Decyzje prezydenta Rosji Władimira Putina dotyczące Ukrainy od czasu jego pierwszej nieudanej inwazji 24 lutego 2022 r. wskazują na (...) rozdźwięk między jego maksymalistycznymi celami a jego gotowością do podejmowania (...) ryzykownych decyzji niezbędnych do ich osiągnięcia. Putin być może działał w błędnym założeniu, że siły rosyjskie mogą zmusić Kijów do kapitulacji bez żadnych znaczących poświęceń wojskowych i postrzegał inwazję Rosji jako ograniczone i akceptowalne ryzyko. Na przykład zdobyte rosyjskie plany wojskowe ujawniły, że Kreml spodziewał się, że siły rosyjskie zajmą Kijów w ciągu kilku dni, rosyjskie służby wywiadowcze podobno spodziewały się upadku ukraińskiego wojska, a kremlowscy propagandyści prewencyjnie opublikowali wcześniej napisany artykuł wychwalający „zwycięstwo” Rosji 26 lutego 2022 r. Doniesienia, że ??Putin odrzucił prorocze ostrzeżenia rosyjskiego banku centralnego z lutego 2022 r. o wpływie wojny na Ukrainie na przyszłość rosyjskiej gospodarki w ramach surowych zachodnich sankcji, prawdopodobnie sugerują, że Putin błędnie zakładał, że Zachód nie obciąży dużymi kosztami jego inwazji. Porażka sił rosyjskich w bitwie o Kijów – a wraz z nią plan wojenny Kremla – zmusiła Putina do podjęcia złożonych decyzji, podczas gdy Kreml prowadził coraz bardziej kosztowną i przedłużającą się wojnę konwencjonalną. Putin jednak nadal niechętnie zarządzał trudne zmiany w rosyjskim wojsku i społeczeństwie, które są prawdopodobnie konieczne do uratowania jego wojny.
Putin konsekwentnie ignorował, opóźniał lub tylko częściowo wdrażał kilka prawdopodobnie niezbędnych pragmatycznych decyzji dotyczących jego inwazji. Putin niechętnie nakazał pełną mobilizację po kosztownym zdobyciu Siewierodoniecka i Łysyczańska w czerwcu-lipcu 2022 r. oraz kilku nieudanych ofensywach, które uszczupliły większość jego konwencjonalnej armii. Putin zignorował powtarzające się w maju 2022 r. apele rosyjskiego środowiska nacjonalistycznego o mobilizację rezerwistów, wypowiedzenie wojny Ukrainie, wprowadzenie stanu wojennego w Rosji i modernizację systemu powoływania do wojska. Putin zapewne obawiał się antagonizowania rosyjskiego społeczeństwa i zamiast tego priorytetowo potraktował rekrutację i tworzenie stosunkowo nieskutecznych nieregularnych formacji zbrojnych w okresie letnim. Putin próbował również zachować fasadę ograniczonej wojny, aby chronić znaczną część rosyjskiego społeczeństwa przed skalą i kosztami rosyjskiej wojny na Ukrainie. Od początku wojny do połowy grudnia Putin nie wygłaszał też wielu publicznych wystąpień związanych z wysiłkiem wojennym. Ponadto Putin nie próbował uciszyć dużej grupy rosyjskich prowojennych i ultra-nacjonalistycznych blogerów i osób publicznych, które popierały cele wojenne Putina, ale zaczął krytykować to, co postrzegali jako połowiczny rosyjski wysiłek wojenny.
