Podobnie jak Dalajlama III (Sönam Gjaco) również jego następca Dalajlama IV (Jönten Gjaco / Yon-tan rgya-mtsho), mimo otrzymania w 1616 roku pompatycznych tytułów i złotej pieczęci na znak uznania swojej pozycji oraz zaproszeń ze strony dworu Mingów, nie odwiedził stolicy cesarskiej. W 1615 roku poświęcił świątynię w Nankinie na odległość, odmawiając spotkania z cesarzem Wanli.
W tym samym roku Dalajlama IV posłał życzenia noworoczne wodzowi mandżurskiemu, Nurhacziemu i nadał mu tytuł nawiązujący do Mańdżuśri (od czego pochodzi nazwa Mandżurii), co oznaczało uznanie go za wcielenie bóstwa. Z kolei Nurhaczi, który ogłosił się cesarzem, już w 1621 roku na swojego nauczyciela wyznaczył tybetańskiego lamę.
Jönten Gjaco był jedynym dalajlamą, wywodzącym się z rodu arystokratycznego i politycznie znaczącego (tj. rodu Altan-chana), podczas gdy wszyscy inni pochodzili z rodzin biednych. Równocześnie jako Mongoł był jedynym wśród dalajlamów nie-Tybetańczykiem. Według Thubtena Dżigme Norbu, brata Dalajlamy XIV, „Chińczycy próbowali wpływać na wybór [dalajlamów] co najmniej raz, mając na względzie własne korzyści polityczne”. Wybór Dalajlamy IV był ewidentnie podyktowany względami politycznymi, a nie religijnymi: szkoła Gelugpa w centralnym regionie Tybetu potrzebowała silnego wsparcia politycznego i militarnego przeciwko konkurentom z Cangu, a to z racji swojej potęgi mogli zapewnić wówczas tylko tumedzcy Mongołowie z linii Altan-chana. Nikt nie odwoływał się ani do Chin z czasów dynastii Ming, ani do rosnących w potęgę, ale odległych Mandżurów.
W 1636 roku chan mongolskiego plemienia Choszutów, Guszri (1582–1655) podbił Kham, a następnie centralny Tybet, po czym w 1642 roku wprowadził na tron Dalajlamę V i przekazał mu władzę zwierzchnią nad całym obszarem Tybetu (podobnie jak swego czasu Kubilaj-chan uczynił to wobec Phagba Lamy), podczas gdy administracją kierował regent (tyb. desi/sde-srid) Sönam Czöphel / bSod-nams chos-phel. Wcześniej Dalajlama V nadał Guszri-chanowi tytuł Króla Dharmy (tyb. Tenzin czökji gjelpo / bsTan-’dzin chos-kyi rgyal-po), tj. nominalny tytuł władcy Tybetu, co Guszri-chana w zupełności zadowalało, bowiem nie przepadał za warunkami życia w Tybecie i chętniej przebywał poza jego granicami. Kontynuowano historyczną więź czöjön między politycznym patronem a przewodnikiem duchowym – tu między Guszri-chanem a Dalajlamą V. Dalajlama polegał na wojskach mongolskich, ale Tybet był faktycznie niezależny (stolicę ofi cjalnie ustanowiono w Lhasie) i pierwszy raz od 800 lat – zjednoczony, chociaż oparcie się na obcej potędze stało się niebezpiecznym precedensem, mającym przynieść tragiczne skutki w przyszłości. System centralnej władzy teokratycznej, łączącej zwierzchność religijną i polityczną w osobie dalajlamy i jego aparatu (tj. rządu pod nazwą Ganden Phodrang Czogle Namgjel / dGa’-ldan pho-brang phyogs-las rnam-rgyal), przyjął się w Tybecie bez przeszkód, ponieważ teokracja na poziomie poszczególnych regionów funkcjonowała już od czasu dezintegracji imperium tybetańskiego, tj. od połowy IX wieku.
