Sprawę wstrzymania amerykańskich dostaw na Ukrainę, o czym nie poinformowano Polski ani innych sojuszników USA, skomentował na łamach portalu Iarex.ru oraz dzen.ru, “główny polonaznawca” Rosji Stanisław Striemidłowskij w artykule “Amerykanie, by złamać opór Europy, mogą uderzyć w Polskę”. Przypomniał, że Donald Tusk skomentował decyzję Amerykanów zdaniem: „proszę zapiąć pasy, gdyż wkraczamy, można by rzec, w strefę turbulencji”.
- Takie reakcje świadczą o tym, że polska klasa polityczna i środowisko eksperckie nie akceptują logiki Amerykanów i nie są w stanie zrozumieć ich strategii. Warszawa traktowała obietnice małżeństwa i poklepywanie po ramieniu jak samo małżeństwo. Jednak Stany Zjednoczone, jak można sądzić, rozumieją Polskę znacznie lepiej, niż Polska rozumie Stany Zjednoczone. Odmowa wcześniejszego poinformowania warszawskiego salonu o zmianie kursu sugeruje, że ekipa Trumpa wie, iż Biały Dom nie ma wśród polskich polityków nikogo, na kim mógłby polegać. Ani koalicja rządząca, ani opozycja reprezentowana przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS) nie popierają w pełni dążenia prezydenta USA do pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie i wypracowania wspólnie z Rosją nowej architektury bezpieczeństwa w „punktach zapalnych” - uważa Striemidłowskij.
Politolog stwierdził, że “antyrosyjska fiksacja” sprawiła, iż czołowe polskie obozy polityczne nie są dla Waszyngtonu zbyt interesujące, jeśli chodzi o angażowanie ich w proces dyplomatyczny. Jego zdaniem polskie elity nie dojdą do porozumienia, jak postępować wobec Moskwy.
Przytacza tu zachowanie popieranego przez PiS kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego, który “w ciągu jednego dnia ogłosił, że jest gotów uścisnąć dłoń prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi oraz, że jako głowa państwa, zerwie stosunki dyplomatyczne z „barbarzyńską” Rosją”.
- Jedynym, kto dziś próbuje zachowywać się jak „polski Trump”, jest kandydat na prezydenta z koalicji Konfederacja, Sławomir Mentzen, który oświadcza, że „musimy dojść do jakiegoś porozumienia z Putinem, żeby zakończyć ten konflikt - dodał Stremidłowskij, wyrażając jednak ubolewanie, że ugrupowanie Mentzena nie ma dużego poparcia.
Wyjaśnił, że z tego powodu w Polsce nie ma obecnie szans na upowszechnienie prezentowanego przez Konfederację stanowiska wobec Rosji.
-Aby coś się zaczęło zmieniać w Warszawie, potrzebny jest gwałtowny i natychmiastowy upadek polskiego systemu politycznego, zamach stanu - podkreślił politolog.
(...)
Portal gazety Wzglad dokonał tymczasem szerszego przeglądu “polskich pretensji” wobec Ukrainy, w artykule “Polacy chcą wystawić Ukrainie rachunek”.
- Pomysł, że Ukraina powinna zwrócić pieniądze wydane na nią przez inne kraje, staje się coraz bardziej zaraźliwy. Teraz podchwyciły ją nie tylko Stany Zjednoczone, ale i Europa, a zwłaszcza Polska; i to nie tylko partie opozycyjne, ale nawet partia rządząca. A to ma bezpośredni wpływ na nadchodzące wybory prezydenckie w kraju - pisze gazeta.
Jak podkreślają autorzy artykułu, temat “zwrotu kosztów” jest szczególnie aktywnie eksploatowany przez polityków Konfederacji. Wzglad przytoczył wypowiedzi Roberta Winnickiego jeszcze z 2022 roku, gdy ten domagał się rekompensaty i przeprosin dla bliskich ofiar ukraińskiej rakiety przeciwlotniczej, która spadła w Przewodowie.
Dalej gazeta przypomniała o postulacie Grzegorza Brauna, który w lipcu 2023 domagał się od Ukrainy odszkodowań za zbrodnię wołyńską, a także przywołuje słowa europosłanki Anny Bryłki, że Polska powinna przedstawić Ukrainie rachunek na 100 miliardów złotych, jako rekompensatę za pomoc udzieloną Kijowowi przez Warszawę. Wzglad zacytował też jej niedawną wypowiedż o tym, że Polska “tak, jak jak to robi Donald Trump”, powinna domagać się od Ukrainy „gwarancji” zwrotu zainwestowanych w nią środków.
Opisano też wizytę kandydata Konfederacji na prezydenta Sławomira Mentzena, który ze wspomnianą Bryłką domagał się we Lwowie zaprzestania gloryfikacji ukraińskich nacjonalistów, zaangażowanych w czystki etniczne na Polakach w czasie II wojny światowej. Gazeta przypomniała, że przemawiając na wiecu wyborczym polityk stwierdził, iż ukraińscy uchodźcy „ustawiają się w kolejkach do lekarzy, otrzymują rekompensatę za leki” i, generalnie, organizują turystykę medyczną za pieniądze od Polaków. Niedawno Konfederacja złożyła projekt ustawy , który ma na celu zniesienie przywilejów finansowych, socjalnych i medycznych, przyznanych obywatelom Ukrainy na mocy specjalnej ustawy obowiązującej od marca 2022 roku.
- Nic więc dziwnego, że inni polscy politycy nie chcieli pozostawić Mentzenowi kwestii Ukraińców żyjących w luksusie kosztem Polski. Kandydat konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość na prezydenta Karol Nawrocki powiedział, że Ukraińcom nie powinno się żyć w Polsce lepiej, niż Polakom - napisała gazeta.
Komentująca sprawę polonoznawczyni Kristina Ismagiłowa zauważa, że jednocześnie ze spadkiem poparcia w sondażach dla Nawrockiego i Trzaskowskiego, Mentzen powoli, ale systematycznie zyskuje poparcie:
- Podobna historia wydarzyła się w przypadku partii Alternatywa dla Niemiec, której udało się zdobyć 20 proc. głosów wyborców w ostatnich wyborach w Niemczech. Możliwe, że coś podobnego czeka Mentzena.
Według portalu Wzglad Donald Tusk, okazując wsparcie Wołodymyrowi Zełenskiego po jego kłótni z Donaldem Trumpem, “zrobił krzywdę” Rafałowi Trzaskowskiemu.
- Idea bezwarunkowego poparcia dla Ukrainy nie jest już czymś, co może rozpalić polskich wyborców. Wręcz przeciwnie: pomysł, tak jak robią to przywódcy USA, wystawienia Ukrainie rachunku, nabierze teraz rozpędu – podsumowują autorzy artykułu.
belsat.eu