Ukraińskie drony po raz kolejny skutecznie zaatakowały obiekty przemysłowe położone w głębi Rosji. Najbardziej spektakularne uderzenie miało miejsce w nocy z 20 na 21 stycznia – doszło wówczas do trafienia zakładu przetwórstwa kondensatu gazowego w Ust-Łudze w obwodzie leningradzkim i do ogromnego pożaru. Obiekt ten należy do koncernu Novatek, a jego funkcjonowanie zostało wstrzymane na nieokreślony czas. Atak przyniósł firmie, której właściciele są blisko związani z Kremlem, znaczne straty finansowe, a w dalszej perspektywie może doprowadzić do powstania dużych problemów logistycznych. Poza terminalem w Ust-Łudze bezzałogowce zaatakowały w ostatnich dniach także obiekty w Petersburgu oraz w obwodach briańskim, orłowskim, smoleńskim i tulskim, w tym zakłady zbrojeniowe w Tule i zbiornik paliwowy w Klińcach. Uderzenia te świadczą o rosnących możliwościach ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego w zakresie produkcji dronów, które są w stanie skutecznie razić słabo osłonięte obiekty infrastruktury przemysłowej oddalone o ok. 1 tys. km.
(...)
Obrońcy systematycznie rozbudowują pododdziały dronów uderzeniowych. 16 stycznia porucznik Robert Browdi „Madziar” – jeden z najbardziej znanych ukraińskich operatorów bezpilotowców – ogłosił rozbudowę swojego pododdziału do szczebla batalionu. Odtąd 414 Samodzielny Batalion Dronów Uderzeniowych ma operować w ramach zgrupowania piechoty morskiej. O rozbudowie podobnych pododdziałów informują także inne jednostki, m.in. przebywająca na rotacji 3 Brygada Szturmowa. Świadczy to o wyciągnięciu przez Ukraińców wniosków z niepowodzenia ofensywy letniej w 2023 r. i zapoczątkowaniu przez nich systemowych zmian w organizacji armii, uwzględniających ogromny wzrost znaczenia bezzałogowców i systemów walki radioelektronicznej.
Zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego Wadym Skibicki przyznał 17 stycznia, że obserwowane działania mobilizacyjne w Rosji są na tyle skuteczne, że przeciwnikowi udaje się uzupełniać na bieżąco poniesione straty. Odnosząc się do pogróżek Kremla, grożącego agresją na państwa bałtyckie, stwierdził, że rezerwy ludzkie i materiałowe agresora są niewystarczające, aby prowadzić operacje strategiczne na dwóch czy trzech kierunkach jednocześnie.
osw.waw.pl