Chiny nie odgrywały w tych wydarzeniach żadnej roli – ani pod koniec panowania Mingów, ani w początkowych latach władzy Qingów, aczkolwiek wiedzione własną wizją świata i imaginacją polityczną wydawały edykty, nadawały tytuły, przyznawały stanowiska i prowadziły mocarstwową korespondencję dyplomatyczną, tworząc fikcję w postaci rzekomego sprawowania kontroli nad Tybetem. Do tej fikcji sięga obecnie chińska literatura propagandowa, usiłując wbrew faktom przetworzyć ją na rzeczywistość. Jednym z przykładów jest twierdzenie, że w 1653 roku cesarz dynastii Qing uczynił Guszri-chana „najwyższym zwierzchnikiem politycznym w Tybecie”, a także nadał Dalajlamie V tytuł uprawniający go do sprawowania władzy w Tybecie, bowiem „tytuł od Guszri-chana obejmował tylko Mongolię”. Samo zestawienie wyżej przytoczonych dat nie ma jednak pokrycia w faktach.
Dalajlama V już w 1639 roku, tzn. jeszcze za czasów tybetańskiego Drugiego Królestwa, pozytywnie odpowiedział na zaproszenie ówczesnego władcy mandżurskiego Aberhaia (chiń. Huangtaiji, również występujący pod imieniem Taizong lub pod dewizami panowania Tiancong i Chongde), który już jako władca założonej w 1636 roku dynastii Qing wystosował je do szkoły Gelugpa, zachęcając ją do szerzenia tybetańskiego buddyzmu w państwie mandżurskim. Tym samym Dalajlama V zainicjował relację czöjön wobec władcy mandżurskiego, ale do Mandżurii się nie udał. Zaproszenie było zatem ponawiane kolejno w latach 1648, 1650 i 1651, gdy Qingowie usadowili się już na chińskim tronie cesarskim w Pekinie. Zdaniem części badaczy chińskich, za kontaktami z Mandżurami miał optować Panczenlama IV.
W ten sposób Dalajlama V zaakceptował polityczny patronat władcy mandżurskiego, tak jak niegdyś duchowni tybetańscy korzystali z politycznej opieki chanów mongolskich. W odróżnieniu od epoki mongolskiej nie wiązało się to jednak z żadnymi obowiązkami tybetańskich mnichów na dworze mandżurskim. Przywrócenie więzi czöjön nastąpiło zanim mandżurska dynastia Qing przejęła władzę nad Chinami, o czym historycy chińscy (podobnie jak w przypadku założenia dynastii Yuan i jej związków z Tybetem) wygodnie zapominają, koncentrując się na ocenianiu stosunków między dalajlamami a cesarzami w kategoriach „poddany–władca”, a nie „kapłan–patron”. Natomiast Qingowie poprzez legitymizację ze strony Dalajlamy uzyskiwali możliwość oddziaływania na groźne plemiona mongolskie.
Cesarz Taizong z dynastii Qing w 1643 roku przesłał pozdrowienia dalajlamie i panczenlamie, odwzajemnione przez nich w rok później posłaniem do mandżurskiej stolicy, Mukdenu (dawniej Shengjing, obecnie Shenyang), a także akceptacją zaoferowanego przez mandżurskiego władcę politycznego patronatu nad dalajlamą i hierarchiczną strukturą lamajską. W posłaniu Taizonga do wielkich lamów Tybetu – podobnie jak w późniejszej korespondencji – jest mowa o szerzeniu wiary buddyjskiej, a zarazem o roli władcy, przy czym treści te są utrzymane w ramach tradycyjnej chińskiej teorii wszechwładzy cesarza.
Poparcie Mandżurów dla hierarchów tybetańskich było całkowicie nominalne i nie pociągało za sobą żadnej ingerencji w wewnętrzne sprawy Tybetu, bowiem Mukden nie interesował się ani rywalizacją między tybetańskimi szkołami buddyjskimi, ani perturbacjami politycznymi, mając na uwadze wyłącznie pozyskanie od Tybetańczyków uznania dla własnej dominacji politycznej w walce z chińskimi Mingami. W odróżnieniu od dynastii Ming, Mandżurowie nie rozdawali pustych tytułów. Tybetańczycy żyli natomiast w przekonaniu o tym, iż Mandżurowie przywrócą praktykowaną za czasów mongolskich formułę politycznych rządów hierarchii buddyjskiej. W tamtym okresie władzę polityczną nad Tybetem sprawował jeszcze Guszri-chan. Takie stawianie sprawy było wygodne dla obu stron.
Natomiast w interpretacji chińskiej posłanie Dalajlamy V i Panczenlamy IV do dworu Qing wiązało się z „gratulacjami po zjednoczeniu ojczyzny”, tzn. Chin.
Jerzy Bayer Waldemar J. Dziak - Tybet