Tekst opublikowany na łamach "The New Yorker" uzupełnia dotychczasowy obraz rosyjskich działań sabotażowych — autorzy koncentrują się na operacyjnym sposobie funkcjonowania rosyjskiego wywiadu. Joshua Yaffa powołuje się na źródła w organach ścigania, zeznania świadków oraz wypowiedzi ekspertów i opisuje przypadki, w których młode osoby były werbowane do wykonywania pozornie prostych zadań, takich jak dostarczenie paczki, fotografowanie infrastruktury czy pozostawienie przedmiotu w określonym miejscu. Rekrutowani, nazywani jednorazowymi agentami (ang. single-use agents), często nie zdawali sobie początkowo sprawy z rzeczywistego znaczenia swoich działań ani z charakteru operacji, której stawali się częścią.
Według ustaleń proces rekrutacji ma charakter rozproszony i niskokosztowy. Zleceniodawcy unikają bezpośredniego kontaktu z wykonawcami, porozumiewają się za pośrednictwem komunikatorów, takich jak ormiańska aplikacja Zangi czy rosyjski Telegram. Oferowane wynagrodzenie jest stosunkowo niewielkie, a w niektórych przypadkach — wypłacane z opóźnieniem lub wcale. Taki model działania ma ograniczać ryzyko po stronie organizatorów oraz utrudniać jednoznaczne przypisanie odpowiedzialności państwu rosyjskiemu.
Artykuł Joshuy Yaffy wprowadza również nową perspektywę odnośnie do działalności jednorazowych agentów na terenie Polski. Autor łączy sprawę Daniila Bardadima, skazanego w ubiegłym roku za podpalenie sklepu IKEA na Litwie, z Serhijem Chaliyem, poszukiwanym między innymi za pośredni udział w podpaleniu Centrum Handlowego Marywilska na warszawskiej Białołęce. Bardadim został zwerbowany przez Chaliya po swoim przyjeździe do Polski w 2024 r. Po schwytaniu przez litewskie służby przyznał się do popełnionych czynów i opowiedział swoją historię.
demagog.org.pl