sobota, 24 grudnia 2022


"Dmitrij Rogozin pięć miesięcy czekał, by Kreml uczynił go kuratorem całej Noworosji, a zamiast tego dostał odłamkami w d**ę" - napisał w mediach społecznościowych były wicepremier, obecnie rosyjski opozycjonista Leonid Wołkow.

gazeta.pl

Moskwa ustala warunki dla nowego, najniebezpieczniejszego kierunku działań (MDCOA) – ponownej inwazji na północną Ukrainę, prawdopodobnie wymierzonej w Kijów – co najmniej od października 2022 r. Ta MDCOA może być rosyjską operacją informacyjną lub może odzwierciedlać rzeczywiste intencje rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Obecnie dostępne wskaźniki są ambiwalentne – niektóre zweryfikowane dowody rosyjskiego gromadzenia się na Białorusi mają większy sens w ramach przygotowań do wznowionej ofensywy niż w ramach trwających ćwiczeń i praktyk szkoleniowych, ale nie ma dowodów na to, że Moskwa aktywnie przygotowuje siły uderzeniowe w Białoruś. Obawa przed możliwością, że Putin może realizować ten MDCOA, z pewnością nie jest jedynie ukraińską operacją informacyjną mającą na celu wywarcie nacisku na Zachód, aby dostarczył Kijowowi więcej broni, jak sugerowali niektórzy zachodni analitycy. ISW nadal ocenia, że ​​ponowna rosyjska inwazja na dużą skalę z Białorusi tej zimy jest mało prawdopodobna, ale jest to możliwość, którą należy traktować poważnie.

Prominentni rosyjscy prowojenni blogerzy wzmacniają możliwość MDCOA w okresie zimowo-wiosennym. Były rosyjski dowódca wojskowy Igor Girkin, wybitny krytyczny głos w rosyjskiej przestrzeni milbloggerów, odpowiedział na trwające dyskusje w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej 23 grudnia na temat zdolności Rosji do wznowienia ataku na północno-zachodnią Ukrainę z Białorusi w celu zerwania naziemnych linii komunikacyjnych (GLOC) między Kijowem a Europą. Girkin podzielił MDCOA na dwa możliwe podkierunkowe działania: Rosja może dokonać inwazji z Białorusi w celu zajęcia terytorium lub alternatywnie przeprowadzić operację dywersyjną w celu przyciągnięcia sił ukraińskich z innych części teatru. Girkin argumentował, że rosyjskie wojsko nie może skutecznie przeprowadzić ofensywnej operacji w celu zajęcia terytorium, ale operacja dywersyjna mająca na celu wsparcie rosyjskiej ofensywy w innym miejscu na Ukrainie miałaby sens militarny.

Niektórzy blogerzy spekulują na temat prawdopodobieństwa ponownego rosyjskiego ataku na północną Ukrainę co najmniej od października 2022 r. Prominentny rosyjski kanał Telegram Rybar, którego autor jest obecnie członkiem grupy roboczej ds. mobilizacji Putina, stwierdził 20 października, że ​​krążą pogłoski o "zbliżającej się" rosyjskiej operacji ofensywnej na Lwów, Wołyń, Kijów, Czernihów czy Charków. Inny blogger twierdził 20 października, że ​​połączone siły na Białorusi są zbyt małe, by zaatakować Kijów, ale stwierdził, że nie sprzeciwi się, jeśli siły rosyjskie zaatakują miasto Czernihów.

Zbliżające się spotkanie Putina z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką w Petersburgu w dniach 26-27 grudnia przyspieszy rosyjską operację informacyjną wokół MDCOA, nawet jeśli nie będzie ona bezpośrednio wspierać przygotowań do niej.  Kancelaria Łukaszenki poinformowała, że ​​Putin i Łukaszenka spotkają się podczas spotkania szefów państw Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) w Petersburgu w dniach 26-27 grudnia. To spotkanie przyspieszy obecną operację informacyjną Kremla na temat MDCOA, tak jak zrobiła to wizyta Putina w Mińsku 19 grudnia, biorąc pod uwagę rosnącą rosyjską obecność wojskową na Białorusi.

