piątek, 28 marca 2025



Tomasz Waleński, dziennikarz Wirtualnej Polski: - Czy na froncie widać oznaki świadczące, że w ogóle prowadzone są jakieś rozmowy w sprawie zawieszenia broni?

Karolina Hird, zastępczyni szefa zespołu ds. Rosji, analityk w Instytucie Studiów nad Wojną w Waszyngtonie /The Institute for the Study of War - red./: Obserwujemy coś wręcz przeciwnego do tego, czego moglibyśmy oczekiwać. Podczas gdy na poziomie politycznym trwają dyskusje o zawieszeniu broni, rosyjskie siły wykorzystują zamieszanie w przestrzeni politycznej, by intensyfikować operacje ofensywne na Ukrainie. Takiej aktywności, jak obecnie, nie widzieliśmy od miesięcy.

Dobrym przykładem jest obwód zaporoski, w którym w ciągu ostatniego tygodnia Rosjanie wzmogli ataki w zachodniej części, w miejscach, gdzie walki ostatnio nie miały miejsca. To kompletnie kłóci się z retoryką przygotowań do negocjacji i zakończenia wojny, którą Kreml przedstawia publicznie.

Sytuacja na linii frontu absolutnie nie odzwierciedla tych rozmów o pokoju. Co więcej, ataki na ukraińską infrastrukturę - budynki cywilne, szpitale, sieć energetyczną - które miały być rzekomo przerwane po pierwszej rozmowie Trump-Putin, trwają nieprzerwanie, mimo toczących się dyskusji.

- Czy natężenie walk w rejonie Zaporoża można łączyć ze znajdującą się tam elektrownią jądrową? Jest ona jednym z punktów toczących się negocjacji.

Rosyjska pozycja negocjacyjna zakłada, że Ukraina powinna oddać terytoria, które nadal kontroluje, takie jak reszta obwodów zaporoskiego, chersońskiego, ługańskiego i donieckiego.

Te ofensywy są właśnie ściśle powiązane z elektrownią w Zaporożu - to kluczowy temat dla Amerykanów i Rosjan, a dla Ukraińców to sprawa krytyczna dla produkcji energii. Zaporoże jest też dużym ośrodkiem i Putin, licząc na jego ewentualne zdobycie, miałby pewnie nadzieję na zmuszenie Ukrainy do oddania reszty tego obwodu, który tylko częściowo znajduje się pod rosyjską kontrolą.

- To, co robią Rosjanie, to element negocjacji w ich wykonaniu?

Wszystkie te militarne działania są powiązane z negocjacjami o zawieszenie broni. Jeśli naprawdę chce się zrozumieć, czego naprawdę chcą Rosjanie, nie patrz na ich słowa, patrz na to, co robią na linii frontu, jak rozmieszczają wojska i gdzie naciskają ofensywnie.

Więc znowu - to pokazuje, że sytuacja zarówno na froncie, jak i w całym teatrze działań, stoi w sprzeczności z tym, co Rosjanie próbują osiągnąć, czyli wymusić ustępstwa od Ukrainy, USA i ich zachodnich partnerów.

- A czy te działania są również częścią nowej, większej ofensywy? Rosjanie szykują się na wiosnę i lato?

Powiedziałabym, że tak. Widzieliśmy przygotowania do rosyjskich operacji ofensywnych na wiosnę i lato w całym teatrze działań wojennych. Tu znowu - obwód zaporoski. Widzieliśmy również pewne przygotowania w obwodzie donieckim, gdzie Rosjanie przenoszą siły w kierunku tego, co jest znane jako "pas twierdz". Zasadniczo to te bardzo silnie ufortyfikowane obszary między Słowiańskiem, Kramatorskiem, Konstantynowką, Drużkiwką. Kreml koncentruje w tym obszarze jednostki, które wcześniej były w innych rejonach.

Z kolei w obwodzie kurskim Rosjanie intensywnie próbują wypchnąć Ukraińców z przyczółka, który utrzymują od sierpnia. Intensywność rosyjskich działań ofensywnych zależy też od pogody - gdy lód topnieje, a błoto wysycha, manewry stają się łatwiejsze, co zwykle przynosi wzmożenie działań wiosną i latem. Spodziewamy się, że w tym roku będzie podobnie, bo Rosjanie wciąż mają maksymalistyczne cele terytorialne na Ukrainie, niezależnie od trwających negocjacji.

- Czyli Rosja szykuje się na długotrwałe prowadzenie działań wojennych?

Patrzenie na rosyjską politykę wewnętrzną i front potwierdza, że szykują się na długą wojnę. Putin przygotowuje do tego społeczeństwo, a w ostatnich miesiącach te wysiłki się nasiliły.

Wiemy, że obywatele Rosji nadal są bardzo zaangażowani w wojnę w tym sensie, że dopóki nie ma ona zbyt dużego wpływu na ich codzienność, gotowi są na poświęcenie. W tej sytuacji wszyscy, jako sojusznicy Ukrainy, powinniśmy się spodziewać, że Rosja nie zamierza zatrzymać wojny.

