poinformował, że w nocy z 15 na 16 października ukraińskie drony uderzyły w należącą do koncernu Rosnieftʹ rafinerię w Saratowie. Gubernator obwodu potwierdził atak, ale według Ministerstwa Obrony FR zestrzelono wszystkie 12 bezzałogowców. Strona rosyjska nie powiadomiła o żadnych zniszczeniach. Dzień później ukraińskie drony miały trafić w należącą do koncernu Łukoil rafinerię w miejscowości Kstowo w obwodzie niżnonowogrodzkim. Nie potwierdzono jednak skutków także i tego uderzenia.
W nocy z 16 na 17 października wojska rosyjskie prawdopodobnie zestrzeliły własny samolot Su-30SM podczas odpierania ataku ukraińskich bezzałogowców na Krymie. Drony uderzyły w skład paliw należący do sieci stacji benzynowych Atan w miejscowości Gwardiejskoje pod Symferopolem.
W nocy z 18 na 19 października ukraińskie drony uderzyły w rosyjską infrastrukturę naftową w obwodach samarskim i orenburskim. Sztab Generalny SZU poinformował, że celem ataku były rafinerie ropy naftowej w Nowokujbyszewsku w obwodzie samarskim oraz zakład przetwórstwa gazu ziemnego w Orenburgu. Według Agencji Reutera w Nowokujbyszewsku wstrzymano pracę dwóch instalacji, a ich naprawa może potrwać do początku listopada. Z kolei w Orenburgu czasowo wstrzymano przyjmowanie gazu z Kazachstanu.
osw.waw.pl