Rosyjskie wojsko nadal uruchamia ograniczone wskaźniki MCDOA, wzmacniając operację informacyjną mającą na celu ustalenie wiarygodności MDCOA lub faktyczne przygotowania do wykonania MDCOA. Rosyjskie Ministerstwo Obrony ostentacyjnie ogłosiło 24 listopada, że ​​ma na Białorusi szpital polowy. Ukraiński Sztab Generalny poinformował 23 grudnia, że ​​siły rosyjskie planują rozmieszczenie na Białorusi jeszcze co najmniej jednego szpitala polowego. Szpitale polowe nie są niezbędne do ćwiczeń i mogą świadczyć o przygotowaniu do działań bojowych. Pojawienie się na Białorusi szpitali polowych na początku 2022 roku było jednym z ostatnich wskaźników zaobserwowanych przed rozpoczęciem przez Rosję inwazji na pełną skalę. Rosja nadal rozmieszcza siły na Białorusi w ramach szkolenia. Niektóre rosyjskie czołgi T-90, które podobno trafiły na Białoruś pod koniec grudnia 2022 roku, były obserwowane w kamuflażu zimowym. Wyposażenie czołgów w kamuflaż zimowy nie jest w pełni konieczne do prowadzenia działań szkoleniowych i może wskazywać na przygotowanie do rzeczywistych zimowych działań bojowych. Częścią operacji informacyjnej może być również rozmieszczenie szpitali polowych i przemalowanie czołgów.

Rosyjskie wojsko znacznie wyraźniej stawia jednak warunki do ofensywy w północno-zachodnim obwodzie ługańskim. Ukraiński Sztab Generalny poinformował o 23 grudnia wzmożonym transporcie kolejowym personelu, sprzętu wojskowego i amunicji na tereny walk. Geolokalizowane nagranie opublikowane 23 grudnia pokazuje również pociąg wyładowany rosyjskimi czołgami T-90M i T-62M jadący w kierunku obwodu ługańskiego z obwodu rostowskiego. ISW wcześniej obserwowało siły rosyjskie przenoszące elitarne oddziały powietrznodesantowe i inne elementy, które wcześniej operowały na kierunkach chersońskim i charkowskim, do obwodu ługańskiego. Kreml nadal stawia na pierwszym miejscu zaangażowanie zmobilizowanych ludzi do stabilizacji linii Swatowe-Kremina w stosunku do innych obszarów frontu, takich jak Bachmut, Awdijiwka czy zachodni obwód doniecki. Jest mało prawdopodobne, aby siły rosyjskie zaatakowały przez rzekę Dniepr w obwodzie chersońskim po wycofaniu się z zachodniego Chersoniu, a rosyjskie wysiłki inżynierskie i fortyfikacyjne w obwodzie zaporoskim wskazują, że siły rosyjskie nie dążą do przeprowadzenia tam ofensywy. Kreml mógłby również podjąć próbę rujnującego ataku na południowo-wschodni obwód charkowski z obwodu ługańskiego w celu odzyskania utraconych terytoriów na zachód od rzeki Oskil. Nie jest jasne, czy siły rosyjskie byłyby w stanie skutecznie przeprowadzić taką operację, ponieważ przewaga terenowa ukraińskich obrońców i rosyjskie możliwości ofensywne są bardzo ograniczone.

Wojsko rosyjskie może jednak podjąć próbę przeprowadzenia ataku dywersyjnego na ziemi lub w przestrzeni informacyjnej na północną Ukrainę, prawdopodobnie w celu odwrócenia uwagi sił ukraińskich od obrony w Donbasie lub w połączeniu z ofensywą w Ługańsku lub, co mniej prawdopodobne, gdzie indziej. Szef Głównego Zarządu Wywiadu Wojskowego Ukrainy (GUR) Kyryło Budanow oświadczył 23 grudnia, że ​​Rosja próbuje odwrócić siły ukraińskie z południowego wschodu, przygotowując zwód na Białorusi, zaznaczając, że działania militarne na Białorusi są elementem kampanii dezinformacyjnej. Powodzenie rosyjskiego ataku dywersyjnego zależy jednak od zdolności Rosji do przekonania Ukrainy o prawdopodobieństwie groźby głębszej operacji ofensywnej. Ukraińscy wojskowi nadal wskazują, że siły ukraińskie są przygotowane do obrony swoich północnych granic, a zaciekła obrona Ukrainy wokół Bachmuta pokazuje, że siły ukraińskie mogą powstrzymać znacznie większą liczbę rosyjskich napastników.