Sytuacja może się zmienić jeśli Ukraina będzie w stanie utrzymać presję na polu bitwy, a jej partnerzy będą wspierać tę kampanię oraz sankcje. Wtedy koszty wojny dla Rosji będą rosły. Oceniam, że za 12-18 miesięcy osiągną punkt krytyczny, w którym dalsze prowadzenie wojny stanie się droższe niż wycofanie. Kreml to wie, dlatego teraz próbuje wymusić ustępstwa, zanim ich gospodarka i finanse osiągną granicę wytrzymałości.

- Podobne spekulacje o upadku gospodarki i finansów Rosji słyszymy od początku wojny.

Tak. Ale pamiętajmy, że jesteśmy w zupełnie innym punkcie, niż trzy lata temu. Za kilka, kilkanaście miesięcy Rosji może zabraknąć pojazdów opancerzonych i środków na mobilizację. Oczywiście wiele zależy od wsparcia Iranu, Korei Północnej i Chin, które pomagają Moskwie ciągnąć wojnę.

wp.pl


Jak dotąd Pekin nie zaproponował żadnej wizji tego, jak powinno wyglądać rozwiązanie „konfliktu”, (...). Dla Chin niekorzystnym scenariuszem byłaby porażka Rosji w wojnie na Ukrainie. Oznaczałaby ona wzmocnienie pozycji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, a być może także doprowadziłaby do demokratycznych przemian w Rosji, zwieńczonych odsunięciem od władzy prorosyjskiego (i przychylnego Pekinowi) reżimu.

Jednocześnie Pekinowi nie zależy również na wyraźnym zwycięstwie Rosji, które mogłoby doprowadzić do politycznego wzmocnienia Moskwy, która mogłaby planować kolejną ekspansję militarną w Europie. Dla Chin najkorzystniejszym scenariuszem byłoby rozwiązanie pośrednie, zawieszenie broni i tlący się konflikt, w który Stany Zjednoczone i Zachód muszą dalej angażować siły i środki, podczas gdy Rosja coraz bardziej uzależnia się od Pekinu.

Chińscy eksperci w większości popierają zbliżenie obu krajów. Profesor Li Haidong uznaje relacje chińsko-rosyjskie za przykład budowania stosunków pomiędzy mocarstwami. Według niego są bardzo odporne na ingerencję zewnętrzną i stabilnie się rozwijają. Ten sam ekspert w innym wywiadzie twierdzi, że wizyta Szojgu w Pekinie była „istotnym działaniem podjętym przez Chiny i Rosję w celu dalszego wzmocnienia fundamentów ich strategicznej koordynacji”. 

Inny profesor, Cheng Yawen, wątpi w odwróconego Nixona. Jego zdaniem Chiny i Rosja nawiązały w ostatnich latach silną współpracę, a Stany Zjednoczone nie mogą w pełni zagwarantować dwóch głównych, kluczowych z perspektywy Rosji aspektów – bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego. Yawen podkreśla, że to właśnie Chiny są w stanie zapewnić gospodarczy dobrobyt Rosji. Kolejny ekspert, profesor Yan Xuetong, nie widzi absolutnie żadnej możliwości, aby USA przeciągnęły Rosję na swoją stronę w sporze przeciwko Chinom, a Pekin nie ma powodów, żeby dystansować się od Moskwy. 

Pojawia się też, choć niezmiernie rzadko, krytyczne podejście chińskich komentatorów wobec Rosji. Przoduje w niej profesor Feng Yujun. Jego zdaniem zacieśnienie więzi z Rosją przyniosło wiele nieoczekiwanych, negatywnych skutków dla Chin. Rosja w tej optyce jest partnerem zmiennym i kierującym się własnymi interesami, który przy najbliższej okazji chętnie zmieni swoje sojusze. Co więcej, Moskwa jest zainteresowana zaostrzeniem napięć między USA a Chinami, aby złagodzić część presji, przed którą stoją. Uważa także, że nie można usprawiedliwiać agresji militarnej na Ukrainę, a na początku tego roku uznał rosyjski „blitzkrieg” za pośmiewisko. Tego rodzaju opinie wydają się zasłoną dymną, która zachodnim odbiorcom ma przysłonić realne zbliżenie obu krajów. 

Nie dość, że interesy strategiczne Pekinu i Moskwy są zgodne, to Xi z Putinem mają wyjątkowo zażyłe relacje. Obaj przywódcy spotkali się ponad 40 razy na przestrzeni lat, włączając spotkania telefonicznie czy wideokonferencje, czym chwalą się również chińskie media. Według danych, które zebraliśmy w analizie Instytutu Nowej Europy, zarówno w 2023 roku, jak i 2024, Xi Jinping i Wang Yi najczęściej rozmawiali i spotykali się właśnie z przedstawicielami Rosji. Zapowiada się, że ten rok również utrzyma ten trend. Obaj wierzą, że obserwujemy zmierzch Zachodu i czas gra na ich korzyść. 

