Klienci nie są zadowoleni z technologicznej przeciętności "Made in Germany". Niemcy muszą rekompensować swoje słabości w zakresie oprogramowania ogromnym kosztem.
Weźmy na przykład Porsche: producent samochodów ze Stuttgartu integruje Apple CarPlay w swoich samochodach i daje Apple dostęp do wszystkich funkcji pojazdu, a oprogramowanie przejmuje kontrolę nad takimi elementami, jak klimatyzacja. Samochód sportowy staje się stacją odtwarzania programów Apple.
Volkswagen (VW) chce zainwestować ponad pięć mld euro (ok. 21 mld 600 mln zł) w amerykańskiego producenta samochodów elektrycznych Rivian, aby móc korzystać z jego oprogramowania. Start-up z Kalifornii ma doświadczenie, którego jednostka oprogramowania VW Cariad nie była w stanie zbudować w ciągu pięciu lat od jej założenia.
Mercedes integruje chipy Nvidii o dużej mocy obliczeniowej w swoich nowych modelach i musi w zamian przekazać amerykańskiej firmie udział w zyskach.
Niemieckie modele premium nigdy nie były najtańsze, ale też nigdy nie były tak drogie w stosunku do rocznych dochodów. Obecnie nabywcy nowych samochodów muszą wydać 80 proc. swojego rocznego dochodu netto, aby móc sobie pozwolić na zakup nowego samochodu.
"Nigdy wcześniej tego nie widzieliśmy". Rosjan nie stać na samochody. Są zdani na stare chińskie modele.
Chińskie marki nadrabiają zaległości. Ceny spadają, duma narodowa rośnie. Coraz więcej młodych Chińczyków zwraca się ku krajowym producentom. Chiński lider rynku BYD ma ponad 35-procentowy udział w rynku krajowym, podczas gdy niemieccy producenci mają łączny udział w rynku wynoszący zaledwie pięć proc. (...)
Jednym z powodów jest to, że Chińczycy budują małe samochody elektryczne, które oferują wiele funkcji rozrywkowych i kosztują znacznie mniej. Porównywalne modele niemieckich producentów powstają o lata za późno.
onet.pl/The Pioneer