Prognoza ostrzegawcza MDCOA ISW z 15 grudnia o potencjalnej rosyjskiej ofensywie przeciwko północnej Ukrainie zimą 2023 r. pozostaje najgorszym scenariuszem w stożku prognozy. ISW ocenia obecnie ryzyko rosyjskiej inwazji na Ukrainę z Białorusi jako niskie, ale możliwe. Jest bardzo mało prawdopodobne, aby siły białoruskie dokonały inwazji na Ukrainę bez rosyjskich sił uderzeniowych. Ukraińscy wojskowi zauważyli, że Rosja nie stworzyła grup uderzeniowych na Białorusi. Rosyjscy blogerzy zauważają również, że Rosja nie naprawiła fundamentalnych błędów w swojej kampanii wojskowej, takich jak brak nowego sprzętu, słabe przywództwo i niewystarczające siły do ​​prowadzenia udanej operacji ofensywnej.

understandingwar.org

Szojgu publicznie przedstawił szereg proponowanych zmian w rosyjskiej polityce obronnej, mających na celu znaczne zwiększenie liczebności rosyjskiej armii. Szojgu zaproponował Rosji ponowne ustanowienie okręgów wojskowych Moskwy i Leningradu, utworzenie nowego korpusu armii i utworzenie 17 nowych dywizji manewrowych. Szojgu zasugerował, aby Rosja utworzyła nowy korpus armii w Karelii, dwie nowe dywizje desantowo-desantowe, trzy nowe dywizje strzelców zmotoryzowanych w okupowanych obwodach chersońskim i zaporoskim oraz rozbudowała siedem istniejących brygad Floty Północnej oraz zachodnich, centralnych i wschodnich okręgów wojskowych do siedmiu nowe dywizje strzelców zmotoryzowanych, jednocześnie rozszerzając pięć istniejących brygad piechoty morskiej do pięciu dywizji piechoty morskiej. Szojgu zaproponował również, aby Rosja utworzyła pięć dywizji artylerii w celu wsparcia okręgów wojskowych. Zaproponował zwiększenie liczebności Sił Zbrojnych FR do 1,5 mln żołnierzy, w tym 695 tys. Rosjan było żołnierzami kontraktowymi), stopniowo podwyższając wiek poboru do służby wojskowej z 18 do 21 lat oraz podnosząc granicę wieku dla poborowych z 27 do 30 lat. Shoigu nie określił harmonogramu dla tych środków.

To nie pierwszy raz, kiedy rosyjskie MON sygnalizuje zamiar cofnięcia reform Sierdiukowa z 2008 r., które w dużej mierze rozwiązały rosyjskie dywizje sił lądowych na rzecz niezależnych brygad. Od 2013 r. rosyjskie MON systematycznie cofa reformy Sierdiukowa, przywracając dywizje manewrowe w rosyjskich okręgach wojskowych.

Jest jednak bardzo mało prawdopodobne, aby Kreml utworzył tak duże siły konwencjonalne w czasie, który ma znaczenie dla wojny Rosji na Ukrainie. Tworzenie podziałów jest kosztowne i wymaga czasu. Na przykład rosyjskiemu wojsku ponad rok zajęło zreformowanie 150 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych (8. Armia Połączonych Sił Zbrojnych) w latach 2016-2017. Rosja nie była w stanie w pełni obsadzić swoich istniejących brygad i pułków przed inwazją na pełną skalę i nie zbudowała w pełni nowej dywizji, którą zapowiedziała w 2020 r. przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę w 2022 r. Gospodarka Rosji znajduje się w recesji, a jej zasoby do generowania zasobów znacznie się zmniejszyły od czasu inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę. Zdolność szkoleniowa netto Rosji prawdopodobnie spadła od 24 lutego, po części dlatego, że Kreml rozmieścił elementy szkoleniowe do udziału w walkach na Ukrainie, a te elementy szkoleniowe podobno poniosły straty. (...) Rosja wykorzystuje białoruskich trenerów do szkolenia zmobilizowanych sił i prawdopodobnie kontraktowania żołnierzy i poborowych, co wskazuje na ograniczenia rosyjskiej przepustowości szkoleniowej. Rosyjski korpus oficerski został wypatroszony przez straty na tej wojnie.

Propozycje Shoigu mogą być uwerturą do udobruchania społeczności milbloggerów, która zarzuciła Kremlowi, że nie prowadzi poważnie wojny i nie podejmuje działań niezbędnych do jej wygrania. Stawia też warunki informacyjne dla Kremla do przeprowadzenia przyszłych fal mobilizacyjnych pod hasłem obsadzenia tych formacji i/lub znacznego zwiększenia siły militarnej Rosji w dłuższej perspektywie.