Putin nadal wybierał stosunkowo mniej ryzykowne opcje, nawet w obliczu spirali niepowodzeń militarnych jesienią 2022 r. Putin zaczął akceptować niepopularne w kraju – i potencjalnie ryzykowne – polityki, takie jak ogłoszenie częściowej mobilizacji czy rozszerzenie stanu wojennego, dopiero długo po tragicznej sytuacji na liniach frontu, po sukcesach Ukrainy, stało się jasne, że Kreml potrzebuje dodatkowej siły bojowej. Putin mógł ogłosić większy wysiłek mobilizacyjny niż zgłoszone 300.000 żołnierzy, ale prawdopodobnie obawiał się, że już niepopularna perspektywa mobilizacji jeszcze bardziej zaszkodzi jego atrakcyjności w rosyjskim społeczeństwie. Putin dodatkowo podjął znaczny wysiłek retoryczny, aby zbagatelizować mobilizację, definiując ją jako mobilizację wybranych rezerwistów, mimo że rosyjskie ośrodki werbunkowe nie były w stanie przeprowadzić tak ukierunkowanej kampanii. Putin nie ogłosił też formalnie stanu wojennego poza obwodami chersońskim, zaporoskim, donieckim i ługańskim, (...). Putin tylko wybiórczo uspokajał blogerów, spełniając niektóre z ich żądań, takie jak rozpoczęcie „odwetowej” kampanii uderzeniowej przeciwko ukraińskiej infrastrukturze energetycznej, powstrzymując się od realizacji innych wynikających z tego żądań, takich jak jasne zdefiniowanie rzekomych granic Rosji.
(...)
Putin w szczególności polega na grupie kozłów ofiarnych, którzy publicznie podejmują ryzyko w jego miejsce i biorą na siebie winę za rosyjskie niepowodzenia wojskowe i niepopularną politykę. Putin pozwalał, a czasami przyczyniał się do krytyki rosyjskiego Ministerstwa Obrony przez rosyjskich blogerów, aby winę odwrócić od siebie. Na przykład Putin umieścił rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu i Ministerstwo Obrony, aby stali się twarzą jego najbardziej niepopularnej w kraju decyzji – nakazu częściowej mobilizacji – przez to, że Szojgu wyjaśnił przepisy dotyczące mobilizacji w wywiadzie telewizyjnym. Putin wielokrotnie też obwiniał rosyjskie MON za każdy problem związany z przeprowadzeniem częściowej mobilizacji, a nawet publicznie karcił MON i wzywał do wysłuchania krytyki. Putin wielokrotnie przetasowywał rosyjską strukturę dowodzenia przez całą wojnę i pozwalał obwiniać kolejnych dowódców, obciążając za ogólne niepowodzenia rosyjskiej armii poszczególnych dowódców, a nie jego nierealistyczny i maksymalistyczny cel przejęcia całej Ukrainy. Państwowe siatki propagandowe Putina zrzuciły także odpowiedzialność za kontrowersyjne wycofanie się Rosji z zachodniego brzegu obwodu chersońskiego i miasta Chersoń w listopadzie 2022 roku na byłego dowódcę rosyjskich sił zbrojnych na Ukrainie, generała armii Siergieja Surowikina (obecnie służącego jako zastępca dowódcy rosyjskiego zgrupowania na Ukrainie pod dowództwem nowego dowódcy, generała armii Walerija Gierasimowa), a Putin nie skomentował tej znaczącej rosyjskiej straty. Putin regularnie wykorzystywał rosyjską Dumę Państwową do ustalania warunków dla kontrowersyjnych decyzji, aby pokazać Putina jako zrównoważonego przywódcę. Putin wielokrotnie lekceważył skrajne propozycje rosyjskiej Dumy Państwowej, takie jak legalizacja Grupy Wagnera w Rosji lub pełne zaangażowanie w wezwania do nacjonalizacji mienia Rosjan, którzy uciekli z kraju w czasie wojny. Putinowi nie udało się też w pełni oddać ultra-nacjonalistycznej retoryki, która w naturalny sposób wypływa z jego maksymalistycznej inwazji na Ukrainę, pomimo wykorzystania niektórych jej elementów w uzasadnieniu wojny na Ukrainie.
Niechęć Putina do podejmowania ryzyka bezpośrednio związanego z jego konwencjonalną wojną na Ukrainie wskazuje, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby dążył do eskalacji nuklearnej lub wojny z NATO. ISW wcześniej oceniło, że rosyjskie groźby wojny konwencjonalnej wobec NATO nie odpowiadają możliwościom Rosji i że Rosja używa groźby nuklearnej przede wszystkim do zastraszania Zachodu. Putin ewidentnie ceni swoje wewnętrzne status quo i stara się unikać ryzykownej i kontrowersyjnej polityki wspierającej własne cele. Putin nadal udowadnia, że pozostaje człowiekiem wyrachowanym, który kładzie duży nacisk na eliminację ryzyka – nawet jeśli jego postrzeganie sytuacji odbiega od rzeczywistości.
understandingwar.org


