Nowa taktyka Federacji Rosyjskiej: fala ogniowa dronów i rakiet jako narzędzie strategicznego paraliżu Ukrainy
Minionej nocy Rosja przeprowadziła jeden z największych skoordynowanych ataków powietrznych na cele w głębi terytorium Ukrainy. Wbrew twierdzeniom niemieckich mediów, nie był to atak chaotyczny. Przeciwnie – działania miały wyraźnie zaplanowany charakter, z precyzyjnie dobranymi celami i wysokim poziomem koordynacji.
Rosja zastosowała nową taktykę fali saturacyjnej – połączenie tanich dronów Shahed/Geran-2 z precyzyjnymi rakietami manewrującymi (Ch-101, Kalibr), rakietami balistycznymi Iskander oraz pociskami hipersonicznymi Kindżał. W jednej fali wykorzystano ponad 500 środków rażenia. Operacja była podzielona na warstwy: nasycenie radarów, uderzenie główne, przełamanie obrony oraz rozpoznanie skutków. Wśród porażonych celów znalazły się: największa rafineria Ukrainy w Kremenczuku (trafiona ponad 70 Shahedami, Kindżałami i Iskanderami), druga rafineria w Drohobyczu (100 Shahedów i 15 Ch-101), elektrociepłownia w Bursztynie (Kalibr + BSP), zakład UAV i lotnisko Kulbakino w Mikołajowie (6 Iskanderów, Shahedy), zakład remontowy BSP i silników lotniczych we Lwowie (Geran-2, Kalibr, Ch-101), końcowa linia montażu dronów bojowych w Połtawie (Geran-2, Iskander, Kindżał) oraz technikum w Smiłej (zniszczony budynek edukacyjno-techniczny). Porażone zostały obiekty kluczowe dla zdolności energetycznych, produkcyjnych i logistycznych Ukrainy. Uderzenia były punktowe, ale skoordynowane w czasie i przestrzeni – obejmując obszar od Lwowa po Połtawę.
Ukraińska obrona powietrzna nie wytrzymała obciążenia. Mimo użycia systemów Patriot, NASAMS i IRIS-T, zestrzelono jedynie 50–60% Shahedów i 60–80% Ch-101 w rejonach dobrze chronionych. Iskandery i Kindżały praktycznie przełamały wszystkie osłony – skuteczność ich przechwycenia oceniana jest na 10–20%. Ukraina po takim ataku traci setki efektorów PWO i potrzebuje kilku dni na odtworzenie gotowości – podczas gdy Rosja powtarza uderzenia co 48–72 godziny.
Nowa doktryna SZ FR polega na punktowym wyniszczaniu zdolności Ukrainy do prowadzenia wojny: niszczenie zaplecza produkcji dronów, paliwa, energii, infrastruktury edukacyjno-naprawczej. Nie chodzi o terror wobec cywilów, lecz o techniczną likwidację odporności Ukrainy jako organizmu funkcjonującego. Ukraina potrzebuje decentralizacji przemysłu, systemów mobilnej obrony powietrznej, tanich efektorów, nowoczesnych radarów i realnego wsparcia w domenie C-UAS. – a przewaga Rosji w tempie i skali rażenia rośnie z każdym cyklem operacyjnym.
Dzisiejszy atak nie był wyjątkiem – to nowy standard prowadzenia wojny. Wojny prowadzonej precyzyjnie, warstwowo i z zimną systematycznością.
x.com/DarmolinskiT