W powyższym tekście skupiłem się na aspekcie dyplomatycznym, ale relacje gospodarcze (chociażby udział Chin w rosyjskim handlu zagranicznym zwiększył się z 18 procent w 2021 roku do 33 procent dwa lata później) czy społeczne (coraz częstsze wizyty turystów obu państw), także osiągają wysoki poziom. Sojusz Pekinu i Moskwy wygląda na trwały. Bardzo mało prawdopodobne jest to, że Chiny zdecydują się na jego zerwanie wobec presji Trumpa i jego administracji. Relacje pomiędzy tymi trzema państwami są zdecydowanie inne niż w latach siedemdziesiątych XX wieku, kiedy Związek Radziecki i Chiny niedawno stoczyły wojnę graniczną i radykalnie rozeszły się ideologicznie. 

kulturaliberalna.pl


Zełenski oświadczył 26 marca, że ​​Ukraina, Stany Zjednoczone i Rosja muszą nadal rozwiązać nieokreślone kwestie „techniczne” związane z tymczasowymi porozumieniami o zawieszeniu broni dotyczącymi uderzeń w infrastrukturę energetyczną i operacji morskich na Morzu Czarnym, ale osiągnęli porozumienia w sprawie tych zawieszeń broni podczas rozmów w Arabii Saudyjskiej w dniach 24 i 25 marca. Zełenski dodał, że ukraińskie, amerykańskie i rosyjskie zespoły techniczne nie ustaliły jeszcze mechanizmów monitorowania tymczasowych zawieszeń broni dotyczących uderzeń w infrastrukturę energetyczną i operacji morskich na Morzu Czarnym, co utrudnia ocenę przestrzegania przez Rosję. Minister obrony Ukrainy Rustem Umerow oświadczył 25 marca, że ​​Ukraina uważa każdy ruch rosyjskich okrętów wojennych poza wschodnią część Morza Czarnego za naruszenie „zobowiązania do zapewnienia bezpiecznej żeglugi po Morzu Czarnym”. Kreml oświadczył jednak 25 marca, że ​​nie wdroży uzgodnionego zawieszenia broni na Morzu Czarnym, dopóki Stany Zjednoczone nie zniosą sankcji nałożonych na rosyjski państwowy bank rolny Rosselkhozbank i inne nieokreślone organizacje finansowe zaangażowane w międzynarodowy handel żywnością i nawozami. Sekretarz stanu USA Marco Rubio przyznał 26 marca, że ​​Unia Europejska (UE) musi zaangażować się w zniesienie sankcji wobec Rosji. Rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. zagranicznych Anitta Hipper oświadczyła 26 marca, że ​​UE rozważy zniesienie lub zmianę sankcji wobec Rosji tylko wtedy, gdy Rosja „zakończy swoją niesprowokowaną agresję na Ukrainie” i „bezwarunkowo wycofa” wszystkie siły rosyjskie z Ukrainy.

Rosja nadal atakuje ukraińską infrastrukturę krytyczną i cywilną pod osłoną zawieszenia broni w sprawie ataków na infrastrukturę energetyczną — co nie jest zgodne z celem prezydenta USA Donalda Trumpa, jakim jest wykorzystanie tymczasowego zawieszenia broni w celu ułatwienia trwałego pokoju na Ukrainie. Rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MFA) Heorhij Tykhyi oświadczył 27 marca, że ​​ani Ukraina, ani Rosja nie atakowały swoich obiektów energetycznych od 25 marca, chociaż rosyjskie Ministerstwo Obrony (MON) oskarżyło Ukrainę o naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni w nocy z 25 na 26 marca i z 26 na 27 marca. Tymczasowe zawieszenie broni nie obejmuje ochrony cywilnej lub nieenergetycznej infrastruktury krytycznej, a siły rosyjskie zintensyfikowały ataki na te obiekty w ostatnich dniach. Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że w nocy z 26 na 27 marca siły rosyjskie wystrzeliły pocisk balistyczny Iskander-M z obwodu woroneskiego oraz 86 dronów Shahed i innych z miasta Kursk; Millerowo, obwód rostowski; Primorsko-Akhtarsk, Kraj Krasnodarski; i okupowany Przylądek Czauda na Krymie. Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że ukraińskie siły zestrzeliły 42 drony, a 26 dronów zostało „utraconych”, prawdopodobnie z powodu ingerencji ukraińskiej wojny elektronicznej (EW), a ukraińscy urzędnicy poinformowali, że rosyjskie ataki uszkodziły infrastrukturę cywilną w miastach Dniepr, Sumy i Charków. Rzecznik ukraińskich Sił Powietrznych, pułkownik Jurij Ihnat, oświadczył 24 marca, że ​​Rosja celowo atakuje zaludnione miasta dronami, aby zniszczyć infrastrukturę i terroryzować lokalną ludność cywilną. Siły rosyjskie wielokrotnie przeprowadzały duże ataki na obszary cywilne w Krzywym Rogu, obwód dniepropietrowski; Dobropolu, obwód doniecki; i Złoczowie, obwód charkowski, a także infrastrukturę portową w mieście Odessa od początku marca 2025 r. pośród dyskusji na temat tymczasowego zawieszenia broni. (...)

understandingwar.org