poniedziałek, 27 lutego 2023


Banksy od początku swojej kariery pozostaje anonimowy. W ubiegłym roku narastały spekulacje, że odwiedził Ukrainę. 11 listopada w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać zdjęcia zniszczonych budynków w Brodziance. Na jednym z nich jest mały judoka, który powala mężczyznę - prawdopodobnie Władimira Putina - na ziemię. Artysta na łamach "The Art Newspaper" potwierdził, że to on stworzył mural.

Przypomnijmy, z powodu inwazji na Ukrainę, w marcu 2022 r. prezydent Rosji został pozbawiony honorowego czarnego pasa w taekwondo. Organizacja, powołując się na swoje motto - "pokój jest cenniejszy niż triumf", potępiło jego "specjalną operację wojskową". Wcześniej federacja judo pozbawiła Putina funkcji honorowego prezydenta i ambasadora, a Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) odebrał mu prestiżowy order.

gazeta.pl

– Bachmut nie jest jakoś szczególnie ważny – przekonuje Jarosław Wolski. – Ważne jest to, że Ukraińcy wykrwawiają Rosjan, którzy próbują go zdobyć – dodaje.

Zdaniem cywilnego analityka wojskowego Rosjanie od początku próbują w okolicach Bachmutu narzucić taką bitwę, która zmusiłaby Ukraińców do zaangażowania swoich rezerw.

– Do tej pory to się im o tyle nie udało, że Ukraińcy nie użyli do obrony Bachmutu rezerw szczebla całego dowództwa operacyjnego. Inaczej mówiąc, walczą tym, co mają na miejscu, rotując na bieżąco poszczególne bataliony z brygad, ale nie rzucają nowych brygad na front wydzielanych przez sztab generalny – zaznacza ekspert.

Jednocześnie Jarosław Wolski dodaje, że niepowodzenie Rosjan pod Bachutem może spowolnić zapowiadaną przez nich wielką ofensywę.

– Im taka bitwa jest potrzebna po to, żeby Ukraińcy związali tam swoje rezerwy. Wtedy Rosjanie mieliby łatwiejszą sytuacją w przypadku odpalenia jakiejś ofensywy, która jak na razie wiemy, nie jest odpalona. W ogóle wątpię, by ona teraz w ogóle wystartowała, ze względu na warunki gruntowe – twierdzi.

Ekspert nie ma jednak wątpliwości, że prędzej czy później Bachmut padnie i Ukraińcy będą musieli się z niego wycofać.

– Czy to będzie kwestia tygodni, czy miesięcy, tego nie wiadomo, ale będą musieli to zrobić. To miasto będzie nie do utrzymania, zwłaszcza że Rosjanie odcięli dwie z trzech dróg zaopatrzeniowych do Bachmutu. Jedna jest całkowicie odcięta, a druga ostrzeliwana. To w zasadzie przesądza sprawę – przekonuje.

Jarosław Wolski zwraca uwagą na wczorajszy kontratak Ukraińców na północy miasta. Jego zdaniem poprawił on nieco sytuację w mieście, ale nie na długo.

– Było ryzyko, że Rosjanie wezmą Bachmut w "kocioł". Ten nieduży kontratak w wykonaniu kilku batalionów ustabilizował bardzo sytuację. Przez chwilę była nawet szansa, że Ukraińcom uda się zamknąć w "kotle" rosyjskie czołówki i je zniszczyć, ale Rosjanie zdołali się wycofać. To jednak daje Ukraińcom spokój na przynajmniej kilka dni – mówi ekspert.

Nasz rozmówca zwraca też uwagę na to, że sami Ukraińcy również nie są chyba zadowoleni z przebiegu walk w rejonie Bachmutu. Dowodem na to może być wymiana głównodowodzącego na całym odcinku.

Jarosław Wolski zwraca uwagą na wczorajszy kontratak Ukraińców na północy miasta. Jego zdaniem poprawił on nieco sytuację w mieście, ale nie na długo.

– Było ryzyko, że Rosjanie wezmą Bachmut w "kocioł". Ten nieduży kontratak w wykonaniu kilku batalionów ustabilizował bardzo sytuację. Przez chwilę była nawet szansa, że Ukraińcom uda się zamknąć w "kotle" rosyjskie czołówki i je zniszczyć, ale Rosjanie zdołali się wycofać. To jednak daje Ukraińcom spokój na przynajmniej kilka dni – mówi ekspert.

Nasz rozmówca zwraca też uwagę na to, że sami Ukraińcy również nie są chyba zadowoleni z przebiegu walk w rejonie Bachmutu. Dowodem na to może być wymiana głównodowodzącego na całym odcinku.

onet.pl