środa, 1 października 2025



Szymon Hołownia chce odejść z polskiej polityki, bo nie ma szans na prezydenturę — dwukrotnie przegrał wybory, a jego tegoroczny start skończył się prawdziwą klęską (4,99 proc. poparcia). W dodatku w listopadzie musi oddać fotel marszałka Sejmu liderowi Lewicy Włodzimierzowi Czarzastemu, bo taka jest umowa koalicyjna z 2023 r. Hołownia próbował negocjować pozostanie w fotelu marszałka, ale skończyło się to fiaskiem. Dlatego — jak ustalił Onet — Hołownia od kilku miesięcy prowadzi starania o posadę komisarza ONZ w Genewie.

(...)

Jak ustalił Onet, Hołownia jest formalnym kandydatem na stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców (UNHCR). To urząd Organizacji Narodów Zjednoczonych, który zajmuje się ochroną uchodźców na całym świecie — koordynuje pomoc międzynarodową i udziela wsparcia państwom, które mierzą się z problemami imigracyjnymi. Urząd Wysokiego Komisarza zatrudnia ok. 18 tys. osób, z czego większość na Bliskim Wschodzie, Azji i Afryce. Według danych UNHCR z 2021 r. agencja dociera z pomocą do ponad 80 mln uchodźców, repatriantów i bezpaństwowców.

Decyzję o wyborze komisarza podejmie de facto Portugalczyk António Guterres, sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych. Według naszych informacji, Hołownia jest przekonany, że ma z Guterresem na tyle dobre relacje, iż ma szansę na nominację. Wiele do powiedzenia mają też Amerykanie, jako największy sponsor UNHCR. Hołownia nie może być jednak pewny nominacji, bo chętnych na to stanowisko jest wielu — jak zwykle tworzą się koalicje polityczne i geograficzne.

(...)

Podczas obrad sobotniej Rady Krajowej Polski 2050 Hołownia ogłosił, że nie będzie się starał o szefostwo partii w wewnętrznych wyborach w styczniu 2026 r. — Założyłem tę organizację, dałem jej wszystko, co mogłem i co umiałem. I dalej będę dawał w takim zakresie, w jakim będzie to konieczne. Ale rolą lidera jest też powiedzieć w pewnym momencie "przekazuję pałeczkę w sztafecie". Myślę, że ten moment nadszedł — mówił Hołownia. — Polska 2050 zawsze będzie miała szczególne miejsce w moim sercu jako jedno z dzieci po fundacjach, które założyłem.

Ta niespodziewana rezygnacja z szefostwa partii — która oznacza wyjście z grona liderów koalicji — jest związana właśnie z kandydowaniem Hołowni na komisarza ONZ. Stanowisko to będzie do wzięcia na przełomie roku, bo wówczas kończy się misja obecnego komisarza, włoskiego dyplomaty Filippo Grandiego, który pełni tę funkcję od dekady.

onet.pl


We wtorek 30 września Donald Trump spotkał się w bazie Quantico w Wirginii z amerykańskimi generałami. Trump powiedział, że wskutek realizowanej podczas jego prezydentury koncepcji dążenia do "pokoju dzięki sile" Stany Zjednoczone odzyskały szacunek innych państw. Wyjaśnił też, jak zamierza wykorzystać wojsko do dalszego realizowania swojej strategii. - Nasza historia jest pełna bohaterów wojennych, którzy stawiali czoła wszystkim wrogom, zewnętrznym i wewnętrznym. Znacie to zdanie doskonale, tak brzmi przysięga: "zewnętrznym i wewnętrznym". Cóż, mamy też wrogów wewnętrznych - stwierdził Trump. Nawiązał w ten sposób do tekstu przysięgi na wierność fladze Stanów Zjednoczonych, w której padają słowa o obronie konstytucji i amerykańskiego prawa przed wrogami z zagranicy oraz wewnątrz USA.

Trump podał przykłady innych prezydentów USA, którzy wykorzystywali wojsko do zapewnienia stabilności w kraju. - George Washington, Abraham Lincoln, Grover Cleveland, George Bush i inni - wszyscy używali sił zbrojnych, by utrzymać porządek i pokój w kraju. Teraz niektórzy lubią mówić: "Och, nie wolno wam używać wojska". Ale wiecie, co mówią ludzie w tych miastach, gdzie są ofiarami gwałtów, strzelanin i bójek? Mówią: "Kochamy wojsko" - powiedział prezydent USA.

Niedawno Donald Trump zdecydował o przemianowaniu Departamentu Obrony na Departament Wojny. Amerykański prezydent nawiązał do tego podczas swojego przemówienia. - W nadchodzących miesiącach będziemy ogłaszać jeszcze więcej historycznych decyzji, aby w pełni urzeczywistnić tożsamość Departamentu Wojny. Uwielbiam tę nazwę. Uważam, że jest świetna. Myślę, że powstrzymuje wojny - stwierdził. Trump dodał, że Amerykanie muszą być tak "bezwzględni i nieustępliwi", jak ich wrogowie, a wtedy "siły zbrojne Stanów Zjednoczonych będą w przyszłości całkowicie bezkonkurencyjne". - Mamy grupę wrogów, którzy są bardzo bezwzględni i bardzo inteligentni, ale nie mogą się z nami równać - podkreślił.

gazeta.pl