Pomimo trwających ponad dwa lata negocjacji wciąż nie udało się uzyskać zgody na przeniesienie do Polski produkcji pocisków rakietowych do systemu HIMARS, nazywanego w Polsce Homar-A. Źródła Defence24.pl wskazują, że jest to szczególnie trudny punkt w rozmowach, który powoduje impas negocjacyjny. Polska chce powiązać budowę zdolności produkcji rakiet z kolejnym zamówieniem na wyrzutnie, ale na razie program znalazł się na zakręcie. Na stole jest ponad 100 wyrzutni, a w dalszej partii ponad 300, ale doświadczenia Ukrainy pokazują, że zakup wyrzutni bez gwarancji produkcji pocisków traci sens.
Przypomnijmy, że od 2022 roku Polska realizuje budowę artylerii rakietowej dwutorowo. W ramach programu Homar-K stopniowo realizowane są dostawy i transfer technologii systemu koreańskiego na bazie zestawu Chunmoo (w końcu 2025 roku podpisano umowę na produkcję rakiet w Polsce, wcześniej - na transfer technologii wyrzutni). Łącznie przewidziano 290 wyrzutni Homar-K. Z kolei program Homar-A zakładał uzyskanie przez Polskę zdolności produkcji wyrzutni i pocisków do amerykańskich systemów HIMARS, których zaplanowano - obok Chunmoo - nawet około 500.
Zakup wyrzutni Homar-A, czyli spolonizowanych HIMARS, jest więc jednym z priorytetów rozwoju Sił Zbrojnych RP. Polska zabiega od dłuższego czasu o zgodę USA na produkcję podstawowej amunicji do nich, czyli pocisków GMLRS. Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że właśnie przeniesienie produkcji jest trudnym punktem w rozmowach i na razie nie ma na to zgody strony amerykańskiej.
(...)
Polska od dłuższego czasu zabiegała o możliwość umieszczenia na terenie naszego kraju produkcji rakiet GMLRS, w ramach programu Homar-A. To kryptonim zakupu spolonizowanego systemu HIMARS. Zgodę Departamentu Stanu na zakup aż 486 wyrzutni Polska otrzymała jeszcze w lutym 2022 roku, nieco ponad pół roku później – we wrześniu 2023 roku - podpisano umowę ramową z koncernem Lockheed Martin.
Podobnie jak w wypadku drugiego programu Homar-K (koreański), na bazie wyrzutni Chunmoo, zakładano głęboką polonizację. Obok integracji polskiego systemu zarządzania walką Topaz, co nie miało miejsca przy pierwszym zakupie dywizjonu HIMARS z 2019 roku, w Polsce miały powstawać nie tylko wyrzutnie i pojazdy, ale i pociski rakietowe typu GMLRS.
Dodajmy jeszcze, że program na bazie technologii koreańskiej jest realizowany zgodnie z założeniem polonizacji. W pierwszej umowie wykonawczej z 2022 roku wpisano zastosowanie polskich podwozi i systemu Topaz, w drugiej z 2024 roku – transfer technologii wyrzutni i budowę kontenerów startowych, a w trzeciej z końca 2025 roku – produkcję pocisków przez polsko-koreańską spółkę joint venture.
Z kolei rozmowy we współpracy z Amerykanami przebiegają dużo wolniej. Po podpisaniu umowy ramowej na przełomie 2023 i 2024 roku ujawniono, że założeniem MON jest podział zamówienia na dwie części, w pierwszej 126, a w drugiej dalsze 360 wyrzutni. Strona polska niezmiennie utrzymywała założenie, by w Polsce były produkowane pociski GMLRS.
defence24.pl
Przypomnijmy, że od 2022 roku Polska realizuje budowę artylerii rakietowej dwutorowo. W ramach programu Homar-K stopniowo realizowane są dostawy i transfer technologii systemu koreańskiego na bazie zestawu Chunmoo (w końcu 2025 roku podpisano umowę na produkcję rakiet w Polsce, wcześniej - na transfer technologii wyrzutni). Łącznie przewidziano 290 wyrzutni Homar-K. Z kolei program Homar-A zakładał uzyskanie przez Polskę zdolności produkcji wyrzutni i pocisków do amerykańskich systemów HIMARS, których zaplanowano - obok Chunmoo - nawet około 500.
Zakup wyrzutni Homar-A, czyli spolonizowanych HIMARS, jest więc jednym z priorytetów rozwoju Sił Zbrojnych RP. Polska zabiega od dłuższego czasu o zgodę USA na produkcję podstawowej amunicji do nich, czyli pocisków GMLRS. Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że właśnie przeniesienie produkcji jest trudnym punktem w rozmowach i na razie nie ma na to zgody strony amerykańskiej.
(...)
Polska od dłuższego czasu zabiegała o możliwość umieszczenia na terenie naszego kraju produkcji rakiet GMLRS, w ramach programu Homar-A. To kryptonim zakupu spolonizowanego systemu HIMARS. Zgodę Departamentu Stanu na zakup aż 486 wyrzutni Polska otrzymała jeszcze w lutym 2022 roku, nieco ponad pół roku później – we wrześniu 2023 roku - podpisano umowę ramową z koncernem Lockheed Martin.
Podobnie jak w wypadku drugiego programu Homar-K (koreański), na bazie wyrzutni Chunmoo, zakładano głęboką polonizację. Obok integracji polskiego systemu zarządzania walką Topaz, co nie miało miejsca przy pierwszym zakupie dywizjonu HIMARS z 2019 roku, w Polsce miały powstawać nie tylko wyrzutnie i pojazdy, ale i pociski rakietowe typu GMLRS.
Dodajmy jeszcze, że program na bazie technologii koreańskiej jest realizowany zgodnie z założeniem polonizacji. W pierwszej umowie wykonawczej z 2022 roku wpisano zastosowanie polskich podwozi i systemu Topaz, w drugiej z 2024 roku – transfer technologii wyrzutni i budowę kontenerów startowych, a w trzeciej z końca 2025 roku – produkcję pocisków przez polsko-koreańską spółkę joint venture.
Z kolei rozmowy we współpracy z Amerykanami przebiegają dużo wolniej. Po podpisaniu umowy ramowej na przełomie 2023 i 2024 roku ujawniono, że założeniem MON jest podział zamówienia na dwie części, w pierwszej 126, a w drugiej dalsze 360 wyrzutni. Strona polska niezmiennie utrzymywała założenie, by w Polsce były produkowane pociski GMLRS.
defence24.pl