Kreml może stworzyć duże konwencjonalne wojsko, zgodnie z wytycznymi, które opisał Szojgu, które byłyby w stanie stanowić nowe i poważne zagrożenie dla NATO, gdyby prezydent Rosji Władimir Putin zdecydował się na fundamentalną zmianę długoterminowej alokacji rosyjskich zasobów strategicznych. Putin zwrócił się bezpośrednio do Szojgu i szefa Sztabu Generalnego Walerija Gierasimowa, stwierdzając, że Rosja nie ma ograniczeń finansowych i musi zapewnić wszystko, czego zażądają rosyjskie siły zbrojne. Chociaż jest mało prawdopodobne, aby Rosja zreformowała duże dywizje, kontynuując inwazję na Ukrainę, porażki militarne Rosji na Ukrainie mogą skłonić Putina do zmiany strategicznej alokacji rosyjskich zasobów dla rosyjskiej armii. Putin może zdecydować o przywłaszczeniu rosyjskich funduszy państwowych w taki sposób, aby Kreml mógł wystawić dużą konwencjonalną armię kosztem wzrostu gospodarczego i komfortu konsumentów, tak jak to zrobili Sowieci. Taki sposób działania kosztowałby zasoby i czas, ale jest możliwy. (...)

Putin i Szojgu pokazali, że Rosja nie jest zainteresowana redukcją wysiłków wojennych ani celów wojennych, pomimo rosnących kosztów dla rosyjskiego społeczeństwa. Putin powtórzył, że Rosja zapewni bezpieczeństwo na wszystkich terytoriach rosyjskich, w tym na terytoriach bezprawnie zaanektowanych na Ukrainie podczas pobytu w Kolegium MON. Putin i Szojgu wielokrotnie odrzucali ideę niezależnej suwerenności Ukrainy i podkreślali potrzebę utrzymania przez Rosję Ukrainy w strefie wpływów Kremla i pokonania ukraińskiego reżimu „nazistowskiego”. Wypowiedzi Putina i Szojgu dodatkowo pokazują, że Kreml zachowuje maksymalistyczne cele wojny na Ukrainie, do których należą: uznanie nielegalnie zaanektowanych terytoriów, zmiana ustroju ukraińskiego rządu pod pretekstem „denazyfikacji”, kontrola politycznego i społecznego charakteru Ukrainy oraz przyznanie przez Zachód pożądanych przez Rosję „gwarancji bezpieczeństwa”.

Powtórzenie celów Putina z 24 lutego wskazuje, że Kreml decyduje się przyjąć ofiary wojny i próbować dążyć do zwycięstwa. Kreml będzie musiał nadal domagać się od swoich obywateli wielkich poświęceń i usprawiedliwiać je, aby realizować te nierealistyczne cele. Szojgu próbował uzasadnić społeczne koszty mobilizacji, przyznając, że mobilizacja była „poważnym sprawdzianem” dla rosyjskiego społeczeństwa, niezbędnym do obrony nowo zdobytych terytoriów na Ukrainie. Putin prawdopodobnie uważa, że gdyby ograniczył swój maksymalistyczny zestaw celów lub zdefiniował mniejsze cele krótkoterminowe, wywołałby powszechne niezadowolenie zarówno ze strony szerszej rosyjskiej opinii publicznej, jak i ultra-nacjonalistycznej prowojennej społeczności za wciągnięcie Rosji w kosztowną wojnę w pogoni za nieadekwatną nagrodą. (...)

Putin i Szojgu podtrzymywali operację informacyjną Kremla, która ma na celu nakłonienie Zachodu do zmuszenia Ukrainy do negocjacji na warunkach rosyjskich. Szojgu zapewnił w swoim przemówieniu, że Kreml jest zawsze otwarty na prowadzenie konstruktywnych, pokojowych negocjacji. Putin i Szojgu prawdopodobnie powtórzyli rosyjskie maksymalistyczne cele w rosyjskim Kolegium MON w czasie, gdy ukraińscy urzędnicy dyskutują o możliwości wznowienia rosyjskiej ofensywy na dużą skalę zimą 2023 r., a na Zachodzie narastają głosy wzywające Ukrainę do rozpoczęcia negocjacji z Moskwa zwiększy presję na Ukrainę, by negocjowała na rosyjskich warunkach. Kreml prawdopodobnie wierzy, że będzie w stanie wymusić na Ukrainie bardziej wyprzedzające ustępstwa, im bardziej maksymalistyczne są deklarowane cele wojny, ponieważ przygotowuje również to, co przedstawia jako kolejną operację ofensywną na dużą skalę.

understandingwar.org