piątek, 29 sierpnia 2025



O decyzji Trybunału Stanu poinformował obrońca Małgorzaty Manowskiej. Podał, że w piątek (29 sierpnia) na posiedzeniu niejawnym trzyosobowy skład sędziów Trybunału Stanu uwzględnił wniosek o wyłączenie 12 sędziów z rozprawy ws. immunitetu Manowskiej. Obradom przewodniczył Piotr Andrzejewski, obecni byli sędziowie Józef Zych i Piotr Sak, który pełnił także funkcję sprawozdawcy. "Właśnie 3-osobowy skład Trybunału Stanu uwzględnił mój wniosek i stwierdził, że 12 sędziów Trybunału, których Prokuratura przesłuchała w charakterze świadków, nie może brać udziału w rozpoznaniu sprawy z uwagi na treść jasnego przepisu art. 40 par. 1 pkt 4 KPK. Trybunał Stanu może zdecydować w obecności co najmniej 2/3 z 19-osobowego składu Trybunału. Czyli nie ma składu Trybunału do rozpoznania wniosku prokuratora" - napisał Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris. Przytoczony przepis mówi, że sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli był świadkiem czynu, o który sprawa się toczy, albo w tej samej sprawie był przesłuchany w charakterze świadka lub występował jako biegły.

gazeta.pl


29 sierpnia ministrowie obrony państw Unii Europejskiej omawiali gwarancje bezpieczeństwa, które mogą zapewnić Ukrainie. Stanowisko Warszawy relacjonował wiceszef MON-u Paweł Zalewski. Podkreślił, że bez "zaplecza logistycznego, które oferuje Polska, nie będzie żadnych gwarancji bezpieczeństwa". - Polska w tej operacji będzie odgrywała kluczową rolę, dlatego że będzie tworzyła możliwości dla tworzenia baz, zaplecza dla tych oddziałów, które będą na Ukrainie, oraz będzie organizowała logistykę dla tych oddziałów, jak również będzie udostępniać lotniska dla samolotów, które z Polski będą chroniły ukraińskiego nieba - zaznaczył. Zalewski dodał, że Polska nie wyśle wojsk na Ukrainę i nie będzie brała udziału w operacji lądowej. - Tego zresztą dzisiaj już nikt nie oczekuje - dodał. - Gwarancje przygotowywane w ramach "koalicji chętnych" zakładają obecność wojsk europejskich w Ukrainie oraz operację chronienia ukraińskiego nieba, co będzie możliwe po zakończeniu walk rosyjsko-ukraińskich - uzupełnił Zalewski.

gazeta.pl